Województwo sfinansuje badania wędzonych wędlin

Samorząd woj. świętokrzyskiego zleci zbadanie zawartości substancji smolistych w wędlinach pochodzących od producentów z regionu, którzy stosują tradycyjne metody wędzenia. To reakcja na nowe unijne przepisy, obniżające normy takich substancji w żywności.
Województwo sfinansuje badania wędzonych wędlin
Jak poinformował w czwartek podczas konferencji prasowej w Kielcach marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas, zarząd województwa zleci zbadanie produktów wędliniarskich wytwórców zarejestrowanych w Sieci Dziedzictwo Kulinarne Świętokrzyskie. Ich produkty stały się w ostatnich latach wizytówką regionu - poprzez uzyskanie wpisu na Listę Produktów Tradycyjnych resortu rolnictwa czy zdobywanie nagród w ogólnopolskich konkursach.

Dziedzictwo Kulinarne Świętokrzyskie to część Europejskiej Sieci Regionalnego Dziedzictwa Kulinarnego, która wspiera lokalne tradycje produkcji żywności, opartej na naturalnych składnikach. W regionie obejmuje 72 podmioty - firmy z branży spożywczej, gospodarstwa agroturystyczne, obiekty gastronomiczne i sklepy. Badaniem zostanie objętych ok. 60 produktów od 20 producentów. Koszt w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych pokryje województwo.

Wyniki badań zostaną przesłane do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Intencją władz województwa świętokrzyskiego jest, by uzyskane dane posłużyły resortowi do możliwych rozmów z Komisją Europejską, w sprawie wprowadzenia ewentualnych zmian do rozporządzenia.

"Uznaliśmy, że warto wesprzeć producentów wykorzystujących tradycyjne metody produkcji wędlin (...), by pokazać, że te wyroby nie mają takiej zawartości substancji smolistych, jak się często mówi. Wielu producentów, obawiając się o restrykcje, już produkuje w zaostrzonych normach, ale trzeba mieć dowód, które produkty w tych widełkach się nie mieszczą" - mówił marszałek.

Badania rozpoczną się w marcu, w Zakładzie Higieny Weterynaryjnej w Szczecinie. Producenci zapłacą za transport próbek, samorząd - za same badania.

Od września będą obowiązywały bardziej restrykcyjne unijne przepisy dotyczące zawartości wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych, m.in. benzopirenu. Obecnie dopuszczalny poziom benzopirenu w kilogramie wędliny może wynosić 5 mikrogramów; od września będą to 2 mikrogramy. Unijne rozporządzenie dotyczy również innych produktów żywnościowych: ryb, małż, czy przetworzonej żywność na bazie zbóż.

Jak informowali wcześniej przedstawiciele resortu rolnictwa, Instytut Weterynaryjny w Puławach na koszt ministerstwa zbada do końca marca ok. 200 próbek polskich wędzonych wędlin, na zawartość m.in. benzopirenu. Producenci wędlin wykonają też dodatkowe badania produktów.

W połowie lutego minister Stanisław Kalemba nie wykluczył, że po zbadaniu wędlin zacznie rozmowy z Komisją Europejską ws. okresu przejściowego dla niektórych produktów regionalnych. Wyniki badań będą znane pod koniec kwietnia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU