W Krakowie ubędzie punktów sprzedaży alkoholu

Decyzją radnych w Krakowie spadnie limit punktów sprzedaży alkoholu powyżej 4,5 proc. z obecnych 2,5 tys. do 2 tys. 378. Zmiana wejdzie w życie dopiero w 2016 r.
W Krakowie ubędzie punktów sprzedaży alkoholu
Krakowscy radni postulują, by przepisy zmienić tak, żeby samorząd mógł określać: godziny otwarcia sklepów, minimalną powierzchnię sprzedaży, obowiązek monitoringu oraz liczbę punktów sprzedaży w poszczególnych dzielnicach (fot. pixabay)

Zgodnie z uchwałą limit sklepów, w których można będzie sprzedawać alkohol będzie wynosił: 1275 (obecnie działa ich 1311), a limit restauracji: 1103 (jest ich 1125). Limit punktów spadnie więc w 2016 r. w stosunku do obecnego o 122.

Liczba miejsc sprzedaży alkoholu w Krakowie jest płynna, jednym podmiotom koncesje wygasają, inni je tracą z powodu nieprawidłowości, a jeszcze inne ją dostają. Gdyby przepisy weszły w życie już teraz z krajobrazu miasta musiałoby zniknąć 58 punktów oferujących trunki powyżej 4,5 proc. alkoholu. W uchwale zapisano limity punktów sprzedaży alkoholu dla każdej z 18 dzielnic Krakowa.

Problemów z zakupem alkoholu nie będzie

Radni zgodnie przyznają, że samo zmniejszenie limitu liczby punktów sprzedaży alkoholu, nie wpłynie na poprawę sytuacji i wyeliminowanie z rynku - jak oczekują tego mieszkańcy najbardziej uciążliwych sklepów. "Ta uchwała nie jest uchwałą marzeń, bo liczba punktów z alkoholem niekoniecznie spadnie tam, gdzie to jest najbardziej potrzebne. Ale chcemy zrobić pierwszy krok i pokazać, że my radni jesteśmy za rozwiązaniem tego problemu. To początek drogi, bo bez modyfikacji ustawy nie będą możliwe dalej idące działania" - mówiła radna PiS Małgorzata Popławska.

Według radnych samorząd ma obecnie zbyt małe uprawienia, by ustalać zasady sprzedaży napojów alkoholowych, dlatego w porządku obrad ostatniej przedwakacyjnej sesji znalazły się dwie rezolucje - PO i PiS - skierowane do posłów, senatorów i rządu z apelem o zmianę ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Samorząd chce mieć większą władzę nad sklepami monopolowymi

"Rezolucja zmierza do tego, żebyśmy nie uchwalali fikcji prawnej, ale rozwiązywali realne problemy mieszkańców" - mówił przewodniczący klubu PO Andrzej Hawranek. "Na razie samorząd decyduje tylko o liczbie punktów sprzedaży i ich odległości od obiektów chronionych, chcielibyśmy móc decydować także o innych czynnikach, tak jak się to dzieje w Europie" - mówił przewodniczący Rady Miasta Krakowa Bogusław Kośmider.

Krakowscy radni postulują, by przepisy zmienić tak, żeby samorząd mógł określać: godziny otwarcia sklepów, minimalną powierzchnię sprzedaży, obowiązek monitoringu oraz liczbę punktów sprzedaży w poszczególnych dzielnicach. Proponują też, by zezwolenie na sprzedaż alkoholu było wydawane dla konkretnego podmiotu i na konkretną lokalizację, aby w przypadku utrat koncesji nie można było otworzyć ponownie sklepu w tym samym miejscu.

Radni PiS w swojej rezolucji proponują, by nie można było eksponować alkoholu na wystawach sklepowych. Obie rezolucje będą głosowane pod koniec obrad.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU