Tyszkiewicz: taka szansa może się więcej nie powtórzyć

Najgorsza jest sytuacja, w której jest bieda, a władze samorządowe nie robią niczego, nie zaciągają kredytów, nie ryzykują, bo ich nie stać. Takie miejsca można tylko zaorać - uważa Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.
Tyszkiewicz: taka szansa może się więcej nie powtórzyć
Zdaniem Wadima Tyszkiewicza, prezydenta Nowej Soli, rozwój gospodarczy jest kluczem do wszystkiego: pomocy społecznej, kultury, edukacji.

- Jako prezydent niedużego miasta z przejściami mogę powiedzieć tylko, że trzeba zrobić wszystko, co w naszej mocy, by walczyć o rozwój gospodarczy. Nie będę budował basenu, tylko drogę do fabryki - podkreśla Wadim Tyszkiewicz.

Radzi samorządowcom, by najpierw rozwinęli gospodarkę, zwiększyli wpływy do budżetu, a dopiero potem to konsumowali.

- Jeśli zrobisz odwrotnie, będzie tragedia, wszyscy wyemigrują. Co z tego, że będzie basen, skoro ludzi nie będzie stać na bilet - zaznacza prezydent Nowej Soli.

Wadim Tyszkiewicz jest zdania, że jednostki samorządu terytorialnego są dziś w sytuacji, w której trzeba zaryzykować. Nowa Sól zadłuża się maksymalnie, by wykorzystać pieniądze z funduszy europejskich. Jej władze wychodzą bowiem z założenia, że taka szansa może się więcej nie powtórzyć.

Jego zdaniem najgorsza jest sytuacja, w której panuje bieda, a władze samorządowe nie robią niczego, nie zaciągają kredytów, nie ryzykują, bo ich nie stać. Takie miejsca nic, tylko zaorać.

Prezydent Nowej Soli nie zgadza się z tym, co jego zdaniem proponują nam politycy, czyli podziałem Polski na A, B czy C. Takie podziały są często niesprawiedliwe w kontekście na przykład pomocy publicznej.

- Weźmy pod uwagę województwo dolnośląskie z potężnym, prężnie rozwijającym się Wrocławiem i miejscowościami, które lepiej omijać z daleka. Takie przykłady znajdziemy w każdym województwie. Podobnie znajdziemy perełki, świetnie zagospodarowane miasta w Polsce wschodniej i zadłużone, brudne, bez perspektyw miasta w zachodniej części kraju - wyjaśnia Tyszkiewicz.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do przemkowianin: bardzo mądre słowa w ustach kogoś kto nie ma pojęcia o czym mówi. Gratuluję dobrego samopoczucia wynikającego z całkowitej nieznajomości tematu.

do przemkowianin, 2014-04-04 09:43:23 odpowiedz

Bardzo mądre słowa,kto nie ryzykuje to nic nie ma,tak jest w gminie Przemków.Mądra opozycja blokuje wszystko,uwala budżety dwa lata pod rząd,nie wyraża zgody na restrukturyzację.To jest działanie na szkodę gminy,ale już nie długo kończy się kadencja my ich niektórych radnych podsumujemy,włącznie z ...ich szefową . rozwiń

przemkowianin, 2014-03-27 21:37:25 odpowiedz

Zgadzam się z Alką - gadać każdy może. Kampania wyborcza rozpoczęta. O ile trudno się nie zgodzic w kwestii basenu, o tyle "droga do fabryki" mnie zastanowiła? To do fabryki nie ma drogi? A może jest, tylko kiepska? Tylko skąd pomysł, że zadłużenie się i poprawienie tej drogi coś zmieni (p...oza komfortem jazdy). Przybędzie od tego miejsc pracy? A może zmniejszy się bieda? A kredyt trzeba spłacić... Teraz modne stało sie budowanie terenów inwestycyjnych i inkubatorów przedsiębiorczości. Niektóre z nich to trafiona inwestycja, ale większość stoi pustych... Budowanie "drogi do fabryki" nie jest żadnym cudownym środkiem na biedę, może być równie głupie jak budowanie basenu (no, może jednak trochę mniej - utrzymanie drogi mnieij kosztuje ;)
Problem w tym, że ida wybory, więc każdy wójt/burmistrz/prezydent koniecznie chce coś wybudować, i często włąsnie dlatego opowiada, jak to "trzeba ryzykować (czytaj: brać kredyty), bo inaczej takie miejsce tylko zaorać"...
A mityczna współpraca z organizacjami pozarządowymi i "lokalnymi społecznościami" też róznie wychodzi. Najpierw pięknie wygląda, a potem każdy ciągnie do siebie ;)
Tyle, że i tak trzeba próbować...
rozwiń

miła, 2014-03-27 07:31:28 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE