Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę bez podpisu prezydenta? Samorządowcy nie tracą nadziei

  • Michał Nowak
  • 12-10-2017
  • drukuj
Samorządowcy coraz bardziej przychylnie spoglądają na współpracę z prezydentem Andrzejem Dudą. Szczególnie, że ten chce im pomóc w realizowaniu projektów, które wpłyną na poprawę funkcjonowania samorządu terytorialnego w Polsce.
Ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę bez podpisu prezydenta? Samorządowcy nie tracą nadziei
Prezydent powiedział, że na szkodliwe ustawy dla JST będzie patrzył podobnie jak na tą o regionalnych izbach obrachunkowych. (fot. prezydent.pl)

Tymczasem na horyzoncie pojawiła się inna kontrowersyjna ustawa - o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, której projekt został przyjęty przez rząd 10 października. Konsekwencją ustawy będzie m.in. wprowadzenie regulatora cen wody. Podczas spotkania prezydenta z samorządowcami mocno wybrzmiewało, że ustawa jest przykładem niszczenia samorządu. Przedstawiciele JST obawiają się m.in. wzrostu cen wody.

Czytaj też: Marszałek o prezydencie Andrzeju Dudzie: Znaleźliśmy partnera do rzeczowego dialogu

- Tutaj mogą być różne zagrożenia – mówi Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol i wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP. – Przykładowo wiele gmin, szczególnie tych małych, prowadzi wodociąg bez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego. Chodzi o to, żeby było taniej. Wtedy nie nalicza się w cenie wody amortyzacji ani kosztów na opłacenie pracowników, bo to są często pracownicy urzędu. Jest wątpliwość, czy regulator nie policzy cen w taki sposób, że one drastycznie wzrosną. W małych gminach, gdzie są małe instalacje wodociągowo-kanalizacyjne, jak również bardzo małe oczyszczalnie, te koszty amortyzacji mogą generować bardzo znaczące podwyżki w cenie wody i ścieków. Ta ustawa powoduje wiele zagrożeń – podkreśla Iwaniuk.

Co ciekawe, ustawa została skierowana do Sejmu bez wcześniejszej konsultacji z Komisją Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego. Samorządowcy nie omieszkali poinformować Andrzeja Dudy o tym fakcie i podkreślili, że jest to działanie niezgodne z zasadami konstytucyjnymi. Prezydent już wie, że powinien interweniować, jeśli będzie taka potrzeba. Ale Andrzej Porawski ze Związku Miast Polskich studzi emocje, że wcale nie ma gwarancji, iż prezydent ustawę zawetuje.

- Wcześniej występowaliśmy do prezydenta o niepodpisywanie ustaw reformujących oświatę, ale prezydent podkreślił, że u niego w programie również była reforma oświaty i się z nami nie zgodził. I miał do tego prawo, bo przecież jest naszym partnerem, a nie zakładnikiem – zaznacza Porawski, ale też dodaje, że prezydent jednoznacznie dał sygnał, iż wszelkie projekty ustaw związane z samorządami będzie rozpatrywał pod takim kątem, jak wspomnianą ustawę o RIO. To z kolei daje nadzieję, że jeśli ustawa istotnie będzie szkodzić samorządom, to zostanie przez głowę państwa zawetowana.  

Powiaty i województwa dalej poza konstytucją?

Kolejnym interesującym tematem poruszonym na spotkaniu był fakt umocowania powiatów i województw w Konstytucji RP. Na ten problem zwracał już wcześniej uwagę Jacek Krupa, marszałek woj. małopolskiego: – Kwestie szczebla powiatowego czy wojewódzkiego są regulowane ustawami, które może zmienić każda większość parlamentarna, jeśli tylko będzie miała na to ochotę – mówił marszałek.

Na razie ani samorządowcy, ani prezydent Andrzej Duda żadnych deklaracji nie składali. Ale podczas dyskusji na temat ewentualnego uregulowania kwestii samorządów powiatowych i wojewódzkich w konstytucji pojawiły się pewne zastrzeżenia.

Wskazywano, że skoro nowa konstytucja ma obowiązywać przez następne 20-25 lat, to wpisanie do niej powiatów staje się kwestią dyskusyjną. Sprawa funkcjonowania samorządu powiatowego budzi kontrowersje choćby ze względu na jego niski stopień dochodów własnych w porównaniu z udziałami w budżecie państwa.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU