Wybory samorządowe: Będzie tylko jedna tura? PO straszy kolejnymi zmianami

• PiS chce zlikwidować drugą turę w wyborach na wójta, burmistrza i prezydenta miasta – donosi "Gazeta Wyborcza" powołując się na informacje od szefa klubu PO.
• Nowelizacja ordynacji miałaby zostać przeprowadzona w ciągu miesiąca.
• Zdaniem opozycji, PiS szykuje się do przeprowadzenia wyborów samorządowych jesienią tego roku.
Wybory samorządowe: Będzie tylko jedna tura? PO straszy kolejnymi zmianami
Wedle jakich zasad odbędą się najbliższe wybory samorządowe? (fot. ma. MSWiA)

Informacji tych nie potwierdził na łamach GW żaden z polityków PiS. Doniesienia te pochodzą od Sławomira Neumanna, szefa klubu PO, który z kolei miał poznać szczegóły projektu od zapoznanego z nim polityka PiS.

Wśród proponowanych zmian miałoby się znaleźć: wprowadzenie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów; wprowadzenie możliwości kandydowania wyłącznie do jednego organu samorządowego (czyli nie można już będzie jednocześnie ubiegać się o stanowiska wójta, burmistrza, czy prezydenta, a jednocześnie radnego); wprowadzenie zakazu startu komitetów obywatelskich w wyborach powyżej szczebla powiatu (możliwość taką miałyby mieć tylko komitety partyjne) oraz właśnie wprowadzenie tylko jednej tury w wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów.

Czytaj : Apel samorządowców z Dolnego Śląska do Jarosława Kaczyńskiego

Zdaniem opozycji wprowadzenie takiej zmiany stanowiłoby wyborcze oszustwo (przy niewielkich różnicach, jakie często występują między kandydatami po pierwszej turze mandat zwycięzcy do sprawowania byłby cokolwiek wątpliwy) i… kłopot dla niej samej, gdyż PO i Nowoczesna walczą o podobny elektorat.

Co prawda kilka dni politycy Platformy apelowali do niezależnych samorządowców o stworzenie w najbliższych wyborach jednej wspólnej listy i popieranie jednego kandydata, który byłby w stanie pokonać przedstawiciela PiS-u, ale patrząc realnie można się spodziewać, że taki blok mógłby powstać raczej w drugiej turze. Jej brak mógłby skutecznie przekreślić taktykę przeciwników PiS i dlatego też politycy opozycji zapowiadają, że jeśli faktycznie projekt zmienionej ordynacji wyborczej ujrzy światło dzienne, to natychmiast „siadają do rozmów”. Pośpiech opozycji wynikać ma także z tego, że realnie traktuje ona możliwość przeprowadzenia wyborów samorządowych jesienią tego roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Platfusy mnie mogą...pocałować....

Prof. Glass, 2017-03-16 10:09:43 odpowiedz

POpaprańcy i te inne peesele sieją fałszywą propagandę, aby w garnku wrzało. Nic takiego nie będzie się działo. Spoko, a Szetyna do budy!

Jakub, 2017-03-15 15:14:13 odpowiedz

Ale PO i Nowoczesnej zakaz startowania komitetom wyborczym, już nie przeszkadza? To jest jeszcze większy zamach na lokalną demokrację - to dalsze upartyjnienie Polski !!! Jesteście po jednych pieniądzach. Politycznie, propozycja PIS sugeruje, że w sprawie wyborów samorządowych dogadał się już z ...PSL. Milczenie PSL w tej sprawie także jest znamienne. rozwiń

Stysz, 2017-03-03 09:26:33 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE