PARTNER PORTALU
  • BGK

Władza dla pieniaczy i osób z zaburzoną psychiką

  • Przegląd prasy/PAP/Gazeta Wyborcza    7 marca 2013 - 06:41
Władza dla pieniaczy i osób z zaburzoną psychiką

Prezydent Bronisław Komorowski zaproponował samorządowcom, by częściej angażowali mieszkańców w kluczowe decyzje. Ale projekt spotkał się z totalną krytyką przedstawicieli lokalnych władz.




Np. Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska i szef Unii Metropolii Polskich, w swojej opinii ocenił, że nowe przepisy otworzą drzwi władzy „dla pieniaczy i osób z zaburzoną psychiką" - donosi „Gazeta Wyborcza".

Czytaj też: Prezydencka ustawa pod obstrzałem

A ich efektem może być wzrost populistycznych nacisków na miejskie wydatki przez „niespełnionych polityków" i „zawodowych społeczników".

Według projektu m.in. mieszkańcy mogliby zgłaszać do rad miast i gmin projekty uchwał, a przed uchwaleniem lokalnego budżetu musieliby być pytani o zdanie podczas tzw. wysłuchania publicznego.

Czytaj też: Korporacje torpedują prezydencką ustawę

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (6)

  • pllo, 2013-03-08 08:04:19

    Wreszcie jeden prawdę powiedział o tym co większość politycznej klasy rządzącej myśli o swoich wyborcach. Wyborca jest paniskiem przy urnie chwilę później ztaje się już tylko „pieniaczem i osóbą z zaburzoną psychiką" Mam nadzieję, że ten śmiały pogląd będzie odpowiednioo wyartykuó...wany tuż przed kollejnymi wyborami. Brawo! Powodzenie polityczny dewiancie. Twije szczęście polityczna sz......o, że ta dewiacja jest polityczną normą  rozwiń
  • podpisałem, 2013-03-07 21:50:06

    Przypadkowe społeczeństwo nie może się mieszać w interesy Jaśnie Rządzących!
  • Nie z Gdańska, 2013-03-07 17:52:08

    Pan prezydent Gdańska najwyraźniej nie lubi swych wyborców nazywając ich pieniaczami z zaburzona psychiką. To ci sami ludzie na niego głosowali. Więc co ..on jest "królem pieniaczy z zaburzoną psychiką". Proponuję mu poczytać o demokracji uczestniczacej, a nie sprowadzać obywateli swego mi...asta do roli robotów do głosowania  rozwiń