• PARTNERZY PORTALU

Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych: Doczekamy się nowelizacji?

• Resort Zdrowia przyznaje, że przepisy ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz jej akty wykonawcze budzą wątpliwości.
• Nowa ustawa ma kompleksowo unormować kwestię stwierdzania zgonu, związaną z tym organizację systemu ochrony zdrowia oraz zasady finansowania.
• O zmiany w tym zakresie wielokrotnie apelowały samorządy i rzecznik spraw obywatelskich.
 Ustawa o cmentarzach i chowaniu zmarłych: Doczekamy się nowelizacji?
Zmiany w przepisach miałyby zapewnić sprawne działanie służb odpowiedzialnych za utrzymanie porządku i bezpieczeństwa w zakresie stwierdzenia zgonu oraz pieczy nad zwłokami. (fot.fotolia)

Rzecznik Praw Obywatelskich kilkukrotnie apelował o podjęcie działań legislacyjnych, których następstwo miała stanowić nowelizacja ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz rozporządzenia Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej z dnia 3 sierpnia 1961 r.w sprawie stwierdzenia zgonu i jego przyczyny.

- Czynności stwierdzenia zgonu i jego przyczyn oraz wystawienie karty zgonu nie wypełniają wymogów definicji świadczenia zdrowotnego. Wobec czego brakuje systemowych zasad rozliczeń i finansowania czynności stwierdzenia zgonu – czytamy w wystąpieniu RPO do ministerstwa zdrowia z ubiegłego roku.

Bulwersujące sytuacje, samorządy biorą sprawy w swoje ręce

Jak podkreśla dr Aleksandra Wentkowska, pełnomocnik terenowy RPO w Katowicach, kolejne kontrowersyjne informacje oraz pojawiające się w praktyce ratowniczej problemy skłaniają do postawienia pytania o kompleksowość obowiązujących regulacji prawnych oraz pilnego przyjęcia rozwiązań funkcjonujących w innych państwach w postaci instytucji kornera lub lekarza orzecznika.

Chodzi np. o sytuacje, w których załoga karetki stwierdza zgon osoby, do której została wezwana, ale zostawia zwłoki na miejscu ich znalezienia. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, zwłoki osób zmarłych lub zabitych w miejscach publicznych przewozi się przed ich pochowaniem, na wniosek właściwego organu, do zakładu medycyny sądowej. W razie braku takiego zakładu na terenie powiatu – do najbliższego szpitala mającego prosektorium, przy czym organizowanie tego przewozu należy do zadań powiatu. Bywa, że zwłoki leżą w miejscu publicznym nawet kilka godzin.

- Instytucja kornera lub lekarza orzecznika nie wypełni wszystkich braków w regulacjach związanych ze stwierdzeniem zgonu, ale może przynajmniej ukierunkować, uściślić i zgrupować odpowiedzialność za orzeczenie o zgonie w zakresie kompetencji jednej osoby (instytucji) - podkreśla Wentkowska.

Dodaje, że już w kilku miejscowościach starostowie zdecydowali o powierzeniu lekarzom zadań koronera w oparciu o środki samorządowe.

- Takie osoby zostały dotychczas wyznaczone przez starostów i prezydentów miast na prawach powiatu w 11 samorządach na Podkarpaciu. Nowa procedura doskonale się również sprawdza w Łodzi, Opolu czy Będzinie. W Piotrkowie Trybunalskim urząd miasta ma podpisane umowy z pięcioma lekarzami, do których kontakty otrzymała policja i straż miejska – kontynuuje pełnomocniczka RPO.

Zmiany w przepisach miałyby zapewnić sprawne działanie służb odpowiedzialnych za utrzymanie porządku i bezpieczeństwa w zakresie stwierdzenia zgonu oraz pieczy nad zwłokami i szczątkami ludzkimi. W związku z tym Rzecznik wnosił o rozważenie ustanowienia instytucji koronera. Minister Zdrowia w piśmie z dnia 13 czerwca 2014 r. zapewnił o pracach nad nowelizacją ustaw, która jednak nie doszła do skutku. Natomiast Minister Sprawiedliwości w piśmie z dnia 10 marca 2015 r. uznał, że nie widzi potrzeby wprowadzania instytucji koronera.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

"...w postaci instytucji kornera..." Drogi autorze co to za zlepek językowy? Dlaczego większość pismaków nie szanuje własnego języka! W Polsce nie istnieje tak twór jak Koroner. Jest i owszem lekarz patomorfolog lub lekarz medycyny sądowej.

Jacek W, 2016-01-27 10:51:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU