Urzędy nie oszczędzają na obsłudze

  • przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 29-11-2013
  • drukuj
Zdarza się, że na jeden urząd przypada nawet kilkadziesiąt stanowisk konserwatorskich. Nie brakuje też sekretarek, kierowców i sprzątaczek. Tak wynika z sondy przeprowadzonej przez "DGP".
Urzędy nie oszczędzają na obsłudze

W urzędach wojewódzkich zdarzają się przypadki zatrudniania więcej niż jednej osoby do obsługi sekretariatu. Na przykład w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim (ŚUW) jest 15 wydziałów, a do ich obsługi przypisanych jest 23 pracowników. Administracja tłumaczy to m.in. wymogami kodeksu pracy, który przewiduje 40-godz. tydzień pracy.

- U wojewody i jego dwóch zastępców jest siedem sekretarek, bo pracują w systemie zmianowym - podkreśla Katarzyna Smuga z ŚUW.

Z kolei Lubelski Urząd Wojewódzki zatrudnia 7 robotników gospodarczych oraz 16 konserwatorów.

- W urzędzie jest mnóstwo doraźnych prac, takich jak np. ustawianie stołów i krzeseł w salach konferencyjnych, które udostępniamy goszczącemu w naszych obiektach Urzędowi Marszałkowskiemu, lub wynajmowanych na zewnątrz. Nasze budynki w Lublinie, Chełmie, Zamościu i Białej Podlaskiej są leciwe, więc wymagają także ciągłych drobnych prac konserwacyjnych - przekonuje na łamach "DGP" Michał Sadura, doradca wojewody lubelskiego.

Więcej: gazetaprawna.pl

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE