Ubezpieczenie od szkód wywołanych siłami natury. Na co mogą liczyć samorządy?

Powalone drzewa, zniszczone dachy, zerwane linie energetyczne i tysiące mieszkańców bez prądu – to tylko niektóre skutki nawałnic, które przeszły przez kraj w ostatnich dniach. W wielu gminach rozpoczęło się liczenie kosztownych strat i czekanie na pieniądze z ubezpieczenia. Czy samorządy w takich sytuacjach z góry stoją na straconej pozycji?
Ubezpieczenie od szkód wywołanych siłami natury. Na co mogą liczyć samorządy?
Wysokość odszkodowania za daną szkodę jest uzależniona nie tylko od wysokości poniesionej straty, ale też od sposobu, w jaki zostało zawarte ubezpieczenie (fot. wikipedia)

Kapryśna aura zgotowała koszmar mieszkańcom i samorządowcom w wielu rejonach kraju. Nawałnice, które przeszły nad Polską w ubiegłym tygodniu, niszczyły zarówno wartość prywatną, jak i mienie gminne. 

O przykrych skutkach nawałnic przekonali się mieszkańcy gminy Moszczenica w powiecie piotrkowskim (woj. łódzkie). Tam strażacy musieli interweniować kilkadziesiąt razy, wyjeżdżali m.in. do zniszczonych budynków mieszkalnych i powalonych drzew.

– Nawałnica nie oszczędziła również zabytkowego parku przy dawnym dworze Karola Endera. Wiatr połamał i powalił około 20 starych drzew. Razem z prezesem Przedsiębiorstwa Komunalnego objeżdżamy miejsca i gospodarstwa dotknięte żywiołem. Sprawdzamy, czy wszystkie nadłamane drzewa zostały usunięte bądź zabezpieczone – relacjonował Krzysztof Jędrzejczyk, zastępca wójta Moszczenicy.

Ubezpieczenie może obejmować wszelkie szkody spowodowane silami natury

W starostwie szybko przystąpiono zarówno do naprawy tego, co siła żywiołu zniszczyła, jak i do liczenia strat. W takich sytuacjach zaczyna się oczekiwanie na wypłatę odszkodowania. Na co mogą liczyć gminy?

Jak wskazuje Jacek Kopacz, wiceprezes zarządu w Supra Brokers, oferującej ubezpieczenia m.in samorządom, ubezpieczenie może obejmować wszelkie szkody spowodowane silami natury, w tym oczywiście szkody spowodowane huraganem, wiatrem, powodziami, deszczami nawalnymi, pożarem, gradem czy uderzeniem pioruna. Jednak na wysokość odszkodowania ma wpływ wiele czynników, już na etapie zawierania umowy.

Zniszczone budynki mieszkalne i powalone drzewa to skutki nawałnicy w gminie Moszczenica (fot. facebook.com/Moszczenica)
Zniszczone budynki mieszkalne i powalone drzewa to skutki nawałnicy w gminie Moszczenica (fot. facebook.com/Moszczenica)

– Wysokość odszkodowania przyznanego za daną szkodę jest uzależniona nie tylko od samej wysokości poniesionej straty, ale także od sposobu, w jaki zostało zawarte ubezpieczenie i od rodzaju wartości, która została podana do ubezpieczenia [wartość odtworzeniowa, rzeczywista lub księgowa brutto]. W tym przypadku jest też bardzo ważne, by odpowiednio dobrać wartości, a także odpowiednie dodatkowe zapisy – klauzule do umowy ubezpieczeniowej, które zagwarantują nam pokrycie poniesionych strat w jak największym procencie – zaznacza Jacek Kopacz.

Wielkość szkód wpływa na czas, w jakim wypłacone zostanie odszkodowanie

Duże straty z pewnością czekają gminę Orzysz w woj. warmińsko-mazurskim. Tam nawałnice wyrządziły niemałe spustoszenie. Wiatr uszkodził sześć budynków komunalnych, w Zakładzie Usług Komunalnych wyrwało dach, uszkodzony został również dach hali widowiskowo-sportowej oraz szkoły podstawowej. Na dwie doby po nawałnicach wciąż 80 proc. mieszkańców pozostawało bez prądu.

– Szacujemy, że koszty strat wyniosą od 700 do 900 tysięcy złotych. Ubezpieczyciele będą szacować szkody, bazując na naszych protokołach. Nie wiem, jak długo potrwa procedura wypłaty odszkodowań, ale do tej pory mieliśmy w tej kwestii dobre doświadczenia – mówi Zbigniew Włodkowski, burmistrz Orzysza.

Jak wskazują eksperci, maksymalny czas, w którym towarzystwo ubezpieczeniowe musi wypłacić odszkodowanie, wynosi 30 dni, co zostało określone w ustawie.

– Często w prostszych przypadkach odszkodowanie można uzyskać w czasie krótszym, natomiast przy szkodach o większym rozmiarze lub bardziej skomplikowanych, często nie udaje się w określonym ustawowo terminie określić całkowitych kosztów poniesionej szkody i wartości należnego odszkodowania. Wtedy wypłacana jest tzw. kwota bezsporna, pozostała cześć odszkodowania jest wypłacana w różnym czasie, w zależności od odbudowy zniszczonego mienia – tłumaczy wiceprezes Supra Brokers.

Jak dodaje, proces likwidacji szkód zależy od jej rozmiarów. Jeśli w grę wchodzi szkoda obejmująca dużą część majątku, procedura jest bardziej skomplikowana i może być odłożona w czasie.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

a co to jest kwota bezsporna? to taka kwota którą ubezpieczyciel chce łaskawie od razu wypłacić, a o resztę trzeba się wykłócać, nic dziwnego, że takie kancelarie jak EUCO mają coraz więcej klientów

ewan, 2016-07-19 13:53:44 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE