Wyniki audytu: spółka Kolei Śląskich w niejasny sposób straciła 35 mln zł

Inteko, spółka córka Kolei Śląskich, w pierwszych 11 miesiącach 2013 roku zanotowała stratę w wysokości 35 mln zł. Pieniądze te w większości były przeznaczone na pozyskanie taboru, który nigdy jednak nie stał się zupełną własnością spółki. Takie wnioski wynikają z audytu, który Zespół Doradców Gospodarczych TOR przeprowadził w Inteko na zlecenie Kolei Śląskich.
Wyniki audytu: spółka Kolei Śląskich w niejasny sposób straciła 35 mln zł

- Nie waham się powiedzieć, że mieliśmy do czynienia z ordynarnym skokiem na publiczną kasę - powiedział podczas konferencji prezentującej wyniki audytu Adrian Furgalski, ekspert ZDG TOR.

 - Nie wydaje się, żeby były prezes Inteko mógł to zrobić w pojedynkę - dodał.

Tym prezesem do 26 sierpnia 2013 roku był Witold W., wobec którego prokuratura prowadzi obecnie postępowanie o przywłaszczenie czterech pociągów o wartości 7 mln zł na szkodę Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów, samorządowej spółki która poręczała pożyczki zaciągane przez Inteko.

Inteko pod koniec 2012 roku starało się pozyskiwać za granicą używany tabor kolejowy, z którego następnie miałyby korzystać Koleje Śląskie. Samorządowa spółka w grudniu 2012 roku przejmowała całość połączeń regionalnych w województwie śląskim. Jednak do wykonania niezbędnej pracy przewozowej miała zbyt małą liczbę pojazdów kolejowych.

Ich pozyskiwanie miała ułatwić działalność spółki córki Inteko, która nie była związana rygorami ustawy o zamówieniach publicznych. Aby sfinansować przedsięwzięcie Koleje Śląskie poręczały w tym celu kredyty dla Inteko oraz wykupywały obligacje spółki. Wykupem i poręczaniem obligacji zajmowały się też należące do województwa Fundusz Górnośląski i Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów. Zabezpieczeniem transakcji miał być pozyskiwane pociągi.

Obiecany tabor jednak nigdy nie zasilił floty Kolei Śląskich, a większość pożyczonych pieniędzy - niemal 32 mln zł - nie została zwrócona przez Inteko. Kwota ta to środki, które były poręczone przez GPW. Dziś spółka ta twierdzi, ze w przypadku niemożności zwrócenia pieniędzy z majątku Inteko, będzie egzekwować należności od Kolei Śląskich, z sum dofinansowania do przewozów, jakie przelewa na ich konto Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

W sumie w pierwszych 11 miesiącach 2013 roku Inteko wygenerowało stratę w wysokości 35 mln zł. Tymczasem majątek trwały spółki ma wartość zaledwie 12 tys. zł a aktywa 6,6 mln zł. W ich skład wchodzi używany spalinowy autobus szynowy VT 70 o wartości księgowej 1,9 mln zł oraz przysługujący spółce zwrot naliczonego podatku VAT w wysokości 2,7 mln zł.

 Koleje Śląskie mają jednak nadzieję, że wartość aktywów uda się powiększyć i uniknąć spłacania należności Inteko wobec GPW. Będzie to jednak bardzo trudne. Inteko zapłaciło bowiem za kilkanaście pojazdów szynowych nie uzyskując pełnej ich własności. Chodzi o kilkanaście używanych niemieckich pociągów serii VT 614.

- Naszym priorytetem jest ustalenie własności tych pojazdów w sposób bezsporny. Wiele wskazuje jednak na to, że nie uda się tego zrobić inaczej, niż na drodze sądowej - powiedziała Ewa Chorowska-Kasperlik, przewodnicząca Rady Nadzorczej Kolei Śląskich.

- Kolejnym priorytetem jest odzyskanie naliczonego podatku VAT i sprzedaż pojazdu VT 70 - dodała.

Więcej: wnp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

a kto w końcu zabierze się za byłego marszałka i byłego prezesa GPW ?

mieszkanka Rudy Śląskiej, 2014-02-02 06:12:44 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE