W końcu z PPP idziemy w dobrą stronę? Najlepsze pomysły nagrodzone

  • Piotr Toborek
  • 05-03-2017
  • drukuj
• W najbliższych latach polski rynek partnerstwa publiczno-prywatnego powinien rosnąć w dwucyfrowym tempie, a w 2020 roku wartość realizowanych projektów powinna przekroczyć 11,5 mld zł – wynika z opublikowanych niedawno prognoz Ministerstwa Rozwoju.

• To nowe otwarcie jest takie racjonalne, mamy powiedziane: jeśli PPP się nadaje, to wezmę, jeżeli nie, to nie wezmę. To kolejny krok w dobrą stronę na naszym dojrzewającym rynku – mówi Agata Kozłowska, ekspert Instytutu Sobieskiego.

• Do tego w tym roku najlepsze pomysły na partnerstwo zostaną nagrodzone prestiżowym konkursie.
W końcu z PPP idziemy w dobrą stronę?  Najlepsze pomysły nagrodzone
Agata Kozłowska, ekspert Instytutu Sobieskiego (fot.instytutsobieskiego.pl)

Jak podkreśla resort rozwoju, do dynamicznego wzrostu inwestycji w PPP mają przyczynić się przede wszystkim zmiany w prawie ułatwiające prywatnym firmom dostęp do przetargów realizowanych w tej formule.

Jednym z przykładów ostatnich działań rządu na rzecz wsparcia rynku PPP jest ubiegłoroczna nowelizacja ustawy o koncesji na roboty budowlane lub usługi. Zmiany, które weszły w życie z końcem lipca 2016 roku, dotyczą m.in. obniżenia progu zabezpieczenia umowy przez partnera prywatnego. Zmieniono również zasady kwalifikacji wydatków ponoszonych w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Przepisy oddziałujące na przebieg formalny projektów PPP stały się bardziej przejrzyste i ujednolicone.

Czytaj też: Top Inwestycje Komunalne 2017: Pochwalcie się PPP i współpracą z biznesem

– Partnerstwo Publiczno-Prywatne ma już w Polsce jakąś historię, mamy pewne doświadczenia, dlatego myślę, że większość osób zainteresowanych podchodzi do takich zapowiedzi bez hurraoptymizmu, a raczej spokojnie i realistycznie – mówi Agata Kozłowska, ekspert w dziedzinie infrastruktury i PPP w Instytucie Sobieskiego.

Nowe otwarcie w PPP

Ekspert zauważa jednak, że także Ministerstwo Rozwoju podeszło do problemu PPP bardzo profesjonalnie: – Była analiza rynku, rozeznanie tematu i widać, że jest koncepcja na wdrażanie tych projektów. To nowe otwarcie jest takie racjonalne, mamy powiedziane: jeśli PPP się nadaje, to wezmę, jeżeli nie, to nie wezmę. To kolejny krok na dojrzewającym rynku, dojrzewającym, bo to nie są pierwsze kroki, pewne doświadczenia już jednak mamy za sobą.

– Rzeczywiście widzimy zmianę polityki rządowej w stosunku do rynku PPP. Kolejne przesłanki są już widoczne na początku 2017 roku. Są to nowe przetargi, które są ogłaszane przez samorządy, związane z termomodernizacją, infrastrukturą szpitalną czy infrastrukturą basenową – wymienia Mirosław Józefczuk, członek zarządu Warbud SA, dla agencji Newseria Biznes.

Jak jednak podkreśla Agata Kozłowska, nie należy demonizować PPP, jej zdaniem to po prostu jeden ze sposobów realizacji zadania, po który sięga się wówczas, gdy jest on z określonych względów najkorzystniejszy – przede wszystkim wtedy, gdy analizy wykazują, że jest korzystniejszy dla interesu publicznego niż działanie w sposób tradycyjny.

– Nie chcę już mówić o tym czwartym „p”, czyli prokuraturze, bo przecież oczywiste jest, że każdy rodzaj zamówienia musi być przede wszystkim zgodny z prawem. Samorządy – bo to one głównie są inwestorami w PPP – muszą tak samo przestrzegać prawa, tak samo dbać o efektywność inwestycji jak w przypadku tradycyjnych zamówień publicznych czy koncesji. Różnica polega tylko na tym, że jest to współpraca długoterminowa, partnerstwo, a nie zlecanie zadań, że mamy podział zadań i ryzyk – dodaje.

Jak zauważa nasza rozmówczyni, czas skończyć z podejrzliwym patrzeniem na projekty PPP: – Przecież mówiąc wprost, „przekręty” można próbować robić przy każdym zamówieniu publicznym, nie wiem czemu tak piętnuje się PPP?

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU