Urzędy rezygnują z centralnych zakupów

Liczba urzędów rezygnujących z centralnych zakupów wzrosła z 9 proc. w 2011 r. do aż 91 proc. w 2014 r. - wynika z raportu NIK. Dlatego też, zdaniem Izby trzeba rozwijać Centralny System Zamówień Publicznych.

Izba w informacji o wynikach kontroli wskazała też na wysokie wynagrodzenia Centrum Usług Wspólnych (CUW), pobierane za organizowanie przetargów na rzecz instytucji centralnych, co często podnosiło koszty całego postępowania.

"Wynagrodzenie dla CUW za przeprowadzenie postępowania niwelowało niekiedy ekonomiczny efekt skali zamówienia centralnego. Kontrola wykazała, że propozycje wysokości wynagrodzeń przedkładane przez CUW Szefowi KPRM były akceptowane bez pogłębionej, sformalizowanej analizy pomimo, że jednostki krytycznie odnosiły się do zasadności ustalenia wysokości części z nich" - zaznaczyli kontrolerzy.

Ponadto, pomimo włączenia kontrolowanych przez NIK podmiotów do centralnego systemu zamówień, nie nastąpiło w nich zmniejszenie liczby osób zajmujących się zamówieniami publicznymi, a co się z tym wiąże nie obniżono kosztów osobowych.

Celem kontroli Najwyższej Izby Kontroli była ocena prawidłowości i efektywności funkcjonowania Centralnego Systemu Zamówień Publicznych (CSZP) w wybranych jednostkach administracji rządowej, od momentu jego powołania w 2011 r. NIK zbadała, jak centralne zamówienia są planowane i realizowane przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, Centrum Usług Wspólnych i poszczególne jednostki administracji centralnej. Izba chciała też sprawdzić, jak działa obecny system, w porównaniu z wcześniejszym systemem zdecentralizowanym, w którym każda z jednostek sama realizowała zamówienia.

Jak wykazała kontrola, mimo pozytywnej oceny kosztów centralnych zamówień, większość jednostek administracji centralnej rezygnowała z nich w ostatnich latach, na rzecz samodzielnego organizowania przetargów. Choć wprowadzenie takiej możliwości miało być jedynie uzupełnieniem i wyjątkiem od obowiązku uczestnictwa w CSZP, to od początku funkcjonowania centralnego systemu (ruszył w 2011 r.), systematycznie wzrastała liczba jednostek administracji rezygnujących z centralnych zakupów. Podczas gdy w 2011 r. rezygnowało z nich tylko 9 proc. jednostek, to w 2013 r. już 75 proc., a do końca sierpnia 2014 r. aż 91 proc.

Tymczasem, jak przekonuje Najwyższa Izba Kontroli, największe korzyści z centralnych zakupów można osiągnąć dzięki efektowi skali - im więcej instytucji w nich uczestniczy, tym większe oszczędności niesie system.

Zdaniem kontrolerów NIK system organizowanych centralnie zakupów dla jednostek organizacji centralnej jest znacznie bardziej wydajny i pozwala ograniczać wydatki związane z zamówieniami publicznymi. Potwierdziły to wyniki ankiety przeprowadzonej w 58 jednostkach administracji centralnej, z których 71 proc. wskazało, że ceny uzyskiwane wskutek uczestnictwa w zamówieniach organizowanych przez centralnego zamawiającego (CUW) były niższe, niż w przypadku samodzielnego ich organizowania. Przeciwnego zdania było 29 proc. ankietowanych instytucji.

Dlatego zdaniem NIK system ten należy nadal rozwijać, lecz powinien on bardziej zwracać uwagę na potrzeby zamawiających. Zaleca zatem kancelarii premiera staranniejsze przygotowywanie wykazu zamówień centralnych na dany rok, w oparciu o zapotrzebowanie centralnych urzędów i ministerstw. Ma to zapewnić CUW więcej czasu na przygotowanie i przeprowadzenie postępowań o udzielenie zamówień.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU