Wielodzietne rodziny trzeba wspierać

Rząd jest zdecydowany, aby bardzo mocno wspierać finansowo model rodziny 2+3 i więcej - powiedział w czwartek premier Donald Tusk. Zapowiedział wzrost o 50 proc. świadczeń rodzinnych dla rodzin z przynajmniej trójką dzieci.
Wielodzietne rodziny trzeba wspierać

- Rząd przygotowuje wzrost o 50 proc. świadczeń rodzinnych dla rodzin, z trójką lub więcej dzieci. Robimy to od zaraz, mimo że skutki emerytury są za kilkanaście lat i mimo kryzysu. (...) Jesteśmy zdecydowani bardzo mocno wspierać finansowo model rodziny 2+3 i więcej - zapowiedział premier podczas debaty w Sejmie o podwyższeniu wieku emerytalnego.

Tusk zadeklarował ponadto, że rząd będzie pracować nad rodzajem subwencji lub dotacji dla przedszkoli, która spowoduje, że opieka przedszkolna - z punktu widzenia rodziców - będzie wyraźnie tańsza niż obecnie.

- Już w tym roku chcemy znaleźć formułę dotowania lub subwencjonowania przedszkoli. Będziemy chcieli uzyskać jakieś gwarancje limitu wydatków, jakie rodzice będą ponosić, posyłając dzieci do przedszkola - powiedział szef rządu.

Premier ocenił też, że być może warto się zastanowić czy obowiązek płacenia składki emerytalnej nie powinien być powszechny i liniowy.

Zadeklarował też otwartość na rozwiązania, które uwzględniłyby trud, jaki matki wkładają w wychowywanie dzieci. Podkreślił jednocześnie, że - w jego ocenie - kobiety podejmując decyzję o macierzyństwie nie kierują się wiekiem emerytalnym. Jak zaznaczył, podniesienie wieku emerytalnego nie spowoduje, że kobiety nie będą chciały mieć dzieci.

Tusk zapewnił, że jedyna doktryna, jaką się kieruje to poczucie odpowiedzialności za to, co będzie działo się w Polsce przez najbliższe lata.

- Na pewno następcy nie zdecydują się na tak radykalny krok. Jest w jakimś sensie, że jak ktoś wygrał drugą kadencję powinien umieć się poświęcić. My odejdziemy być może właśnie dlatego, że wprowadzimy podniesienie wieku emerytalnego, a nasi następcy z rozkoszą wprowadzą przyjemne ustawy, które osłonią ludzi - zaznaczył premier.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Mam mieszane uczucia co do rzekomej odpowiedzialności za społeczeństwo. Widać,że nie za bardzo się nasi wyborcy martwią o to jak będziemy żyć i jak nam przyjdzie płacić za błędy poprzedników. Od kilku l;at prowadzę batalię związana z praktyczna profilaktyką,która mogłaby zapobiec PATOLOGICZNEMU zjaw...isku jakim są Wady Postawy Dzieciaków. FAKTY !!! Na dolegliwości mięśniowo - szkieletowe cierpi aż 9 milionów Polaków, spośród których za kilka lat około 40 proc. nie będzie zdolnych do pracy. Tylko w 2006--2007 roku 40 proc. orzeczeń o rencie inwalidzkiej wydano właśnie z powodu chorób mięśniowo – szkieletowych. Ból kręgosłupa , w szczególności odcinka lędźwiowego, uznano za schorzenie cywilizacyjne. Absencja wynikająca z schorzeń przykręgosłupowych jest duża w środowisku już 30 latków. To one stają się potem nie tylko początkiem zmian zwyrodnieniowych stawów, kręgów, ale również przyczyną bardzo bolesnych niewydolności, mających niezwykle poważne konsekwencje w wieku dorosłym. Wzrastający z roku na rok procent dzieci z wadami postawy zmusza nas do głębszego i szerszego zainteresowania się problematyką profilaktyki wad postawy. Środowiskiem ucznia jest szkoła. Uczniowie spędzają w niej wiele godzin dziennie, stąd środowisko szkolne jako całość ma ogromny wpływ na rozwój dzieci i młodzieży. Konieczne jest więc stałe i konsekwentne eliminowanie ze środowiska tych czynników, z którymi wiąże się powstawanie lub pogłębianie istniejących już wad i zaburzeń rozwojowych oraz stwarzanie jak najlepszych warunków pracy dla uczniów. Przyjdzie nam słono zapłacić za indolencję tych ,którzy dysponują środkami budżetowymi na profilaktykę zdrowia a wydają je w sposób bezmyślny. Tak mogę nazwać po imieniu to co się obecnie w tym kraju dzieje. Śledzimy uważnie skale tego zjawiska i widzimy totalny bałagan organizacyjny. Proponuję aby wszyscy samorządowcy zainteresowali się tematem Wad Postawy Dzieci w sposób praktyczny i zwrócili się z tym do Fundacji "Akademia Zdrowych Pleców" śledzę od kilku miesięcy ta Organizację i widzę ,ze mają i kadrę i narzedzia skuteczne do tego by zmniejszyć te proporcje. Wiem ,że wielu szkołach jest sprzęt służący do tego by zapobiegać schorzeniom kregosłupa ale wiem również,że samorządy i resort MEN nie widzi potrzeby by te placówki rozwiązywały ten problem. Zastanawiam się jak długo to będzie trwało i jakie tego będą skutki chorobowe i zdrowotne. Kto poniesie odpowiedzialność za ten stan i czy w ogóle poniesie. Zapraszam na zdroweplecy.org i na portal Fundacji AZP byłem i widziałem co robią ! rozwiń

Miro, 2012-02-24 09:07:35 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE