Własna waluta? Otwock nie składa broni i szuka sojuszników w Sejmie

• Portalsamorzadowy.pl jako pierwszy pisał, że powiat otwocki chce wprowadzić własną walutę.
• Sprawą zajęli się posłowie. W Sejmie odbyła się konferencja poświęcona projektowi implementacji waluty lokalnej w samorządach.
• - Sądzę, że uda się wypracować model waluty lokalnej bez ryzyka dla gminy, a z korzyścią dla lokalnej przedsiębiorczości i mieszkańców - powiedział prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak.
Własna waluta? Otwock nie składa broni i szuka sojuszników w Sejmie
Przykładem dla Polski w kwestii wdrażania waluty lokalnej mogą być Niemcy, które wprowadziły tego typu walutę już w latach 30. XX wieku (fot.pixabay.com)

W Sejmie odbyła się konferencja poświęcona projektowi implementacji waluty lokalnej w samorządach. Walutę taką planuje wprowadzić powiat otwocki. Prezydent Otwocka zwrócił uwagę, że w obliczu globalizacji gospodarki, utrzymanie rozwoju w regionie w oparciu o małe i średnie firmy staje się coraz trudniejsze.

„Średnie i małe przedsiębiorstwa zanikają. Tymczasem jako samorządowcy wiemy, że naszym obowiązkiem jest stwarzanie dogodnych warunków rozwoju. Idea waluty lokalnej znana jest od lat i warto ją przeanalizować" - podkreślił.

Z jego  oceną zgodził się obecny na konferencji radny Otwocka Marek Leśkiewicz. „Przedsiębiorcy skarżą się u nas na marazm. Z jednej strony zaletą miasta jest bliskość stolicy. Ale z drugiej strony wielu mieszkańców pracuje w stolicy i tam wydaje pieniądze. Bardzo niewielki jest procent tzw. lokalnych patriotów, którzy dokonują zakupów w miejscu zamieszkania" - stwierdził.

Przypomnijmy serwis Portalsamorzadowy.pl jako pierwszy opisał pomysł radnego i skutki, jakie waluta otwocka ma przynieść samorządowi. Po tej publikacji sprawą zainteresowała się cała Polska.

Przykład idzie z Europy

Przykładem dla Polski w kwestii wdrażania waluty lokalnej mogą być Niemcy, które wprowadziły tego typu walutę już w latach 30. XX wieku. „Zadaję sobie pytanie dlaczego coś, co innym przynosiło sukcesy, nie zostało wdrożone w Polsce. I dlaczego w okresie międzywojennym zniszczono banki komunalne, a w Niemczech aż 30 proc. banków działa w tym systemie, a więc dba o to, żeby lokalna społeczność miała dostęp do pieniądza" - dziwił się.

Tymczasem ekspert ekonomiczny z fundacji „Jesteśmy zmianą" Krzysztof Lewandowski w swoim wystąpieniu położył nacisk na to, że waluta lokalna jest zgodna z prawem i stanowi szczególny środek płatniczy. „Funkcjonowanie tej waluty opiera się na woli stron i jako takie nie stoi w sprzeczności z konstytucją i ustawą o Narodowym Banku Polskim. Formą emisji może być postać materialna lub niematerialna" - podkreślił.

Lewandowski wyjaśnił również mechanizm funkcjonowania waluty. „Operatorem waluty lokalnej jest samorząd, bo chodzi o to, by transakcje ograniczały się do lokalnych. Zyski płyną do operatora i są redystrybuowane do wszystkich obywateli, a nie tylko przedsiębiorców.

Gmina działa za pośrednictwem operatora będącego wydzielona spółka gminna. Dzięki takiemu schematowi kontrola systemy nie zostanie wypuszczona z rąk samorządu" - powiedział.

Jak dodała Izabela Litwin z fundacji „Jesteśmy zmianą", wprowadzenie waluty równoległej nie jest łatwe i musi towarzyszyć mu zgoda władz. „Musi być wola polityczna. Wyobrażamy sobie, że taką walutę wprowadzalibyśmy w Otwocku w ten sposób, ze najpierw uzyskujemy status specjalnej strefy ekonomicznej, dzięki czemu zwalniamy ten obszar z obowiązku płacenia podatków narodowych, jak VAT czy podatek dochodowy" - tłumaczyła.

Według niej waluta równoległa nie jest doceniana w środowisku polskich ekonomistów. „Taki dopływ pieniądza zawsze powoduje rozwój gospodarczy. Nasi ekonomiści tego nie dostrzegają. Cały czas panuje przeświadczenie, ze prawo podaży i popytu jest właściwe i naruszenie struktury wpływu pieniądza na rynek spowoduje inflację. Musimy przyjąć taką opcję, żebyśmy mieli wpływ na rozwój własnej gospodarki" - podkreśliła.

Jej zdaniem korzystnym rozwiązaniem w przyszłości mogłoby być wypłacanie świadczenia rodzinnego 500 plus w walucie lokalnej. „Pieniądze z 500 plus są wydawane przede wszystkim na artykuły importowe. Co prawda pobudziliśmy popyt wewnętrzny, ale pieniądz wypływa. Gdyby te 500 plus było wypłacane w walucie lokalnej, która jest niewymienialna i bezodsetkowa to wówczas ten pieniądz zostawałby w kraju" - wyjaśniła.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Biedny Otwock! Kasy brak od lat, co było komunalnego do sprzedania- sprzedali, pożyczki trzeba spłacać. Jedynym sukcesem jest 11 kościołów na niespełna 45 tyś mieszkańców. Zamienili miasto w podwarszawską sypialnię dla emerytów ze stolicy. I, kicha. Brak perspektyw rozwojowych. Niegdyś miasto uzdro...wiskowe, dzisiaj bród, smród, zadupie, chociaż o rzut beretem od stolicy. Więc cudują. Aby waluta taka miała sensu, powinien byś poważny rynek wewnętrzny. Usługi, handel , a tego brak. rozwiń

marek zakrzewski, 2016-12-07 19:04:03 odpowiedz

Szanowni Państwo, Wypłata 500+ w walucie lokalnej tylko w wybranych miejscach w Polsce to po pierwsze nie ekwiwalentność świadczenia Rodzice Ci otrzymywali by GORSZE Świadczenie niż inni z dowolnego miejsca w kraju. Po drugie w przypadku rodziców dzieci niepełnosprawnych stanowiłoby to istotne ogr...aniczenie możliwości wspierania rozwoju dzieci. W konsekwencji rodzice te pieniądze wydawali by na inne cele, a zatem przyzwyczajali się do wydatkowania środków niezgodnie z przeznaczeniem. Zatem szeroko rozumiana władza tak krajowa jak lokalna powodowałaby wydatkowanie środków z 500+ na cele nie związane z dziećmi. Pnia Izabelo Litwin może warto przemyśleć sprawę zanim się ja zacznie upowszechniać. rozwiń

Mirmił, 2016-12-07 12:06:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU