W Koronie Kielce doszło do oszustwa?

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie oszustwa na szkodę jednego z kontrahentów miejskiej spółki Korona Kielce S. A., w ramach której działa występujący w ekstraklasie klub piłkarski. Chodzi o umowy zawierane przez byłego prezesa instytucji.
W Koronie Kielce doszło do oszustwa?
Zawiadomienia dotyczące umów zawieranych z kontrahentami spółki przez b. prezesa Tomasza Chojnowskiego (stracił pracę w trybie dyscyplinarnym na początku kwietnia) złożył pod koniec maja nowy zarząd Korony. Dotyczyły one ewentualnego działania na szkodę spółki, narażenia jej na straty finansowe i pokrzywdzenia kontrahentów.

Jak poinformował rzecznik kieleckiej prokuratury okręgowej Rafał Orłowski, po postępowaniu sprawdzającym zdecydowano o wszczęciu śledztwa w sprawie oszustwa na szkodę jednego z kontrahentów klubu. "Chodzi o doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia 150 tys. zł, po wcześniejszym wprowadzeniu w błąd, co do przeznaczenia tych pieniędzy" - dodał prokurator.

Jak tłumaczył Orłowski, pieniądze miały być wykorzystane na przedsięwzięcie, związane z pozyskaniem nowego sponsora klubu. Sprawy nie zrealizowano, pieniędzy nie zwrócono. Śledztwo na razie prowadzone jest w sprawie i nikomu nie postawiono zarzutów.

Na początku maja Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód odmówiła wszczęcia śledztwa ws. nadużycia uprawnień przez byłego prezesa. Zawiadomienie o możliwych nieprawidłowościach złożył wówczas prezydent Kielc Wojciech Lubawski. Po zwolnieniu Chojnowskiego włodarz powołał komisję, która przeprowadziła w Koronie kontrolę i po wstępnych wynikach audytu zawiadomił śledczych.

Prokuratura uznała m.in., że b. prezes przekroczył swoje uprawnienia - przy podpisywaniu umowy menadżerskiej i kontraktów dwóch piłkarzy - ale nie doszło do wyrządzenia szkody. Nie wszczęto też śledztwa po zawiadomieniu złożonym przez miejskich radnych PO, którzy wskazywali możliwy brak nadzoru i złe zarządzanie spółką.

Korona Kielce przeszła na własność miasta w 2008 r. B. właściciel spółki, przedsiębiorca Krzysztof Klicki odstąpił ją za symboliczną złotówkę kilka miesięcy po aferze korupcyjnej, która nadszarpnęła wizerunek klubu. Od czerwca 2010 r. spółką Korona kierował Chojnowski. 28 marca br. złożył na ręce prezydenta miasta rezygnację z pełnienia funkcji prezesa z powodów zdrowotnych. Wiadomo, że już wtedy Lubawski miał do niego zastrzeżenia, dotyczące dwóch umów zawartych przez spółkę.

1 kwietnia obowiązki prezesa przejął dotychczasowy dyrektor Korony Marek Paprocki. 4 kwietnia Lubawski podjął decyzję o dyscyplinarnym zwolnieniu Chojnowskiego, który był też skarbnikiem w ugrupowaniu prezydenta - "Stowarzyszeniu Samorząd 2002". Nie piastuje on już tej funkcji.

B. prezes domaga się przed sądem 45 tys. zł odszkodowania za - jego zdaniem niezgodne z prawem - zwolnienie z pracy. Pełnomocnik klubu mówił w sądzie, że podstawą rozwiązania stosunku pracy była umowa, której dotyczyło zawiadomienie wysłane przez zarząd do prokuratury. Rozprawę zaplanowano na 17 lipca.
Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU