W tych rejonach susza już daje się we znaki. Będzie gorzej?

• W rolnictwie notuje się już pierwsze symptomy suszy i jeśli sytuacja się nie zmieni, jej skutki mogą być gorsze niż rok temu - podał prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz.
• Izba jest zaniepokojona szykowanymi przez rząd zmianami w Prawie wodnym.
• Wyższe opłaty mogą pogorszyć sytuację mieszkańców wsi żyjących z rolnictwa.
W tych rejonach susza już daje się we znaki. Będzie gorzej?
W części Polski środkowej, zwłaszcza Mazowsza zachodniego i północnego, Kujaw i Wielkopolski, mamy ogromną suszę (fot.pixabay)

"Bardzo duże szkody na plantacjach spowodowała najpierw zima - była dosyć krótka, ale mroźna, wiele rzepaku i zbóż trzeba było przesiać. To też komplikuje sytuację finansową, nie tylko na rynku mleka, ale i na rynku wołowiny oraz zboża" - powiedział Szmulewicz.

"Druga sprawa to jest ogromna susza. Weszliśmy w okres wegetacji praktycznie bez zapasów wody i w części Polski środkowej, zwłaszcza Mazowsza zachodniego i północnego, Kujaw i Wielkopolski, mamy ogromną suszę. Skutki mogą być o wiele większe niż w zeszłym roku" - ostrzegł.

Czytaj też:Koniecpol po suszy liczy na rządowa pomoc

Aby uniknąć błędów z zeszłorocznej suszy zalecił jak najszybsze uruchomienie systemu ubezpieczeń rolnych. Według prezesa KRIR państwo będzie musiało pomóc wielu gospodarstwom, aby nie upadły.

"Sądzę, że będziemy wspólnie z ministerstwem zastanawiać się nad tym, co zrobić, żeby te skutki zmian klimatycznych, które dzisiaj widać coraz bardziej (…) mogły być dla rolników do przyjęcia" - podkreślił.

Czytaj też: Studnie i wodociągi, czyli kto się suszy obawiać nie musi

Szmulewicz powiedział też, iż czuje się zaniepokojony proponowanymi zmianami w prawie wodnym, które przewidują wzrost opłat za wodę do celów rolniczych. "Tak wysokie stawki mogą spowodować, że ta trudna sytuacja, która jest dzisiaj, może przyczynić się do tego, że wiele gospodarstw (…) zbankrutuje z powodu opłat za wodę" - powiedział.

M.in. sugerował rozwój retencji małej i dużej, aby zatrzymać wodę opadową i pozwolić na jej późniejsze wykorzystanie.

Czytaj też:Prawo wodne: Nie tylko samorządowcy obawiają się zmian

W kwietniu na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawił się pierwszy projekt Prawa wodnego przygotowanego przez MŚ. Największy sprzeciw budzi art. 282 planowanej ustawy i zaproponowane w nim stawki opłat za pobór wody, które w wielu przypadkach są wyższe niż dziś. Jest on związany z budzącym największe kontrowersje art. 9 RDW, który stanowi, że wszyscy korzystający z wody, mają za to płacić. Dotyczyć ma to zarówno energetyki, hodowców ryb czy rolników wykorzystujących duże ilości wody do swojej produkcji.

Duży sprzeciw wywołała też propozycja stawek opłat za wodę wykorzystywaną do celów rolniczych. W projekcie zapisano, że maksymalna ich wysokość miałaby wynosić 1,64 zł za 1 m sześc. wody podziemnej i 0,82 zł za 1 m sześc. wody powierzchniowej.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU