Urzędnicy organizujący przetargi stronią od internetu

Urzędnicy odpowiedzialni za przetargi nie chcą, by oferty składane były w wersji elektronicznej. Unikają też kontaktów z wykonawcami za pośrednictwem internetu.
Urzędnicy organizujący przetargi stronią od internetu

Urząd Zamówień Publicznych przebadał 11,5 tys. respondentów. Z ankiety wynika, że zamawiający ciągle nie są przekonani do wykorzystywania urządzeń elektronicznych w postępowaniach przetargowych - podaje "Dziennik Gazeta Prawna".

Stosowanie internetu przynajmniej w większości przetargów jest regułą dla zaledwie co trzeciego ankietowanego. Przeszło 43 proc. z nich w żadnym z przetargów nie przewidziało możliwości wymiany informacji z wykonawcami za pośrednictwem drogi elektronicznej. 22 proc. organizatorów przetargów zaakceptowało e-mail, ale w niewielu postępowaniach.

W sprawozdaniu UZP czytamy, że im mniej zamawiający udzielali zamówień, tym mniejsza była ich skłonność do dopuszczania elektronicznej formy wymiany informacji. Z zamawiających, którzy w ogóle nie dopuszczali tej formy komunikacji, 59 proc. udzielało w ciągu roku 3 lub mniej zamówień, 19 proc. - od 4 do 10 zamówień, 12 proc. - od 11 do 25 zamówień, 10 proc. - ponad 25 zamówień.

Zamawiający pytani o powody tak dużej niechęci wobec internetu odpowiadali, że nie mają zaufania do e-maili lub też nie mają z nimi doświadczeń (22 proc.), mają problemy z archiwizacją i dokumentowaniem korespondencji (20 proc.), brakuje im komputerów (14 proc.) lub narzekają na niejednoznaczne przepisy (12 proc.).

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE