Wycinka drzew, Ministerstwo Środowiska: Samorządy niewystarczająco dbały o zieleń

• Paweł Mucha, rzecznik resortu środowiska, skrytykował działania polityków Platformy Obywatelskiej dotyczące wycinki drzew.

• Zaapelował, aby Hanna Gronkiewicz-Waltz przedstawiła informację, ile drzew w ostatnich latach zostało wyciętych w stolicy.

• Dodał, powołując się na raport Najwyżej Izby Kontroli, że samorządy niewystarczająco dbają o zieleń na swoim terenie.
Wycinka drzew, Ministerstwo Środowiska: Samorządy niewystarczająco dbały o zieleń
Paweł Mucha chce, aby władze stolicy podały, ile w ostatnich latach w Warszawie wycięto drzew. (fot. Pixabay)

Rzecznik Ministerstwa Środowiska Paweł Mucha zażądał w poniedziałek (20 lutego) od władz Warszawy przedstawienia informacji dotyczących ilości drzew wyciętych w latach 2014-16 w stolicy.

- Dlatego, że politycy PO nadają sprawie usuwania drzew na prywatnych posesjach wymiar polityczny, chcemy dowiedzieć się, jaki procent w tych latach stanowiły zgody na usunięcie drzewa, a jaki odmowy - komentuje rzecznik MŚ. - Te dane powinny wykazać hipokryzję polityków PO - stwierdził.

Odnosząc się do wtorkowych zapowiedzi polityków PO, że tego samego dnia złożą projekt nowelizacji ustawy prawo ochrony przyrody, powiedział: - Skoro przewodniczący PO dzisiaj ubiera szaty obrońcy przyrody, bardzo proszę, niech skłoni swoją koleżankę z partii panią prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, żeby przedstawiła opinii publicznej informację, ile drzew w ostatnich latach w stolicy zostało wyciętych, ile wydano na to zgód, panie przewodniczący sprawdzam - komentował rzecznik resortu środowiska.

Czytaj też: Warszawa apeluje o przywrócenie samorząd kontroli nad wycinką

- Panowie mieliście 8 lat, żeby pokazać na co was stać, to co robiliście było wbrew zasadom zrównoważonego rozwoju, wbrew zasadom ekologii. To, co dzisiaj dzieje się z Puszczą Białowieską to efekt prowadzonej przez PO polityki, można by ją nazwać "chowaniem głowy w piasek" - dodał.

- Dzisiaj PO mówi, że złoży projekt ustawy w ciągu jednego dnia. Czy równie szybko PO zajmie się aferą reprywatyzacyjną w Warszawie? - pytał retorycznie rzecznik MŚ.

Samorządy niewystarczająco dbają o zieleń?

Mucha zwrócił uwagę także na raport Najwyższej Izby Kontroli, który wskazuje, że samorządy wydawały zgody na wycinki drzew bez wystarczających przesłanek, umarzały także inwestorom opłaty za wycięte drzewa. Okazuje się, że pomimo narzędzi w rękach samorządów, gospodarowanie przestrzenią publiczną w niektórych miastach było nieefektywne. Raport podaje ponadto, że w polskich miastach brakuje inwentaryzacji terenów zielonych.

Czytaj też: Wycinka drzew: Przepisy zostaną poprawione

- Jak pokazuje raport NIK, problem ochrony zadrzewień w polskich miastach nie jest nowy. Wygląda na to, że samorządy niewystarczająco zadbały o zieleń na swoim terenie. W miejsce terenów zielonych powstawały przeróżne inwestycje, niestety także kosztem tych zadrzewień, które dzisiaj na ustach mają politycy PO – kończył Paweł Mucha.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do T. Luty: Utrafił Pan w sedno. Statystyki, których domaga sie ministerstwo do władz Warszawy niczego nie udowodnią, bo nie są w stanie pokazać, ile osób nie wystąpiło o zgodę na wycinkę, z powodu świadomości, że albo jej nie dostaną, albo opłata będzie zbyt wysoka. Co nie zmienia faktu, że niektó...re zgody wydane przez samorząd budzą poważne wątpliwości i NIK może tu mieć rację. W dodatku niektóre odmowy zgody na wycinkę były w znanych mi przypadkach uchylane przez SKO. Jednak to, do czego dopuścił w miastach ten .... Szyszko przechodzi wszelkie granice. Podkreślam "w miastach", bo być może na wsi trzeba zastosować jakieś łagodniejsze rozwiązania. rozwiń

Andrzej Dec, 2017-02-23 10:26:00 odpowiedz

Dziękuję pan za przygłupa. Jednak czytanie ze zrozumieniem nie jest pana mocna stroną. Pomijam fakt, że przytoczyłem sytuacje teoretyczna bo równie dobrze może to być taka sytuacja: nie mam czym palic i dlatego chcę wyciąć dęba i nie jest ważne, czy jest to dąb szypułkowy czy bezszypułkowy byle był ...zdrowy a nie spróchniały bo tylko taki ma dla mnie wartość opałową. Kolejna sprawa. Ja nie prowadzę działalności gospodarczej, jestem osoba fizyczna i jako taka wycinam drzewo i nie jest ważne, że czynność te zlecę firmie specjalistycznej To co z nim później zrobię nie jest nie jest ważne, ze swoja własnością zawsze mogę zrobić co chcę. Gdybym jako firma chciał wyciąć zdrowe drzewo, gdyż koliduje ono np. z planem budowy magazynu, to mieli byśmy przypadek wycinki związany z prowadzeniem działalności. A przykład z dębem na opał miał miejsce w rzeczywistości. Po dwukrotnej odmowie na wniosek uzasadniający potrzebę wycięcia brakiem opału, właściciel ostatnio dęba o obwodzie ok 1,8 m wyciął w majestacie prawa.. A gdzie w tym wszystkim jest jeszcze temat gatunków chronionych np. kozioroga, pachnicy, Cóż nawet ustawodawca zrozumiał zwój błąd i chce się wycofać w proponowanych rozwiązań, tyle tylko, że nim to nastąpi nie jedno cenne drzewo pójdzie jeszcze w trybie przyspieszonym pod topór. rozwiń

T. Luty, 2017-02-23 08:04:07 odpowiedz

Do T. Luty: Jesteś przygłup pan. Po pierwsze nie pewnie jak wglad dąb np. szupułkowy i bezszypółkowy, po drugie nawet jak masz taki dąb to zakup przez tartak dębu potraktowany będzie na cele działaności gospodarczej i jest 2x 500 zł za cm obwodu czyli jakieś 350 tys zł, gdzie taki dąb można kupić m...ax za 2 tys. zł z lasu. Dlaczegoi w Polsce ludzie są tak złościli i durni. rozwiń

nastepny gawłowski, 2017-02-22 16:23:21 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE