Wycinka drzew: Rafał Trzaskowski sugeruje "elementarną odpowiedzialność" w temacie drzew

• Poseł PO Rafał Trzaskowski nie oszczędza ministra Szyszki po aferze z wycinką drzew.
• - Jeśli ktoś ma stuletnie drzewo, to dobrze żeby miał papierek - stwierdził w środę (22 lutego) poseł.
• Odpowiadając na zarzut, że za czasów PO w Warszawie też wycinano drzewa ripostował, że 80 proc. drzew o których mowa to drzewa obumarłe i takie, które mogły być zagrożeniem.
Wycinka drzew: Rafał Trzaskowski sugeruje "elementarną odpowiedzialność" w temacie drzew
Poseł Rafał Trzaskowski jest jednym z trzech kandydatów PO na następnego prezydenta Warszawy. (fot. facebook.com/rafal.trzaskowski)

Poseł PO, wymieniany jako jeden z możliwych kandydatów na prezydenta stolicy, odnosił się do debaty o wycince drzew w środę (22 lutego). Polityk, który żywo jest zainteresowany sytuacją w stolicy, poświęcił też dwa zdania w radiowym wywiadzie sprawie wycinania drzewostanu w mieście.

- Uważam, że jeśli ktoś ma stuletnie drzewo, to dobrze żeby miał papierek - mówił o uchylonych w 2016 roku przepisach Trzaskowski, to cytat z radia "RMF FM". Dla posła sprawy ekologii, czy też tak głośnego smogu, to delikatne kwestie - wymagające edukacji obywateli. - Oczekiwałbym elementarnej odpowiedzialności - dodawał poseł.

Jednocześnie w ocenie posła nie można popchnąć tego stanowiska do absurdu i wymagać dokumentu dla każdego krzewu. - Moje zdanie jest takie: na prywatnych działkach powinno się ułatwić procedury, ale własność publiczna to co innego.

Tutaj dostało się ministrowi Janowi Szyszce, który firmował swoimi poglądami przepisy wprowadzone przez Sejm w grudniu, dotyczące wycinki drzew. Opozycja jest wręcz wściekła za to, do czego doprowadziły przepisy.

We wtorek (21 lutego) mówił o tym lider PO Grzegorz Schetyna:

- Sytuacja jest nadzwyczajna, dokonała się katastrofa. Na naszych oczach dochodzi do mordowania żywego organizmu. To nawet nie jest wstyd, czy kompromitacja. Prawo o wycince to zamierzone działanie, które jak w soczewce pokazuje państwo PiS - ocenił Schetyna.

W rozmowie z posłem Trzaskowskim poruszono jeszcze jeden aspekt tej sprawy. W Warszawie mówi się, że na przełomie lat rządów PO-PSL wycinano wiele drzew, o których nikt tak ostro nie mówił, jak teraz. Ze statystyk przytoczonych w rozmowie wycięto w stolicy około 231 tysięcy drzew. W kwestii sprawiedliwości trzeba też zaznaczyć, że sadzono drzewa - nawet więcej niż powyższa liczba.

- Zadałem sobie trud i sprawdziłem te fakty - powiedział Trzaskowski. - 80 proc. drzew o których mowa to drzewa obumarłe i takie, które mogły być zagrożeniem.

Polityk przywołał też casus parku Krasińskich, który jest mu bliski, bo stanowi część jego rodzinnej dzielnicy - poseł urodził się i wychował w Warszawie. - Tam wycinano drzewa chore - stwierdził. Zaakcentował też, że nie można generalizować sytuacji w Warszawie, bo choć były chybione decyzje administracyjne o wycince, to z wspomnianych wycinanych drzew w stolicy za rządów PO-PSL 20 proc. wycinano pod np budowę dróg.

Zdanie o wycince i odpowiedź na sytuację wokół drzew ministra środowiska w rządzie - Jana Szyszki - przeczytasz tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU