PARTNER PORTALU
  • BGK

Warszawa popełniła błąd ws. wyroków Trybunału Konstytucyjnego

  • PAP/PSZ    3 października 2017 - 12:49
Warszawa popełniła błąd ws. wyroków Trybunału Konstytucyjnego
Wyrok NSA jest pochodną politycznego sporu o Trybunał Konstytucyjny. (fot. Shuttterstock)

Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że Rada Warszawy nie miała podstaw prawnych, by zdecydować o stosowaniu się do wszystkich orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, także tych które nie będą publikowane. Chodzi o stanowisko Rady z 21 kwietnia 2016 r.




• Władze Warszawy stosowały proceder od 21 kwietnia 2016 roku.

• 9 marca 2016 r. TK uznał, że grudniowa nowelizacja ustawy o TK autorstwa PiS narusza konstytucję.

• W lutym 2017 r. prokuratura umorzyła śledztwo ws. nieopublikowania wyroków TK.

O wyroku, który zapadł w ubiegłym tygodniu poinformowała rzeczniczka prasowa wojewody mazowieckiego Ewa Filipowicz. Wojewoda mazowiecki w rozstrzygnięciu nadzorczym z 14 czerwca 2016 r. również stwierdził nieważność stanowiska Rady m.st. Warszawy.

"W uzasadnieniu wyroku NSA wskazał, że stanowisko zostało podjęte bez podstawy prawnej - w treści jej nie wskazano i nie ma przepisu, który mógłby ją stanowić. Przyjmując stanowisko Rada przekroczyła swoje kompetencje, wychodząc poza zakres zadań własnych i zleconych gminie" - wskazała Filipowicz.

Sąd - dodała - uzasadniał też, że "zakres spraw, jakie podlegają kompetencji gminy ma znaczenie lokalne i wymiar ograniczony do potrzeb wspólnoty", a rada gminy nie ma uprawnień "w zakresie wskazywania zasadności działań prawnych zewnętrznych i niezależnych instytucji oraz oceny ich działania z punktu widzenia prawa".

21 kwietnia 2016 r. Rada Warszawy zdecydowała, że przy podejmowaniu uchwał będzie się stosować do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, także tych, które nie będą publikowane. Stanowisko to zaproponowała przewodnicząca Rady Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska (PO); przeszło głosami radnych PO, przy sprzeciwie radnych PiS.

W stanowisku podkreślono, że zgodnie z konstytucją orzeczenia TK "mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne". Ponadto radni zwrócili się do prezydent Warszawy, aby w działalności urzędu miasta i innych miejskich jednostek organizacyjnych, w szczególności przy wydawaniu decyzji administracyjnych uwzględniane były wszystkie orzeczenia TK, także te, które nie zostaną opublikowane.

"Trwający od 2015 r. polityczny konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego godzi nie tylko w podstawowe zasady ustrojowe demokratycznego państwa prawa, ale jednocześnie podważa zasadę pewności prawa. Bezprawna odmowa publikacji kolejnych orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego przez prezesa Rady Ministrów prowadzi do pogłębiania chaosu prawnego w Polsce" - napisano w uzasadnieniu stanowiska.

9 marca 2016 r. TK uznał, że grudniowa nowelizacja ustawy o TK autorstwa PiS - wprowadzająca m.in. nowe zasady orzekania w pełnym składzie oraz wyznaczania terminów rozpatrywania spraw - narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie został opublikowany.

29 grudnia 2016 r. w "Dzienniku Ustaw" opublikowano 15 niepublikowanych wcześniej wyroków TK - co przewidywała ustawa "Przepisy wprowadzające ustawę o organizacji i trybie postępowania przed TK oraz ustawę o statusie sędziów TK". Według niej, p.o. prezes TK zarządza druk wyroków TK "podjętych z naruszeniem" ustaw o TK z czerwca 2015 r. i z lipca 2016 r. - chyba że dotyczą one aktów normatywnych, które utraciły moc obowiązującą. Oznaczało to, że nie będą wydrukowane wyroki TK z 9 marca i z 11 sierpnia 2016 r. o wcześniejszych nowelach czy ustawach o TK autorstwa PiS (bo po wejściu w życie nowych ustaw o TK straciły one moc obowiązującą - PAP). Ich druku wcześniej odmówił rząd, powołując się na złamanie prawa przy ich wydaniu przez TK.

W lutym br. Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga w Warszawie umorzyła - z braku znamion czynu zabronionego - śledztwo ws. nieopublikowania wyroków TK z 9 marca i 11 sierpnia. Prokuratura uznała, że zaniechanie publikacji było "działaniem podyktowanym ochroną interesu publicznego". Śledztwo było wynikiem decyzji warszawskiego sądu, który w październiku 2016 r. nakazał podjęcie postępowania. Wcześniej prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa - zażalenie złożyła Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Według niej brak publikacji doprowadził do powstania szkody o charakterze ustrojowym, politycznym, ekonomicznym, a także wizerunkowym.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (4)

  • qwasyx, 2017-10-04 07:26:27

    nie moge sie oprzec wspomnieniom jak czytam slowa: zaniechanie publikacji było "działaniem podyktowanym ochroną interesu publicznego". To sie nazywa demokracja! W moim intersie mysla mysliciele narodu! Nic tylko gratulowac. Juz niedlogo PL wroci do czasow kiedy to co wlasciwe bedzie... ustalane nazjezdzie partii a detale na egzekutywie...  rozwiń
  • kominiarz, 2017-10-03 14:36:28

    Do mieszkaniec: Jak "kupiony", to bardzo dobrze aby takich głupków i idiotów POkrętaczowych, sprowadzić tam gdzie ich miejsce - w kozie.
  • mieszkaniec, 2017-10-03 14:30:07

    Czyli NSA już kupiony przez dobrą zmianę????????