Ustawa wiatrakowa. Gminy nie zdążą tworzyć planów miejscowych?

• Zgodnie z projektem PiS, farmy wiatrowe nie będą mogły powstawać w mniejszej odległości od budynków mieszkalnych, niż wynosi dziesięciokrotność ich wysokości.
• Projekt zawiera jednak przepisy przejściowe, które dają samorządom rok na uchwalanie planów miejscowych przewidujących lokalizację budynków mieszkalnych na podstawie przepisów dotychczasowych.
• Problem w tym, że przygotowanie i uchwalenie planu miejscowego jest bardzo kosztowne, do tego zajmuje gminom dużo więcej czasu.
Ustawa wiatrakowa. Gminy nie zdążą tworzyć planów miejscowych?
Długi czas potrzebny na uchwalenie planów miejscowych działa na niekorzyść inwestycji wiatrowych. (fot.fotolia)

Jak już informowaliśmy, Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, który jest realizacja zapowiedzi partii w zakresie wprowadzenia ograniczeń w budowie farm wiatrowych w Polsce. Nowe przepisy mówią m.in. o minimalnej odległości od zabudowań mieszkalnych na poziomie 10-krotnej wysokości elektrowni wiatrowej.

PiS, wspierany przez przeciwników wiatraków, zapewnia, że nie jest przeciwko czystej energii, czy przeciwko odnawialnej energii. Natomiast trzeba ucywilizować tę sprawę. Regulacje są potrzebne, bo znaczna część farm jest wybudowana na dziko w miejscach, które szkodzą zdrowiu i majątkowi.

Zdaniem przeciwników ustawy, nowe przepisy mogą nie tylko znacznie ograniczyć inwestycje w farmy wiatrowe, ale też odbić się na rozwoju mieszkalnictwa.

- Jeżeli już istnieją farmy wiatrowe to w odległości ok. 2 km nie będzie można budować nowych budynków, gdzie obecnie można to robić w odległości kilkuset metrów. Na przestrzeni ok. 4 km nie będzie rozwoju budownictwa, co ograniczy możliwości rozwojowe gmin – zauważa Związek Gmin Wiejskich RP.

Przedstawiciele PiS przypominają z kolei, że projekt ustawy zawiera przepisy przejściowe, które przewidują „furtkę” dla takich sytuacji. Art. 30 ust.8 mówi bowiem, że „w ciągu 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy dopuszcza się uchwalanie planów miejscowych przewidujących lokalizację budynku mieszkalnego albo budynku o funkcji mieszanej, w skład której wchodzi funkcja mieszkaniowa, na podstawie przepisów dotychczasowych”.

Problem w tym, że ukłon w stronę samorządów może okazać się tu pozorny.

- Przepis mówiący o 12 miesiącach nie rozwiązuje problemu. Rok to za mało czasu. Zwykle od momentu zainicjowania planu miejscowego do jego uchwalenia mija nawet dwa lata i to nie z winy gminy. Uchwalanie planu uzależnione jest od wielu konsultacji, analiz, które mogą rodzić problemy – podkreśla Edward Trojanowski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP.

Oprócz czasu, problemem w gminach mogą okazać się pieniądze, a właściwie ich brak.

- Przygotowanie planu kosztuje i to nie mało. O tych skutkach finansowych w projekcie ustawy nic się nie mówi. Przymuszanie samorządów do tworzenia tych planów w momencie, kiedy akurat tego nie planowały, oznaczać będzie konieczność przesunięcie na ten cel pieniędzy przeznaczonych na inne zadania – kontynuuje Trojanowski.

Jak podkreśla, związek nie neguje a wręcz popiera konieczność realizacji inwestycji wiatrowych na podstawie zapisów planów miejscowych, ale kwestionuje zasadność uchwalania nowych planów, jeśli w obecnie obowiązujących dopuszczona była budowa wiatraków w odległości mniejszej od projektowanej.

Przypomnijmy, miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (potocznie zwany planem miejscowym) przyjmowany jest w formie uchwały rady gminy i określa przeznaczenie, warunki zagospodarowania i zabudowy terenu, a także rozmieszczenie inwestycji celu publicznego, na terenie którego dotyczy.

Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, która obowiązuje od lipca 2003 r., określa m.in., jakie elementy ów plan musi zawierać. Są to: przeznaczenie terenów, parametry i wskaźniki kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, gabaryty obiektów i wskaźniki intensywności zabudowy, szczegółowe zasady oraz warunki scalania i podziału nieruchomości objętych planem miejscowym, szczególne warunki zagospodarowania terenów oraz ograniczenia w ich użytkowaniu, zasady modernizacji, rozbudowy i budowy systemów komunikacji oraz infrastruktury technicznej, sposób i zagospodarowania, urządzania i użytkowania terenów.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do BEZPRAWIE !: SUPER POMYSŁ - nie będą potrzebne pieniądze na plany zagosp. przestrz. wykonywane głównie dla tego celu.

zysk wielki, 2016-04-01 14:36:39 odpowiedz

PONOĆ SĄ TEŻ TACY - którzy twierdzą , że nimożliwe jest wprowadzenie ustawy "antysmrodowej" ponieważ jeszcze nie wynaleziono mierników do pomiaru smrodu - TO SĄ NORMALNE JAJA NIEMALOWANE. Informuję posłów, że już dawno wymyślono tzw. metrówki, ktoymi możnabyłoby zmierzyć odległość k...urnika, chlewni, obory, biogazowni itp. od najbliższej nieruchomości, czy drogi publicznej. SZANOWNI PANOWIE POSŁOWIE wystarczy te odległości wpisać do ustawy, a skończy się ta ciągła wojna Polsko - Polska przy okazji kazdej budowy w / w śmierdzących obiektów. rozwiń

POLSKA ŚMIERDZI !, 2016-04-01 14:29:44 odpowiedz

To sa głupie zasady i nie szanujące własności prywatnej. NALEŻY OKREŚLIĆ ODLEGŁOŚC OD NIERUCHOMOŚCI SĄSIEDNICH I DRÓG PUBLICZNYCH - nie będą potrzebne plany zagospodarowania przestrzennego i interesy właścicieli gruntów prywatnych będą uszanowane ( przecież plany zawsze można zmienić, a wiatrak...a nie będzie mozna usunąć ). rozwiń

BEZPRAWIE !, 2016-04-01 14:16:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE