Wojciech Saługa: w Programie dla Śląska nie ma konkretów

"Przywieziono nam Program dla Śląska - dokument, który zawiera inwestycje, rzeczy, o których wiedzieliśmy. Nie ma nic nowego: żadnych nowych środków, żadnych nowych zaplanowanych inwestycji, żadnych pieniędzy, które świadczyłyby, że jesteśmy traktowani w jakiś sposób szczególny w stosunku do tego, co było do tej pory" - ocenił marszałek Wojciech Saługa.
Wojciech Saługa: w Programie dla Śląska nie ma konkretów
WRDS z dystansem odnosi się do rządowego Programu dla Śląska (fot.twitter)

• Rządowy projekt Programu dla Śląska to dokument, w którym nie ma konkretów – ocenił w piątek (28 lipca) marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa (PO).

• Uznał, że to mapa inwestycji realizowanych obecnie w regionie.

• Wyraził też niepokój o ich faktyczne finansowanie.

Ministerstwo Rozwoju rozpoczęło konsultacje projektu Programu dla Śląska - jednego ze 185 strategicznych projektów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR) i jednego z dwóch dedykowanych regionom (obok Polski Wschodniej). Celem Programu ma być m.in. wzmocnienie gospodarcze tego województwa.

Projekt programu wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński przedstawił w Katowicach podczas obrad Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Rada już jesienią ub. roku wypracowała program gospodarczo-społeczny dla regionu, który został przyjęty w formie rekomendacji WRDS dla rządu. Założenia programu zawarto też w Porozumieniu na rzecz zintegrowanej polityki rozwoju woj. śląskiego, podpisanym wówczas przez wicepremiera, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego.

Na tej podstawie, a także z uwzględnieniem materiałów przygotowanych przez samorząd woj. śląskiego, powstał obecny projekt. Teraz ma być on dopracowywany w toku spotkań roboczych przedstawicieli ministerstwa i WRDS. Harmonogram zakłada zakończenie tych prac w październiku br.

Marszałek: diagnoza dobra, gorzej z receptą

Odnosząc się w piątek (28 lipca) do prezentacji projektu Wojciech Saługa, który jest jednym z wiceprzewodniczących WRDS, zgodził się z zaprezentowaną w nim diagnozą sytuacji regionu. Wskazuje ona m.in. na niespotykane w skali kraju nagromadzenie problemów społecznych, gospodarczych czy środowiskowych.

"Diagnoza ta jest jak najbardziej właściwa. Cieszymy się, że stolica tak samo widzi nasze problemy" - wskazał marszałek.

W rozmowie z dziennikarzami zadeklarował też, że "dobrze, gdy ktoś z rządu przyjeżdża do regionu i chce coś dla niego robić". Jego zdaniem to jednak "kolejny dzień, gdy z Warszawy płynie dokument, w którym nie ma żadnych konkretów".

"Przywieziono nam Program dla Śląska - dokument, który zawiera inwestycje, rzeczy, o których wiedzieliśmy. Nie ma nic nowego: żadnych nowych środków, żadnych nowych zaplanowanych inwestycji, żadnych pieniędzy, które świadczyłyby, że jesteśmy traktowani w jakiś sposób szczególny w stosunku do tego, co było do tej pory" - ocenił Saługa.

"To takie zdjęcie - mapa wszystkich inwestycji realizowanych w tej chwili w województwie, wszystkich inwestycji, które są zgłoszone do programów operacyjnych, do środków europejskich. Więc takie dobre zdjęcie: w jednym dokumencie mamy zebrane, co jest w tej chwili robione, ale nie ma żadnego nowego zadania, nowych inwestycji, środków" - powtórzył.

Saługa zadeklarował, że nie jest rozczarowany, lecz raczej przyzwyczajony, że "na dużo od rządu nie można liczyć". "Wzbudzono emocje, powstały dokumenty, pracowaliśmy na Śląsku razem nad pewnymi dokumentami, aby przedstawić je do Warszawy. Liczyliśmy, że to, czego się domagamy od lat, (…) zostanie pokazane. Ale dyskusje trwają; liczę, że przyjdzie jakieś opamiętanie i rzeczywiście woj. śląskie zostanie w pewien sposób potraktowane inaczej" - dodał.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU