Warszawa: Nowoczesna apeluje do radnych o niefinansowanie wydawnictw dzielnicowych

• W 2017 r. zdaniem polityków Nowoczesnej finansowanie wydawanych przez poszczególne dzielnice gazet i magazynów będzie kosztowało budżet Warszawy ponad 1 mln zł.
• Te pieniądze można wydać na ważniejsze rzeczy - stwierdzili podczas czwartkowej (27 października) konferencji prasowej politycy Nowoczesnej.
Warszawa: Nowoczesna apeluje do radnych o niefinansowanie wydawnictw dzielnicowych
Nowoczesna wyliczyła, że liderem wśród wydawnictw dzielnicowych jest Wawer, gdzie w tym roku przewiduje się wydatki sięgające 180 tys. zł na wydawnictwa. (fot. pixabay)

"Przyjrzeliśmy się temu bardzo dokładnie; zrobiliśmy audyt i odkryliśmy sporo rzeczy bulwersujących" - powiedział na czwartkowej konferencji prasowej członek zarządu Nowoczesnej i wiceszef regionu warszawskiego Paweł Rabiej.

Według niego, jakość wydawnictw wychodzących w dzielnicach "jest bardzo słaba". "One nie zajmują się sprawami mieszkańców, ale wewnętrznymi walkami w urzędzie i wokół niego. Zajmują się promowaniem radnych, burmistrzów, a nie taka jest ich rola, nie takie jest ich zadanie" - podkreślił. Za przykład wskazał bezpłatny miesięcznik pt. "Twoje Bemowo". "Gdy zajrzymy do gazety, to na każdej jej stronie widzimy burmistrza" - stwierdził.

Wtórował mu inny polityk Nowoczesnej Sławomir Potapowicz, który wyliczył, że na 16 stron gazety tylko na dwóch nie widnieje informacja dotycząca burmistrza Bemowa.

Rabiej dodał z kolei, że takie wydawnictwa "zabijają wydawnictwa niezależne, które opisują to co się w dzielnicach dzieje".

Czytaj też: Otwock najbogatszą gminą w Polsce, dzięki własnej walucie?

Politycy Nowoczesnej zwracali ponadto uwagę, że tego typu wydawnictwa kosztują "sporo pieniędzy". "Mówimy o wydatkach sięgających w Warszawie prawie miliona złotych" - mówił Potapowicz.

Politycy Nowoczesnej wyliczyli, że funkcjonowanie 14 wydawnictw realizowanych przez urzędy dzielnic będzie kosztować w bieżącym roku Warszawę ponad 880 tys. zł.

"Liderem wśród wydawnictw dzielnicowych jest Wawer, gdzie w tym roku przewiduje się wydatki sięgające 180 tys. zł na wydawnictwa, które stanowią de facto nienaturalną konkurencję dla prasy lokalnej" - powiedział Potapowicz.

Podkreślił też, że w przyszłym roku Warszawa "zamierza wydać na wydawnictwa lokalne prawie 1 mln 100 tys. zł". "To robienie propagandy za pieniądze mieszkańców" - ocenił.

"Jesteśmy przekonani, że te środki można wydać znacznie lepiej i wydać" - stwierdził Potapowicz.

Politycy Nowoczesnej zaapelowali do radnych Warszawy, by w budżetach i załącznikach do niego wydatki na wydawnictwa lokalne zostały skreślone. "Te pieniądze, ten milion złotych można znacznie lepiej i inaczej wykorzystać. Są większe potrzeby dlatego prosimy, by Rada Warszawy podjęła właściwą decyzję w tym zakresie" - powiedział Potapowicz.

Czytaj też: Inwestycje publiczne na wyższym poziomie. W 2017 r.

Politycy Nowoczesnej poinformowali ponadto, że ich partia powołała grupę interwencyjną "Miasto dla Ludzi". "Powołaliśmy ją po to, by przyglądać się polityce miejskiej w różnych aspektach. Chcemy, aby była to polityka skuteczna, efektywna, aby była to polityka z ludzką twarzą" - mówił Rabiej.

Tymczasem - jak dodał - często polityka urzędu miasta, urzędników "takiej ludzkiej twarzy nie ma". "Będziemy więc monitorowali sytuację i reagowali na różnego rodzaju sytuacje. Będzie to rodzaj biura interwencyjnego tworzonego z przedstawicielami różnych dzielnic" - mówił.

"Chodzi o to, aby móc reagować w sytuacjach drastycznych, takich, które reakcji wymagają" - dodał Rabiej.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE