PARTNER PORTALU
  • BGK

Warszawa. Spór o dekomunizację ulic

  • PAP/rs    17 listopada 2017 - 12:28
Warszawa. Spór o dekomunizację ulic

Decyzja Rady Warszawy o zaskarżeniu zmiany 47 nazw ulic na podstawie tzw. ustawy dekomunizacyjnej, to spór polityczny, a nie merytoryczny - ocenił w piątek wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera. Jego zdaniem, samorząd warszawski nie realizując tzw. ustawy dekomunizacyjnej abdykował.




• Wojewoda mazowiecki poinformował niedawno, że w związku z obowiązywaniem tzw. ustawy dekomunizacyjnej, wydał zarządzenie o przemianowaniu 47 ulic w stolicy, m.in. al. Armii Ludowej na Lecha Kaczyńskiego oraz Dąbrowszczaków na Borysa Sawinkowa.

• W czwartek Rada Warszawy głosami PO zdecydowała o zaskarżeniu tych zmian do sądu administracyjnego. Zdaniem PO wojewoda wykorzystał ustawę do celów politycznych i nie konsultował zmian z mieszkańcami.

• W piątek wojewoda zaznaczył, że wszystkie nazwy ulic, które podlegają zmianie zostały wskazane przez IPN. - To jest decyzja ustawowa w państwie polskim. Czy wojewoda mógł tego nie wykonać? Nie, nie mógł - oświadczył.

Nowe prawo, które zakazuje "propagowania komunizmu lub innego systemu totalitarnego", dało samorządom czas do 2 września 2017 r. na zmianę nazw 943 ulic, które - jako podlegające ustawie - wskazał Instytut Pamięci Narodowej. Podobne zarządzenia wydali też inni wojewodowie.

W piątek na konferencji prasowej podsumowującej dwa lata działania rządu, wojewoda mazowiecki odniósł się do decyzji Rady Warszawy. Wskazywał, że dekomunizacja musi "przenieść Polskę w absolutnie wolny wymiar, który nie jest związany żadnymi kompromisami, czy półśrodkami".

Jak zaznaczył wszystkie nazwy ulic, które podlegają zmianie zostały wskazane przez IPN. - To jest decyzja ustawowa w państwie polskim. Czy wojewoda mógł tego nie wykonać? Nie, nie mógł - oświadczył.

Sipiera podkreślił, że na Mazowszu prawie wszystkie samorządy dokonały dekomunizacji ulic, z wyjątkiem Warszawy. Przypomniał, że w głosowaniu nad ustawą dekomunizacyjną posłowie PO opowiedzieli się "za". Ocenił, że ich przedstawiciele polityczni w stolicy nie realizują tej ustawy.

Wojewoda zauważył, że tzw. ustawa dekomunizacyjna nie przewiduje żadnych konsultacji. - Ja, mówiąc o tym w okresie jeszcze przed decyzjami, powiedziałem, że jestem otwarty na współpracę z samorządami. Większość samorządów to po prostu uczyniła. Warszawa nie ma zamiaru się z wojewodą ani spotykać, ani rozmawiać, ani cokolwiek ustalać. Realna współpraca jest wtedy, kiedy obydwie strony czegokolwiek chcą, tutaj tego w ogóle nie było - dodał Sipiera.

Jednocześnie ocenił, że konsultacje są kompetencją samorządu. - Robienie dzisiaj zarzutu, że to czego samorząd w ciągu roku nie zrobił, że tego wojewoda nie uczynił, po prostu jest śmiesznym - podkreślił.

- Samorząd zarzuca rządowi, a w tym przypadku wojewodzie, że czegoś nie wykonuje. To ja chcę zapytać: gdzie jest samorząd? Samorząd warszawski abdykował, samorząd warszawski nie wykonuje swoich kompetencji ustawowych - stwierdził Sipiera. - Mam pytanie: w którym to kierunku idzie? Czy to chodzi o to, żeby rząd i sądy rozstrzygały niekompetencję miasta stołecznego Warszawy? Możliwe, że tak jest. Traktuję to jako spór polityczny, nie merytoryczny - dodał.

- Decyzje zastępcze są prawem, weszły w życie, są teraz wykonywane wszystkie czynności urzędowe, a co będzie później? Nie wiem, jeżeli miasto stołeczne jest takie bogate i chce robić komplikacje, to proszę pytać panią prezydent (Hannę Gronkiewicz-Waltz) i radę miasta, jaki jest cel tego. Bo ja tego absolutnie nie rozumiem - oświadczył wojewoda.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.