Ustawa o samorządzie powiatowym: miasta będą mogły występować z powiatów

Jeżeli Sejm zaakceptuje przyjęte przez Senat zmiany w ustawie o samorządzie powiatowym, wszystkie miasta liczące powyżej 70 tys. mieszkańców będą mogły złożyć wniosek do Rady Ministrów o nadanie im statutu miast - powiatów.
Ustawa o samorządzie powiatowym: miasta będą mogły występować z powiatów
Jeśli Sejm zaakceptuje senackie zmiany, Inowrocław i inne miasta liczące ponad 70 tys. mieszkańców będa mogły występować z powiatów

Senat zakończył prace nad zmianą ustawy o samorządzie powiatowym i uchylił drzwi do wystąpienia z powiatów ziemskich nie tylko dla miast - byłych stolic województw, lecz również wszystkich tych, które liczą powyżej 70 tys. mieszkańców.

Od kilkunastu lat miasta prezydenckie średniej wielkości domagały się prawa do inicjatywy w tej sprawie. Liderem działań był tu prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza, który kilka razy organizował ogólnopolskie spotkania prezydentów miast liczących powyżej 50 tys. mieszkańców.

Projekt senatorów PO

Znaczne przyśpieszenie w tej sprawie nastąpiło po włączeniu się prezydenta Piły Piotra Głowskiego i złożeniu przez grupę senatorów w marcu br. projektu ustawy, który zakładał nadanie prawa do tzw. powiatu grodzkiego dla miast, które były kiedyś stolicami województw.

10 czerwca odbyło się w tej sprawie posiedzenie dwóch senackich komisji z udziałem m.in. prezydentów: Inowrocławia, Piły i przedstawicieli Związków Powiatów Polskich.

W jego trakcie prezydent Inowrocławia zaapelował do Senatu o wprowadzenie do projektu ustawy poprawki, która umożliwi jego miastu i innym miastom średniej wielkości „wybicie się na niepodległość”.

W kolejnym dniu senatorowie Rulewski i Zientarski zdecydowali się na oficjalne zgłoszenie podstawowej poprawki, a już 12 czerwca Senat przyjął zmianę do ustawy o samorządzie powiatowym.

Gdyby nie poprawki tych senatorów, to prawo do inicjatywy wyłączenia z powiatu ziemskiego miałby liczący 42 tys. mieszkańców Sieradz, a pozbawiony byłby jego 74 tys. Inowrocław.

- W ciągu 48 godzin był to prawdziwy „blitzkrieg” – mówi prezydent Inowrocławia. - Jestem wdzięczny senatorom za pochylenie się nad naszym problemem.

Jedno miasto - jeden gospodarz

- Sprawa, która przez blisko 20 lat nie mogła być rozwiązana, ma szanse na korzystny finał, a miasta średniej wielkości mogą nareszcie rozwijać się zgodnie z zasadą „Jedno miasto - jeden gospodarz” – dodaje Brejza.

Miasta, pozbawione prawa grodzkiego podkreślają, że ich problemem jest zdublowana administracja, brak samodzielności w zarządzani drogami oraz prowadzeniu spójnej polityki oświatowej i inwestycyjnej.

Brak praw grodzkich utrudnia także walkę z bezrobociem – stosowne środki finansowe i uprawnienia posiadają Powiatowe Urzędy Pracy. Podwójne są także domy kultury czy biblioteki.

Niespodzianką na posiedzeniu komisji senackiej były wystąpienia przedstawicieli powiatów, którzy wyrazili pozytywne stanowisko dla wniosków wniesionych przez Ryszarda Brejzę, aby stworzyć możliwość do wystąpienia z powiatów nie tylko dla miast – byłych stolic województw, lecz również tych liczących powyżej 70 tys. mieszkańców.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (20)ZOBACZ WSZYSTKIE

Oby takie rozwiązanie dotarło do Pierwszej Stolicy Polski, która praktycznie sąsiaduje z Inowrocławiem, choć jesteśmy w dwóch różnych województwach i tak samo jak Inowrocław znajduje się obecnie w cieniu Bydgoszczy, tak samo Gniezno jest tylko tłem dla Poznania czy przede wszystkim podobnej wielkośc...i Konina tylko dlatego, że ten ma status miasta na prawach powiatu. rozwiń

Gnieźnianin, 2015-06-19 19:25:03 odpowiedz

Do jawa: nie interesują mnie motywy lecz zapewnienie sprawnego wykorzystania całego potencjału miasta tak jak to jest w innych miastach wydzielonych z powiatów

rrr, 2015-06-17 13:00:46 odpowiedz

Do rrr: Po pierwsze, to pilanka ma rację co do motywów. Przez 15 lat nikomu obecny układ nie przeszkadzał (w tym Głowskiemu, który jest drugą kadencję prezydentem) zaś po przegranych wyborach do powiatu, w ciągu dwóch miesięcy zmiany w ustawie zostały przygotowane i uchwalone. I gdyby jeden z lokaln...ych działaczy nie zauważył notatki w prasie, to pilanie dowiedzieliby się o zmianie po jej uchwaleniu. To mniej więcej tak jakbyśmy się jutro obudzili i dowiedzieli z wiadomości porannych, że w nocy sejm zmienił konstytucję. Po drugie są dwie opcje: albo po wyjściu Piły powiat się rozpadnie (gminy przejdą do sąsiednich powiatów, co jest bardzo realne) i wtedy Piła pozostanie samotną twierdzą co będzie dla nie bardzo niekorzystną sytuacją, zwłaszcza po publicznych wypowiedziach włodarzy miasta, że gminy tylko Pile ciążą. Albo powiat się mimo wszystko ostanie i dopiero wtedy będzie dublowanie - dwa wydziały komunikacji, dwa wydziały budownictwa, dwa kuratoria, dwa wydziały geodezji itd., itp. Tak, że z tym hura-optymizmem byłbym ostrożniejszy. rozwiń

jawa, 2015-06-17 00:01:54 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU