Wodociągi Kieleckie wolą nie ryzykować z tanimi wykonawcami

Taniej nie znaczy lepiej - z tego założenia wyszły Kieleckie Wodociągi i w przetargu na przebudowę ul. Sandomierskiej wybrały ofertę najdroższą, ale zdaniem zarządu spółki najlepszą, bo miejscową.
Wodociągi Kieleckie wolą nie ryzykować z tanimi wykonawcami
Spółka woli zapłacić więcej, ale mieć pewność, że zadanie będzie wykonane na czas (fot. fotolia)

Mimo że nowelizacja Prawa Zamówień Publicznych od paru ładnych miesięcy pozwala na odejście od dyktatu ceny jako najważniejszego kryterium w przetargach, administracja publiczna raczej powoli przekonuje się do zmian.

Każdy, kto zajmuje się tego typu działalnością, czuje zagrożenie, że będzie kontrola i okaże się, że coś jest nie tak. Dlatego większość woli nie ryzykować i jako jedyne kryterium przyjmuje cenę – przyznała Bernadetta Skóbel, radca prawny Związku Powiatów Polskich w rozmowie z naszym serwisem.

Ale są urzędnicy, którzy pokazują, że nie ma się czego bać. Jak pisze „Gazeta Wyborcza” Wodociągi Kieleckie w przetargu na unijne zadanie dotyczące przebudowy ul. Sandomierskiej wybrały najdroższą z trzech ofert. Co więcej, wygrały w KIO z odwołującymi się tańszymi oferentami.

Wybrane w przetargu konsorcjum składa się z firm miejscowych.

- Znają lokalną specyfikę, a w przypadku tego przetargu jest trudna praca do wykonania, choćby z uwagi na warunki terenowe i napięty termin – tłumaczy dla „GW” Ziemowit Nowak, rzecznik prasowy Wodociągów Kieleckich.

Jak dodaje, do tańszych firm startujących w postępowaniu Wodociągi nie miały zaufania, bo przy innych zadaniach mają spore opóźnienia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.