Warszawa, mała ustawa reprywatyzacyjna: Prawo pierwokupu utrudnia życie deweloperom

• Ustawa dotycząca gruntów warszawskich miała rozwiązać problem nieruchomości objętych tzw. dekretem Bieruta z 1945 r.
• Ma jednak też swoje słabe strony - utrudnia sprzedaż lokali położonych na zwróconych gruntach.
• Komplikuje życie m.in. deweloperom, a prawnicy mają twardy orzech do zgryzienia.
Warszawa, mała ustawa reprywatyzacyjna: Prawo pierwokupu utrudnia życie deweloperom
Budujący w Warszawie na gruntach, na których w wyniku decyzji zwrotowych ustanowiono prawo użytkowania wieczystego, nie mogą bezpośrednio sprzedawać swoich lokali (fot.arch.)

Przypomnijmy, że 17 września weszła w życie tzw. mała ustawa reprywatyzacyjna. Na jej podstawie można odmówić zwrotu m.in., gdy nieruchomość wykorzystywana jest na cele publiczne, gdy wartość nowo wybudowanego na gruncie budynku znacznie przekracza wartość nieruchomości, gdy budynek był zniszczony po wojnie więcej niż w 66 proc.

Ponadto obrót roszczeniami będzie możliwy tylko i wyłącznie w formie aktu notarialnego, a miasto i skarb państwa będą mieć prawo pierwokupu. To właśnie przez ten zapis komplikuje się sprzedaż lokali położonych na zwróconych gruntach.

Jak pisze „Dziennik Gazeta Prawna” deweloperzy którzy budują na zwróconych gruntach, na których ustanowiono prawo użytkowania wieczystego, nie mogą bezpośrednio sprzedawać swoich lokali. Muszą wpierw zapytać stołeczny ratusz, czy aby miasto nie chce skorzystać z przysługującego mu prawa pierwokupu.

Teoretycznie celem małej ustawy reprywatyzacyjnej nie było utrudnienie sprzedaży takich lokali, ale urzędnicy i prawnicy póki co wolą się trzymać litery prawa.

– Na rynku na razie mamy konsternację. Wielu notariuszy zastanawia się, jak interpretować nowe przepisy – zaznacza w rozmowie z dziennikiem adwokat Rafał Dębowski.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE