PARTNER PORTALU
  • BGK

Ustawa o OZE spowolni rozwój energetyki wiatrowej?

  • PAP    24 listopada 2014 - 19:28
Ustawa o OZE spowolni rozwój energetyki wiatrowej?

Wejście w życie ustawy o OZE w obecnej formie spowolni rozwój energetyki wiatrowej i zagrozi celowi udziału energii odnawialnej w 2020 r. dla Polski - ocenia branża. Inne "zielone" technologie uzupełnią braki - odpowiada resort gospodarki.




Rządowy projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE) trafił do specjalnej sejmowej podkomisji. Niewykluczone, że już we wtorek przyjmie ona sprawozdanie dla komisji ds. energetyki.

Czytaj też: Założenia projektu ustawy o OZE są nierealne

Generalnie rząd w projekcie diametralnie zmienia system wsparcia dla OZE, odchodząc od premiowania produkcji energii świadectwami pochodzenia - "zielonymi certyfikatami", które można sprzedać na giełdzie.

Zamiast tego, od 2016 r. ma obowiązywać system aukcyjny - rząd wyznaczy potrzebną ilość "zielonej energii" do realizacji np. celów klimatyczych, określi jej cenę maksymalną (tzw. referencyjną) i przeprowadzi aukcje, które wygra ten, kto zaoferuje energię z OZE taniej. Cała pula będzie podzielona na udziały dla poszczególnych technologii - wiatr, hydroenergetykę, biomasę itp.

Jednak branża energetyki wiatrowej przestrzega, że proponowane przepisy doprowadzą do dwuletniej luki inwestycyjnej - okresu, w którym nie powstaną nowe źródła OZE ze zwględu na zmianę przepisów. To z kolei może zagrozić unijnemu celowi 20 proc. energii z OZE w 2020 r. - mówił w poniedziałek na XVII Forum Energetyki Wiatrowej w Warszawie prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej Wojciech Cetnarski.

Zgodnie z propozycjami projektu ustawy, jeśli instalacja wyprodukuje pierwszą energię do końca 2015 r., będzie mogła pozostać w starym systemie wsparcia, natomiast rozpoczynające produkcję później, trafią do systemu aukcji.

Harmonogram wprowadzania ustawy nie pasuje do cykli inwestycyjnych - podkreślał Krzysztof Kajetanowicz z firmy doradczej TPA Horwath. Obecnie zapadają decyzje inwestycyjne dla farm, które ruszą z końcem 2015 r., ale potem przez prawie dwa lata nie powstanie nic - tłumaczył. Aukcje ruszą w 2016 r., a nikt nie zacznie budować czegokolwiek, jeśli nie wygra wcześniej aukcji, to oznacza, że instalacja będzie gotowa pod koniec 2017 r. - dodał.

To - według PSEW - oznacza, że luka potrwa przez 2016 i prawie cały 2017 r. TPA Horwath wyliczyło, że dwuletnia luka oznacza dla Polski w 2020 r. niedobór "zielonej" energii, którą trzeba będzie wirtualnie dokupić za granicą za 2-2,8 mld zł rocznie. Przy wprowadzeniu rocznego okresu przejściowego dla wiatraków oraz dedykowanej biomasy koszty transferów statystycznych czyli wirtualnego zakupu - spadną do 1-1,5 mld zł rocznie - ocenia firma.

Dodatkowo, jak wskazał Cetnarski, aby osiągnąć w 2030 r. 14 GW mocy wiatrowych zaplanowane w projekcie polityki energetycznej Polski do 2050 r. tempo budowy farm musi przyspieszyć. Do zbudowania 14 GW potrzeba 80 mld zł, a to jest kapitał o który trzeba konkurować z systemami wsparcia w innych krajach - podkreślał Cetnarski.

Jednak dyrektor Departamentu OZE w ministerstwie gospodarki Janusz Pilitowski przekonywał, że braki "zielonej" energii spowodowane wolniejszą budową farm wiatrowych można będzie uzupełnić energią z innych technologii OZE.

Zapisy ustawy jasno wskazują, że dla ustawodawcy najważniejszy jest system aukcyjny, który docelowo ma się stać dominującym, a z takim podejściem stoi przedłużanie funkcjonowania dzisiejszego systemu poza rok 2015, czyli okres przejściowy - mówił Pilitowski.

PSEW wskazywało też, że wolumeny w projektowanych aukcjach zielonej "energii", ich terminy oraz ceny referencyjne będą ustalane przez rząd co rok. To niewiadome, a to dla inwestorów kolejny czynnik ryzyka - mówił prezes PSEW.

Pilitowski przyznał, że w nowej ustawie ryzyko dla inwestorów rośnie - choćby przez niepewność cen - ale jeśli ktoś już wygra aukcję, będzie miał sytuacje daleko bardziej stabilną niż dziś.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • diament, 2014-11-26 11:38:52

    Obawy PSEW o włane fotele znajdują ujście w portalach i gazetach ale głosu ludzi udręczonych na pokolenia przez wiatraki z tamtej strony nie słychać. Brzęk mamony i dorobiona ideologia a zapewne niemałe apanaże płynące róznymi drogami do decyzdentów decyzdują na co wydamy miliardy zł. Energetyka pro...sumencka wciąż nawet nie w powijakach, bo tu sa miejsca pracy i rzeczywisty zysk dla Kowalskiego. Nie pozwólmy zdewastować Polski złomem wiatrakowym, z tego nie ma prądu i żadnych ale to najmniejszych skutków dla zmniejszenia ocieplenia klimatu. Raprty w sprawie możliwości ograniczenia zmian klimatycznych poprzez utopijną redukcję CO2 są niekorzystne dla branży wiatrakowej więc o nich sie nie mówi. 3xNIE  rozwiń
  • Ronni, 2014-11-25 11:07:45

    Do bb: Witam, nie podzielam obaw, z uwagi na fakt, iż nakład poniesiony przez inwestora - pobudza z jednej strony rynek technologiczny (wytwórców technologii) - tworząc nowe miejsca pracy (Niemcy - ok. 1 milion osób pracuje w branży, której jeszcze 20 lat temu nie było) oraz generuje koszty, zdol...ne do odpisania od podatków. Tzn. inwestora kosztuje jedynie koszt pieniądza. Po drugie, wszystkie kopalnie są utrzymywane z przyczyn politycznych. W Niemczech przemysł wydobywczy węgla został stopniowo wygaszany - poprzez tzw. Kohlenpfenig - tzn. użytkownik energii płacił do KW 3 Pfenigi - na pokrycie kosztów zabezpieczenia wynagrodzenia zwalnianych górników. Obecnie utrzymuje sie kopalnie w stanie czuwania. Rynek OZE w Niemczech jest już na tyle stabilny, że zniesiono już dopłaty do zielonej energii.  rozwiń
  • sołtysspiczki, 2014-11-25 09:27:51

    w naszym kochanym państwie jest 50 letnie opużnienie w rozwoju inni rozbierają a złom i truciznę wiozą do polski nieważne ile to będzie kosztowało do tego Państwo dołozy .pytanie z czego a no podniesie się opłatę za energię i śmieci dla biednego obywatela

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.