Warszawa pożądanym centrum kapitałowym?

Warszawa nie jest jeszcze centrum kapitałowym, co najwyżej w skali regionu. Ale może nim zostać, po spełnieniu szeregu warunków i o ile zniesione zostaną występujące bariery.
Warszawa pożądanym centrum kapitałowym?

Taki jest wynik sondy, przeprowadzonej wśród uczestników dyskusji i słuchaczy sesji „Warszawa jako regionalne centrum kapitałowe", która odbyła się w ramach konferencji Rynek Kapitałowy w Polsce.

Wśród wymienianych uwag paneliści wskazali, że muszą zaistnieć odpowiednie warunki dla rozwoju wszystkich części rynku kapitałowego, nie tylko giełdy papierów wartościowych. Potrzebna jest poprawa otoczenia legislacyjnego, dla funkcjonowania tego rynku, także pewne korekty systemu podatkowego. Ale konieczne jest też usunięcie licznych przeszkód, których lista liczy co najmniej 30 pozycji, jak mówił jeden z dyskutantów.

Emanacją tego powinna być strategia dla rynku kapitałowego, opracowana przez rząd, przy współudziale środowiska.

Jakie centrum kapitałowe?

- Polski rynek kapitałowy, pomimo 23 lat transformacji gospodarczej, trzeba uznać za ciągle młody - mówiła Iwona Sroka, prezes zarządu Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. - Dlatego trudno porównywać go do rozwiniętych rynków kapitałowych.

Ogólnie też te rynki w Europie Środkowo-Wschodniej znajdują się na innym etapie rozwoju. Cechuje je brak zaawansowanych technologii stosowanych na rynkach rozwiniętych, na których to „automaty" decydują o transakcjach na giełdach.

Ale występuje u nas też inna specyfika pośredników finansowych. Nie są to globalni uczestnicy rynku, bowiem obsługują lokalnie działające firmy, a GPW - pełni bardziej rolę misyjną, tj. dostarcza im kapitałów do rozwoju.

- Te kryteria decydują więc, że mamy kompetencje do rozwoju rynku lokalnego, z czego korzystamy - podkreśliła Iwona Sroka. - Ale też nie łudźmy się, że gdybyśmy byli bardziej atrakcyjni dla inwestorów zagranicznych pod względem infrastruktury, to oni by tu przyszli bardziej masowo. Nie, ponieważ decyduje o tym także poziom obrotów na rynku.

Według niej, zarazem mamy silną gospodarkę i możemy z tego korzystać do organicznego rozwoju rynku kapitałowego. - Pod tym względem mamy ciągle sporo niewykorzystanych możliwości - stwierdziła szefowa KDPW.

Przestrzegała on też przed skutkami pełnego otwarcia rynku kapitałowego. Dopóki to nie nastąpi, Polska musi dobrze wykorzystać ten czas na wzmocnienie instytucji tego rynku i budowę większej jego skali działania. Jak wynika z doświadczeń zagranicznych, szybkie otwarcie rynku powoduje, że krajowe instytucje przeważnie przegrywają w konkurencji z zagranicznymi.

- Jeżeli chcemy być centrum kapitałowym, to przede wszystkim musimy chcieć je mieć i wierzyć w sukces - powiedział Adam Maciejewski, prezes zarządu Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

Według niego, budowanie centrum kapitałowego na miarę Europy Centralnej, szczególnie dla giełdy, to jednak słaby cel. Region ten ma przecież dość ograniczone możliwości kapitalizacji. - Jestem jednak przekonany, że takim centrum będziemy w ciągu 5 lat - podkreślił Maciejewski.

Cały artykuł czytaj tutaj

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU