Warszawscy radni uchwalili statuty dzielnic

Po ponad siedmiu latach od uchwalenia tzw. ustawy warszawskiej, która w miejsce ówczesnych stołecznych gmin przywróciła istnienie dzielnic, miejscy radni uchwalili w czwartek statuty, które regulować mają ich funkcjonowanie.
Warszawscy radni uchwalili statuty dzielnic
Jak przekonywał przewodniczący komisji statutowo-regulaminowej Lech Jaworski (PO), dzięki uchwaleniu statutów zakończono proces decentralizacji miasta, a dzielnice zostały upodmiotowione. Jak mówił, dotychczas dzielnice funkcjonowały na podstawie statutów nieistniejących od kilku lat gmin, a decyzje musiały być podejmowane na podstawie pełnomocnictw prezydenta miasta.

- Władza będzie teraz bliżej obywateli, a oni sami będą wiedzieć, kogo rozliczać za niedociągnięcia - mówił.

Uchwalenie statutów dzielnic poparli radni koalicyjnego klubu SLD. Przeciwni byli opozycyjni radni PiS, którzy argumentowali, że niektóre ich zapisy umożliwiają prezydentowi miasta negowanie podjętych w dzielnicach uchwał. Ich zdaniem dają one też zbyt duże kompetencje przewodniczącym rad dzielnic, którzy m.in. będą mieli możliwość ograniczania czasu wystąpień radnych i odbieranie im głosu, gdy uznają, że wystąpienie jest nie na temat.

- Takie zapisy zaprzeczają zasadom demokracji i dowodzą, że powstały pod bieżące potrzeby polityczne - przekonywał radny Maciej Maciejowski. Jaworski podczas briefingu z dziennikarzami uznał te argumenty za "wydumane".

Podczas sesji radni zdecydowali też o zwiększeniu planowanej kwoty tegorocznych wydatków na budowę II linii metra. Ponad 430 mln zł przesunięto z wydatków planowanych na rok 2011. Ma to umożliwić realizację tej inwestycji według uzgodnionego z inwestorem harmonogramu. Dotychczas miasto planowało w 2010 r. wydatek kwoty 100 mln zł; według nowego planu będzie to 530,5 mln zł. W 2011 r. stolica wyda na ten cel 1,56 mld zł; w 2012 r. - 1,09 mld zł, a w 2013 r. - 1,20 mld zł.

W trakcie czwartkowej sesji rady miasta doszło też do zgrzytu wewnątrz rządzącej Warszawą koalicji PO-SLD. Poszło o uchwałę, w której rada miała wyrazić zgodę na zawarcie trzyletniej umowy z EarthTv. Za pośrednictwem kamer tej firmy obraz miasta może oglądać poprzez 45 programów telewizyjnych 1,2 mld widzów miesięcznie w blisko 200 krajach na świecie. Obraz można obejrzeć też w internecie. Miasto miałoby wydać na ten cel 660 tys. zł.

Zastępca dyrektora biura promocji miasta w stołecznym Ratuszu Andrzej Mańkowski przekonywał, że podpisanie tej umowy jest jedyną szansą na to, aby Warszawa zaistniała globalnie.

Radnemu SLD Andrzejowi Golimontowi nie spodobał się jednak fakt, że radni mają wyrazić zgodę na podpisanie umowy, która nie została im przedstawiona. Domagał się odesłania projektu uchwały do komisji, jednak ten pomysł przepadł, przegłosowany przez radnych PO. W efekcie część radnych SLD oraz PiS wyjęła z czytników karty do głosowania, przez co zabrakło kworum i sesja została przerwana.

Nie oznacza to jednak, że obraz z Warszawy, przekazywany za pośrednictwem kamer EarthTv od dwóch lat, przestanie być emitowany. Jak powiedział PAP Mańkowski, bez zgody rady biuro promocji miasta może tak, jak dotychczas, podpisać z EarthTv umowę roczną. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.