Warszawa: Decyzja reprywatyzacyjna podjęta z rażącym naruszeniem prawa?

Warszawska prokuratura kwestionuje decyzję prezydent Warszawy z 2013 r. o ustanowieniu prawa użytkowania wieczystego nieruchomości przy ul. Odolańskiej. Według prokuratury, decyzję wydano z "rażącym naruszeniem prawa".
Warszawa: Decyzja reprywatyzacyjna podjęta z rażącym naruszeniem prawa?
Hanna Gronkiewicz - Waltz, prezydent Warszawy. (Fot.flickr/PO/Ewelina Lach)

Prokuratura Regionalna w Warszawie wniosła sprzeciw do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w sprawie dwóch działek o powierzchni 629 i 112 m kw., położonych przy ul. Odolańskiej 7 - podała w piątek Prokuratura Krajowa.

W decyzji z 27 września 2013 r. prezydent m. st. Warszawy ustanowił na 99 lat prawo użytkowania wieczystego tych działek na rzecz następców prawych dawnego właściciela. W ocenie prokuratury, decyzję tę wydano z "rażącym naruszeniem prawa" i w całości powinna ona zostać uznana za nieważną - o co wniosła do SKO.

W sprzeciwie prokurator przypomina, że zgodnie z tzw. dekretem Bieruta z 26 października 1945 r., dotychczasowy właściciel gruntu lub jego prawny następca - będący w posiadaniu gruntu - powinien w ciągu 6 miesięcy od dnia objęcia w posiadanie gruntu przez gminę, zgłosić wniosek o przyznanie na tym gruncie jego dotychczasowemu właścicielowi prawa wieczystej dzierżawy.

Zgodnie z dekretem, warunkiem skutecznego złożenia takiego wniosku było "posiadanie gruntu" - podkreśla prokuratura we wniosku do SKO. Według niej, brak jest dowodu wskazującego, że następca prawny właściciela był w posiadaniu gruntu w dniu złożenia wniosku dekretowego. Zdaniem prokuratury, prezydent m.st. Warszawy nie wyjaśnił, czy działka była wtedy posiadaniu następcy prawnego właściciela, gdyż znaczna część materiału dowodowego wskazuje, że "znaczna część lub całość dawnej nieruchomości hipotecznej nr 13117 była w posiadaniu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego".

"Kwestia ta została w ogóle pominięta przez prezydenta m.st. Warszawy" - dodano we wniosku. Prokuratura oceniła, że obowiązkiem prezydenta było "wyjaśnienie, w jakiej części dawna nieruchomość nr hip 13117 była w posiadaniu organów bezpieczeństwa, a w jakiej części - jeżeli w ogóle - była w posiadaniu następców prawnych byłego właściciela w dacie złożenia wniosku dekretowego".

"Prezydent m.st. Warszawy nie podjął żadnych czynności zmierzających do ustalenia zakresu posiadania gruntu, będącego przedmiotem decyzji osoby składającej wniosek dekretowy, całkowicie pominął tę przesłankę w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wobec czego nie można twierdzić, że kwestia posiadania została w jakikolwiek sposób udowodniona. Stan faktyczny, będący podstawą wydania decyzji, nie został ustalony w sposób właściwy" - głosi konkluzja sprzeciwu prokuratury.

Prokurator, który złożył sprzeciw, wchodzi w skład specjalnego zespołu prokuratorów podejmujących działania cywilnoprawne i administracyjnoprawne w związku z reprywatyzacją w Warszawie. Wszystkie działania koordynowane są w Prokuraturze Krajowej.

We wrześniu 2016 r. powołano łącznie trzy zespoły prokuratorskie do spraw warszawskiej reprywatyzacji: w prokuraturach regionalnych - wrocławskiej i warszawskiej - oraz w Prokuraturze Krajowej. W listopadzie w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie powołano specjalny zespół prokuratorów specjalizujących się w prawie cywilnym i administracyjnym, mających duże doświadczenie zawodowe w tym zakresie. Podawano wtedy, że do zadań nowych prokuratorów będzie należało prowadzenie postępowań związanych z reprywatyzacją nieruchomości w Warszawie z zakresu prawa administracyjnego i cywilnego.

W czwartek Sejm przyjął poprawki Senatu do ustawy przewidującej powołanie komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji. Teraz ustawa trafi do prezydenta Andrzeja Dudy.

W uchwalonej przez Sejm 10 lutego ustawie zapisano, że w skład komisji ma wchodzić przewodniczący powoływany przez premiera oraz ośmiu członków w randze sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, powoływanych i odwoływanych przez Sejm. Senat zaproponował, by członkowie komisji mieli rangę sekretarzy stanu, ale nie w MS i wyłącznie przy wykonywaniu zadań związanych ze sprawowaniem funkcji w komisji. Jak zapowiadali wcześniej przedstawiciele rządu, każdy klub opozycyjny ma mieć w komisji po jednym przedstawicielu; jej prace mają być jawne i mogłyby się zacząć w maju.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU