Większe kompetencje dla opolskich rad dzielnic?

Stowarzyszenie Razem dla Opola zaproponowało, by poszerzyć kompetencje istniejących rad dzielnic, a także rozważyć powołanie kolejnych rad. Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński jest sceptyczny wobec tego pomysłu.
Większe kompetencje dla opolskich rad dzielnic?

Kandydat na prezydenta Opola ze Stowarzyszenia Razem dla Opola (RdO) Marcin Ociepa na zwołanej w poniedziałek konferencji pasowej przekonywał m.in., że dotychczasowa działalność istniejących już rad dzielnic pokazuje, że radzą sobie one dobrze z zadaniami. Dlatego - jego zdaniem - ich kompetencje należałoby poszerzyć, m.in. przekazując im możliwość dbania o porządek (odśnieżanie czy koszenie) oraz podejmowania decyzji o prowadzeniu małych i średnich zadań inwestycyjnych, takich jak np. remonty chodników.

Zdaniem Ociepy powinno pójść za tym przekazanie pewnej puli pieniędzy miasta, a rezygnacja z formy konkursowego ich przydzielania - jaka miała miejsce dotychczas. "Pieniądze te powinny być przydzielane z uwzględnieniem kryterium liczby mieszkańców oraz z uwzględnieniem kwoty minimalnej dla dzielnic najmniejszych" - tłumaczył Ociepa.

Krzysztof Drynda z RdO zapowiedział, że w przyszłym tygodniu odbędą się spotkania dotyczące utworzenia czterech kolejnych rad w dzielnicach Pasieki, Śródmieścia, os. Armii Krajowej oraz Nadodrza (obejmującego tzw. bliskie Zaodrze, okolice ronda na ul. Nysy Łużyckiej, ul. Rybacką oraz Książąt Opolskich). Jak podkreślił, o potrzebie stworzenia tam rad dzielnic mówią tamtejsi mieszkańcy.

Ociepa podkreślił też, że w jego opinii potrzebne jest stworzenie stałego konwentu przewodniczących zarządów rad z prezydentem oraz utworzenie mapy podziału Opola na dzielnice. Tym ostatnim mieliby się zająć urbaniści.

Prezydent Opola Ryszard Zembaczyński  sceptycznie odniósł się do propozycji RdO. W jego opinii tworzenie rad dzielnic powinno być procesem oddolnym, a - jak powiedział - w ostatnim czasie dotarły do niego jedynie sygnały z wyspy Pasieka.

Ocenił też, że posiadane przez rady kompetencje w zakresie opiniowania czy inspirowania projektów albo organizowania imprez kulturalnych czy sportowych nie powinny być poszerzane np. o zadnia dotyczące prowadzenia inwestycji. "Nie może być tak, że urząd miasta będzie organem wykonawczym rad dzielnic. Poza tym czymś innym jest zaopiniowanie jakiegoś projektu, a czym innym podpisywanie umów i wykonywanie zadań" - dodał Zembaczyński.

Szef klubu radnych PO (tworzącego w radzie miasta koalicję z klubem RdO) Zbigniew Kubalańca dodał, że jego zdaniem istnienie rad dzielnic sprawdza się w przypadku dzielnic peryferyjnych, niekoniecznie centrum Opola. Dodał, że rada miasta i prezydent powinny myśleć kompleksowo o inwestycjach w mieście, i w tym kontekście nie powinno się dodatkowych środków - np. na koszenie - przesuwać tylko w określone części miasta. Dodał, że rady dzielnic mają przywilej ubiegania się o dodatkowe pieniądze rozdzielane w konkursach; w ramach ostatniego konkursu rozdzielona została kwota 750 tys. zł. Inicjatywę RdO Kubalańca powiązał też ze zbliżającymi się wyborami samorządowymi.

Przewodnicząca opozycyjnego klubu radnych PiS w opolskiej radzie miasta Violetta Porowska uznała, że kwestię poszerzenia kompetencji rad należałoby dokładnie rozważyć. Zwróciła uwagę, że może być tak, iż jedne rady lepiej, a inne gorzej poradzą sobie z prowadzeniem inwestycji. W kwestii tworzenia nowych rad przypomniała natomiast, że doświadczenie lat ubiegłych pokazuje, iż w niektórych miejscach nie było chętnych, by proponowane w danym czasie rady prowadzić.

W Opolu nie wszystkie dzielnice mają swoje rady. Rady te istnieją w 9 dzielnicach: Bierkowice, Zakrzów, Gosławice, Nowa Wieś Królewska, Grudzice oraz Groszowice, Grotowice, Wróblin i Szczepanowice - Wójtowa Wieś

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU