PARTNER PORTALU
  • BGK

Ustawa krajobrazowa swoje, miasto swoje. Gliwice: “Chaos reklamowy wymknął się spod kontroli”

  • 24gliwice.pl    9 marca 2018 - 10:53
Ustawa krajobrazowa swoje, miasto swoje. Gliwice: “Chaos reklamowy wymknął się spod kontroli”
Bałagan reklamowy w Gliwicach widoczny jest w wielu miejscach (fot.24gliwice.pl)

Gliwice nie zamierzają wdrażać przepisów tzw. ustawy krajobrazowej, bo jak twierdzi tamtejszy magistrat, dobrze funkcjonują te obecne, ujęte w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego, a problemem jest samowolka.




  • W kwestii chaosu reklamowego próba wywarcia wpływu na urzędników najczęściej prowadzi do prostej konkluzji: skoro przepisy są tak dobre, to dlaczego wciąż jest tak źle?
  • Niestety bez faktycznych chęci i woli przeprowadzenia zmian, problemu nie rozwiążą żadne regulacje prawne.

– Jak można tego nie zauważać? Potężna i niekontrolowana ilość “reklam” w Gliwicach już dawno wymknęła się spod kontroli – pisze mieszkaniec, który postanowił interweniować w tej sprawie w magistracie.

Najpierw wysłał serię zdjęć, w której prezentuje oblepione reklamową samowolką ściany, słupy i płoty na ul. Daszyńskiego. Później z prośbą o komentarz zwrócił się do naczelników wydziałów UM.

- Niestety, problemy z reklamą, chaotyczną i nieuporządkowaną, wynikają z samowoli budowlanej, której egzekucja należy do organu nadzoru budowlanego - informuje Tatiana Marcinów, nnaczelnik wydziału architektury i budownictwa. - Z przykrością stwierdzam, że w przypadku banerów reklamowych wygląd otoczenia zależy w dużej mierze od pomysłu i inwencji przedsiębiorców. Przyjęcie w Gliwicach uchwały regulującej zasady i warunki sytuowania m.in. reklam, nie gwarantuje uzyskania oczekiwanych efektów wizerunkowych w przestrzeni publicznej w zakresie tego typu reklam - dodaje.

- Rzeczywiście odpowiedzialność za brak egzekwowania przepisów ponosi Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Jestem rozczarowany jego postawą w walce z nielegalnymi reklamami i rozumiem zdanie gliwickiego magistratu. Niestety, nie do końca się z nim zgadzam – komentuje Jakub Kowalski z gliwickiego serwisu Gruba Tektura. - Ostatecznie to komu, jak nie włodarzom, powinno zależeć na wyglądzie własnego miasta? Oczekiwanie na samoistne rozwiązanie problemu reklam to proszenie się o estetyczną katastrofę - przekonuje Kowalski.

O wdrożenie przepisów ustawy krajobrazowej wnioskował w ubiegłym roku także radny Jan Pająk (KdGZF).

- Gliwice są obsypane reklamami i banerami, które tylko szpecą miasto. Wiele miast ten problem już rozwiązało właśnie dzięki ustawie krajobrazowej. Można zaczerpnąć dobre pomysły i rozwiązania z uchwał, które zostały już przyjęte przez inne miasta - proponował w piśmie do wiceprezydenta Piotra Wieczorka.

- Regulacje dotyczące reklam mogą wiązać się ze znacznymi nakładami (w tym kadrowymi) i zmianami organizacyjnymi, w pierwszej kolejności należy sprawdzić i przeanalizować jak funkcjonują rozwiązania w miastach, gdzie takie uchwały zostały podjęte - odpowiadał w lutym 2016 roku Piotr Wieczorek.

I choć wiceprezydentowi można zarzucić urzędniczą spychologię, to nie można odmówić racji w chłodnej ocenie samej ustawy. Dwa lata temu, gdy wchodziła w życie, mówiono o wielkim cięciu i uwolnieniu polskiego krajobrazu od kiczu i bałaganu. Wdrażanie ustawy idzie jednak jak po grudzie, a na drodze stają nie tylko lokalni przedsiębiorcy, ale też… urzędy wojewódzkie (zakwestionowały m.in. uchwały Ciechanowa i Łodzi).

Czytaj też: Ustawa krajobrazowa ma już dwa lata. I wciąż pozostaje… eksperymentem





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.