Wszystko, co powinieneś wiedzieć na temat zmian w Kodeksie wyborczym

Prezydent Bronisław Komorowski skierował w czwartek (08.01) do Sejmu projekt zmian w Kodeksie wyborczym, który zakłada m.in. kadencyjność członków PKW. Co na to opozycja?
Wszystko, co powinieneś wiedzieć na temat zmian w Kodeksie wyborczym
fot. sxc.hu

"Musimy przełamać, pokonać zjawiska kryzysowe związane z przebiegiem zliczania głosów oraz ze sformułowanymi, bardzo daleko idącymi zarzutami, aż po sfałszowanie wyborów samorządowych w Polsce" - powiedział prezydent. Mówił o dwóch źródłach kryzysu: załamaniu się systemu zliczania głosów oraz daleko idącym oskarżeniu o fałszerstwo wyborcze.

"W moim przekonaniu wychodzimy z tego kryzysu, bo udało się przeprowadzić wybory do końca, bez ulegania pokusom przeprowadzania ponownych wyborów, przekreślania ważności wyborów. Udało się również, bez złamania zasad i przepisów prawa - bo na zasadzie autodecyzji sędziów PKW - doprowadzić do odnowienia składu personalnego PKW" - podkreślił Komorowski.

W ocenie prezydenta została potwierdzona w praktyce "zasada, że w demokratycznym państwie wątpliwości i protesty wyborcze rozstrzygają sądy, a nie politycy".

Założenia prezydenckiego projektu zmian w Kodeksie Wyborczym

- Dziewięcioletnia kadencja członków PKW, możliwość rejestracji pracy obwodowych komisji przez mężów zaufania po zakończeniu głosowania, przezroczyste urny, wprowadzenie zasady klasyfikowania głosów nieważnych - to główne założenia prezydenckiego projektu zmian w Kodeksie wyborczym.

Prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział przygotowanie projektu zmian w Kodeksie wyborczym po kłopotach z systemem informatycznym, które opóźniły podanie do publicznej wiadomości wyników I tury wyborów samorządowych. Wywołało to polityczną i medialną burzę wokół PKW, w efekcie której zmienił się skład Komisji.

Prezydencki projekt, który został skierowany do Sejmu, zakłada, że wójt najpóźniej na 10 dni przed dniem wyborów informuje każdego wyborcę "w formie imiennego zawiadomienia" o wpisaniu do spisu wyborców. W zawiadomieniu znalazłyby się informacje o numerze obwodowej komisji wyborczej, jej siedzibie, dacie i godzinach głosowania, a także o sposobie głosowania i warunkach ważności głosu.

Zgodnie z prezydenckim pomysłem, który uzyskała PAP, karta do głosowania powinna być w formie jednej kartki zadrukowanej jednostronnie; umieszczone byłyby na niej też informacje o sposobie głosowania i warunkach ważności głosu. "Dezorientację wyborców pogłębiał wręczany im w obwodowej komisji wyborczej plik kart do głosowania w różnych kolorach, z których jedne miały formę pojedynczych kartek z listą kandydatów, inne zaś - w tzw. formie zbroszurowanej przypominały wydawnictwa książkowe" - wskazano w uzasadnieniu do projektu.

Jednak - jak zakłada propozycja - ostateczny wzór karty do głosowania ustala Państwowa Komisja Wyborcza.

Prezydencki projekt ma ponadto wprowadzić regulacje dotyczące wyglądu urn. Ściany urny wyborczej mają być wykonane z przezroczystego materiału. Sama urna miałaby być wykonana "w taki sposób, aby pomieścić wszystkie oddane przez głosujących karty do głosowania oraz, aby przez cały czas, od jej zamknięcia i opieczętowania do jej otwarcia po zakończeniu głosowania, nie było możliwe wrzucenie kart w inny sposób niż przez otwory do tego przeznaczone".

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE