W Gdyni na budżet obywatelski mogą głosować nawet niemowlaki

Prawie 4,6 mln zł jest w puli drugiej edycji gdyńskiego budżetu obywatelskiego.
W Gdyni na budżet obywatelski mogą głosować nawet niemowlaki
Mieszkańcy Gdyni mogą wybierać wśród 179 zgłoszonych projektów dotyczących głównie rekreacji i remontów ulic oraz chodników. Fot. Pixabay.com

Mieszkańcy mogą wybierać wśród 179 zgłoszonych projektów dotyczących głównie rekreacji i remontów ulic oraz chodników. W Gdyni do głosowania dopuszczone są nawet niemowlaki.

Gdyński samorząd zdecydował, że lokalny budżet partycypacyjny zostanie rozdzielony pomiędzy 22 dzielnice, z których składa się miasto. Każdej z dzielnic przypisano określoną pulę środków.

– Wielkość puli jest uzależniona m.in. od liczby mieszkańców dzielnicy oraz obszaru, jaki ona obejmuje” –mówi Bogna Filipowicz z Działu Innowacji Społecznych Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego, który to dział zajmuje się organizacją głosowania na gdyński budżet partycypacyjny.

W sumie wszystkie gdyńskie dzielnice będą miały do wydania w głosowanym w tym roku budżecie prawie 4,6 mln zł, z czego 600 tysięcy to suma środków, które pozostały z ubiegłorocznej edycji budżetu. Gdynia przyjęła zasadę, że środki przeznaczone na budżet nie przepadają, a przechodzą do kolejnej edycji budżetu obywatelskiego.

Głosowanie na projekty, które zostaną zrealizowane w przyszłym roku kalendarzowym, rozpoczęło się 25 października a zakończy się 4 listopada.

Gdynianie mogą wybierać pomiędzy 179 projektami, które przeszły weryfikację. Propozycje mogły dotyczyć zadań mieszczących się w czterech kategoriach: estetyzacji otoczenia, rekreacji, zmian w ruchu drogowym oraz inwestycji i remontów w przestrzeni publicznej (z wyłączeniem budynków).

Najwięcej, bo aż 79, zgłoszonych zadań dotyczyło ostatniej kategorii. W jej ramach gdynianie zaproponowali remonty i inwestycje dotyczące nawierzchni ulic, chodników, parkingów czy schodów. Na drugim miejscu znalazły się, w liczbie 67, zadania dotyczące rekreacji, a wśród nich prace związane z budową lub remontem placów zabaw, boisk czy siłowni na świeżym powietrzu. Gdynianie chcieliby m.in. mieć pumptrack (tor rowerowy o specjalnie ukształtowanej, falistej nawierzchni i wyprofilowanych zakrętach) oraz boiska do squasha.18 propozycji dotyczyło ustawienia ławek czy nasadzenia drzew lub krzewów co ma poprawić estetykę, a 15 projektów – zmian w organizacji ruchu drogowego.

Od wielu polskich miast, w których realizowany jest budżet obywatelski, ten gdyński odróżnia m.in. fakt, że w wyborze projektów do realizacji może brać udział każdy mieszkaniec niezależnie od wieku: do oddania głosu wystarczy PESEL.

Wiceprezydent Gdyni ds. innowacji, Michał Guć uważa, że z ograniczenia wiekowego zrezygnowano po długiej dyskusji.

– Padały pomysły, aby głosować mogły osoby, które ukończyły 16 lub 13 lat. Ktoś inny przekonywał, że jego 10-letnie dziecko jest już na tyle świadome, że mogłoby zagłosować wspólnie z rodzicami – mówi Guć.

Dodaje, że ostatecznie, zdecydowano się nie przyjmować cezury wiekowej kierując się dwoma prorodzinnymi założeniami.

– Dając rodzicom bardzo małych dzieci możliwość oddania głosu w ich imieniu, wzmacniamy głos rodzin: rodzice maluchów mogą za nie zagłosować np. na plac zabaw w okolicy domu. Z kolei rodzice nieco starszych dzieci sami mogą zdecydować, kiedy i jak zaangażować je w głosowanie – mówi Guć, dodając, że on sam nie widzi żadnych przeciwwskazań, by odpowiednio przygotowany siedmiolatek mógł samodzielnie oddać głos.

– Mamy bardzo pozytywny oddźwięk dotyczący zaangażowania dzieci zarówno w samo głosowanie, jak i w pomysły na projekty czy akcje promujące poszczególne inicjatywy – uważa Guć.

W ubiegłym roku, w głosowaniu na pierwszy historii Gdyni budżet obywatelski, frekwencja wyniosła około 17 procent. W głosowaniu wzięło udział w sumie prawie 41 tys. osób, w tym prawie 1,6 tys. dzieci, 6,8 tys. młodzieży szkolnej, prawie 28 tys. dorosłych i 4,5 tys. seniorów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Onegdaj wiechałem kolejką "górską" na sam szczyt Kamiennej Góry-czyli ~ 90 metrów.ZA DARMO.Kolejkę obsługuje 2 panów w mundurach.Kolejka solidna -,prod.szwajcarskiej.Ale tak marginesei-ciekawe ile miasto wydało na nią ,ile będą wynosiły koszty utrzymania i właściwie PO CO ?????????? Te ...kilkadziesiąt metrów nawet staruszkowie z kijkami trekingowymi pokonywali w kilka minut.Oto pokaz szczytowej (nomen omen) megalomanii.Ale to tylko fragment większej całości - w skali całej RP.Lotniska z których nikt nie chce latać,opery w których nic się prawie nie dzieje i różne ekscentryczne pomysły które kosztują.Należy wiedzieć ,że do tej pory ten ogólnopolski festiwal życzeń kosztuje budżet (czyli obywateli) ponad 1 BILION. nasze zadłużenie wewnętrzne i zewnętrzne cały czas rośnie i nie ma żadnych szans na to-aby coś się w tej materii miało zmienić.Polacy przypominają dzieci w markecie z zabawkami, które chcą "wszystko"- ale przy wyjściu jest kasa... rozwiń

bezbe, 2015-11-04 20:38:56 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU