Ustawa krajobrazowa, Łódź: Kodeks reklamowy może zaszkodzić zarządcom nieruchomości

Konsekwencje wprowadzenia zbyt radykalnego kodeksu reklamowego mogą sięgać dalej niż estetyka miasta. Chodzi o nawet tysiąc miejsc pracy, które mogą zniknąć – przestrzegają właściciele i zarządcy nieruchomości w Łodzi.
Ustawa krajobrazowa, Łódź: Kodeks reklamowy może zaszkodzić zarządcom nieruchomości
Dzięki reklamie wyremontowaliśmy elewacje,dziedziniec posesji i mieszkania – wymienia Elżbieta Gołacka, zarządca kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 114 w Łodzi (fot.mat.pras.)

Ustawa krajobrazowa, jak weszła w życie 11 września, reguluje obecność reklamy w przestrzeni miejskiej. Od tego czasu lokalne samorządy mają prawo do rozpoczęcia prac nad tzw. kodeksem reklamowym. Ma to być zbiór zasad i warunków umieszczania reklam na nieruchomościach w danym regionie. Jednym z założeń kodeksu będzie regulacja kwestii reklam wielkoformatowych.

Zarządcy i właściciele kamienic mają obawy

Łódź ma ambicje, by jako pierwsze miasto w Polsce utworzyć kodeks reklamowy. Miasto planuje wraz z końcem roku zakończyć konsultacje i przejść do kolejnego etapu prac. Ale rozmowy nie są łatwe.

Na początku października w Urzędzie Miejskim rozpoczęto rozmowy z przedstawicielami największych firm reklamowych w Polsce, zapraszając do debaty małe i średnie przedsiębiorstwa.

Swoje stanowisko określiła Ogólnopolska Izba Gospodarcza Reklamy Wielkoformatowej. Głos w dyskusji zabrali też właściciele i zarządcy nieruchomości. Oni najbardziej obawiają się spadku dochodów, bo wpływ z reklam na kamienicach pozwalały im niejednokrotnie na przeprowadzenie niezbędnych remontów.

– Wieloletnie wpływy z reklam miały pokaźny udział w sfinansowaniu remontu naszej kamienicy. Pomimo, iż jest ona wpisana do rejestru zabytków, Miasto nie dołożyło nam do tego nawet złotówki, a teraz chce nas pozbawić jednego ze źródeł dochodu – mówi Elżbieta Gołacka, zarządca kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 114 w Łodzi.

Jak dodają zarządcy, nie zawsze chodzi tylko o odnawianie budynków. Często reklama, także wielkoformatowa, pozwala im na utrzymanie biznesu w trudnych czasach. Jednym z przykładów jest Central w Łodzi, który dotkliwie odczuł trwający prawie 2 lata remont ulicy Piotrkowskiej.

– Spółdzielcze Domy Handlowe „Central”, działające w Łodzi od 1972 roku, obok działalności handlowej mają wpisany w rejestrze handlowym wynajem powierzchni pod reklamy. Wprowadzenie z urzędu w bliskim otoczeniu Centralu silnej konkurencji handlowej w postaci marketów i hipermarketów oraz trwająca od dwóch lat budowa trasy W-Z spowodowały, że znaleźliśmy się w trudnej sytuacji ekonomicznej, którą pogłębi jeszcze zakaz umieszczania na naszych budynkach handlowych reklam – mówi Wiesława Kołek, prezes Spółdzielczego Domu Handlowego Central.
– Wpływy z reklam stanowią znaczącą pozycję w budżecie naszej firmy. Dzięki nim modernizujemy i remontujemy nasze stoiska, możemy utrzymać zatrudnienie, które już zostało zredukowane o 20 osób z powodu utrudnionego, poprzez trwającą budowę trasy, dostępu klientów do Centralu. Brak wpływów z reklam może postawić pod znakiem zapytania dalsze jego funkcjonowanie – dodaje.

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Podstawowa kwestia jest wyeliminowanie reklam nielegalnych - wieszanych na płotach i ścianach, ustawianych bez pozwoleń, które rażą swoją brzydotą i zaniedbaniem, wpowadzają chaos. Z tym trzeba walczyć. Porządek opiera się na jasnych normach, których się przestrzega. Reklama systemowa jest dobrym na...rzędziem komunikacji dla lokalnego biznesu. trzeba to wykorzystać. Nie jest sztuką wprowadzić totalny zakaz reklamy w Łodzi, tylko co mają robić przedsiębiorcy, jak dotrzeć do klienta? rozwiń

Staszek, 2015-11-29 11:11:43 odpowiedz

Zakazując wieszania reklam wielkoformatowych pogłębi się bezrobocie oraz nie poprawi się estetyka miasta, bo nie będzie pieniędzy na ich remont... Dzięki reklamą znajdują się fundusze na odnowienie starych, sypiących się kamienic.

Zośka, 2015-11-27 13:54:48 odpowiedz

Nie przeszkadzają mi estetyczne duże reklamy, które często zasłaniają odpadające tynki. Nieestetyczne za to są miejsca upstrzone małymi banerkami, reklamami, każda inna, każda bardziej krzykliwa, byle jak powieszona. Mydło i powidło.

Ula, 2015-11-27 10:58:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE