Większościowy klub radnych PiS chce zmian w budżecie miasta

Mniej pieniędzy m.in. na działalność miejskiego stadionu i niektóre pomysły kulturalne, więcej np. na płace pracowników administracji w oświacie, szkolne boiska czy aktywność mieszkańców - takie poprawki w budżecie Białegostoku na ten rok proponują radni PiS.
Większościowy klub radnych PiS chce zmian w budżecie miasta
Fot. sxc.hu

PiS ma większość w Radzie Miasta Białystok i może samodzielnie przegłosować takie poprawki do projektu budżetu na 2015, przygotowanego przez prezydenta miasta.

We wtorek odbędzie się drugie czytanie tego budżetu. Już na poprzedniej sesji radni PiS zgłosili do niego 37 poprawek. "Tym budżetem chcielibyśmy przywrócić pewną równowagę, jeśli chodzi o władzę w naszym mieście, pomiędzy radą miasta, czyli władzą uchwałodawczą a prezydentem, czyli władzą wykonawczą" - mówił w poniedziałek na konferencji prasowej przewodniczący rady Mariusz Gromko.

Dodał, że przez poprzednie dwie kadencje takiej sytuacji nie było, bo prezydent Tadeusz Truskolaski (wspierany przez PO, w listopadzie startował z własnego komitetu, ale Platforma również go wsparła - PAP) miał w radzie większość.

Radni PiS wyliczyli, że zaproponowane przez nich zmiany w budżecie nie przekroczą 20 mln zł, zapewniają też, że nie zwiększą deficytu, założonego w projekcie budżetu na poziomie 86,5 mln zł. Więcej pieniędzy chcą przeznaczyć m.in. na podwyżki dla - najmniej zarabiających - pracowników administracji i obsługi technicznej w miejskiej oświacie.

Chcą także sfinansowania budowy kilku przyszkolnych boisk, dać więcej pieniędzy organizacjom pozarządowym i miejskim placówkom kultury. Proponują też "odblokowanie aktywności mieszkańców", czyli pieniądze na powołanie i działanie rad osiedlowych.

Pieniądze na ten cel mają pochodzić np. z cięć w budżecie spółki stadionowej czy kosztów reprezentacyjnych magistratu, także z rezygnacji z dużego koncertu, który miał promować miasto.

Radny Tomasz Madras, przewodniczący komisji budżetu i finansów w białostockiej radzie mówił na konferencji, że na początku stycznia zadłużenie Białegostoku sięgało 680 mln zł, do tego 240 mln zł zadłużenia mają miejskie spółki (najwięcej spółka zarządzająca stadionem, która spłaca też zobowiązania związane z budową tego obiektu - PAP).

Swoje poprawki do budżetu mają też radni Platformy Obywatelskiej, których jest sześciu w 28-osobowej radzie. Jak poinformowali w poniedziałek na swej konferencji prasowej, to propozycje zmniejszenia deficytu o kilka mln zł poprzez wykreślenie kilku inwestycji drogowych.

"Uważamy, że dopóki nie odbędzie się debata w sprawie kluczowych inwestycji drogowych dla miasta, nie powinniśmy zaciągać takich zobowiązań" - mówił radny Zbigniew Nikitorowicz zwracając też uwagę że nie jest na razie rozstrzygnięte, czy te inwestycje uzyskają wsparcie unijne.

Projekt budżetu Białegostoku na 2015 rok zakłada dochody na poziomie ponad 1,39 mld zł i prawie 86,5 mln zł deficytu. 182,9 mln zł ma trafić na inwestycje. To mniej, niż w minionym latach, co jest efektem kończących się programów ze starej perspektywy finansowej UE. Prezentując go przed miesiącem radnym, prezydent Truskolaski nazwał go budżetem "stabilnego i zrównoważonego rozwoju".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU