Wojna cenowa w budownictwie jeszcze się nie skończyła

Choć ceny w nowych przetargach GDDKiA są wyższe niż w ostatnich latach, to na razie jest jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, że wykonawcy wyciągnęli wnioski z wydarzeń ostatnich lat - ocenił Krzysztof Pado, analityk Domu Maklerskiego BDM. Pytany o perspektywy branży, Pado zwrócił uwagę na koniunkturę w budownictwie energetycznym oraz niepewną sytuację w kolejnictwie.
Wojna cenowa w budownictwie jeszcze się nie skończyła
fot.PTWP

Pado wskazał, że kończący się 2014 r. był okresem przejściowym dla branży budowlanej. Część spółek kontynuowała procesy restrukturyzacyjne, a w pewnych obszarach rozpoczęło się budowanie portfeli zamówień na kolejne lata, zwłaszcza w drogownictwie i energetyce.

- W perspektywie 2-3 lat koniunktura w branży budowlanej powinna się poprawiać w stosunku do tego, co obserwowaliśmy mniej więcej od połowy 2012 r. Pojawią się środki unijne na transport, a także coraz większego znaczenia zaczną nabierać kontrakty energetyczne - powiedział Pado.

Czytaj też: Koniec łączonych przetargów na odbiór i zagospodarowanie śmieci

Zaznaczył, że na rynku budownictwa energetycznego działa ograniczona liczba specjalistycznych podwykonawców. Tymczasem równolegle będą realizowane aż cztery duże inwestycje - w elektrowniach Opole, Kozienice, Jaworzno i Turów.

Do tego dochodzi też duża liczba zadań prowadzonych przez PSE oraz prace modernizacyjne.

- Rynek budownictwa energetycznego może w najbliższym czasie stać się rynkiem podwykonawców, szczególnie tych, którzy dysponują dobrymi kadrami. Ciężej mogą mieć natomiast generalni wykonawcy, głównie ci, którzy nie mają doświadczenia w realizacji dużych projektów - ocenił Pado.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU