Wzrost kwoty wolnej od podatku może być problemem dla samorządów

Wzrost kwoty wolnej od podatku może być ogromnym problemem dla samorządów, gdyż udział w PIT to ich podstawowe źródło dochodów. Może się okazać, że zwłaszcza w powiatach i województwach nie będzie pieniędzy nawet na wynagrodzenia pracowników – mówi prof. Jadwiga Glumińska-Pawlic.

Wzrost kwoty wolnej od podatku może być problemem dla samorządów
Wzrost kwoty wolnej od podatku może być ogromnym problemem dla samorządów, gdyż udział w PIT to ich podstawowe źródło dochodów. Fot. Pixabay

Komentując wyrok Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności obecnej kwoty wolnej, profesor Glumińska-Pawlic z Uniwersytetu Śląskiego, ekspertka ds. podatków oraz finansów samorządów, szefowa Krajowej Rady Doradców Podatkowych wskazała, że kwota wolna od opodatkowania w Polsce jest jedną z najniższych w porównaniu z innymi państwami.

Z drugiej strony – jak powiedziała – wzrost kwoty wolnej spowoduje spadek ogólnych wpływów z PIT.

- Nikt w dyskusji nie podnosi tego, że PIT stanowi w ponad 51 proc. dochody jednostek samorządu terytorialnego. Zatem wzrost kwoty wolnej może spowodować, że samorządy staną przed ogromnym problemem – dla powiatów i województw udział w PIT jest bowiem podstawowym źródłem dochodów. Natomiast z tytułu CIT trafia do samorządów niecałe 23 proc. do podziału między wszystkie szczeble – wyjaśniła.

Zatem – według niej – „rozpoczęcie rządów przez PiS od podniesienia kwoty wolnej od opodatkowania może być bardzo dobrze odebrane przez ogół podatników, jednak nikt nie patrzy na to, jakie będą skutki tych zmian”.

- Jeśli równocześnie nie zadecyduje się, co z finansowaniem samorządów, to za chwilę okaże się, że zwłaszcza w powiatach i województwach samorządowych nie będzie pieniędzy nawet na wynagrodzenia dla pracowników, nie mówiąc o tym, żeby realizować jakiekolwiek zadania, nawet własne obowiązkowe – przestrzegała.

W minioną środę Trybunał Konstytucyjny orzekł, że przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustalające kwotę wolną od podatku w wysokości 3089 zł, są niezgodne z konstytucją i tracą moc 30 listopada 2016 r.

Według TK przepisy są niezgodne z konstytucją w zakresie, w jakim nie przewidują mechanizmu korygowania kwoty wolnej gwarantującego co najmniej minimum egzystencji.

Ekspertka zapytana, czy – w kontekście tego, że TK użył argumentacji socjalnej – można tę kwotę podnieść tylko dla najuboższych, odpowiedziała: „Najpierw trzeba by zdefiniować, co to znaczy najuboższy, i kogo do tej kategorii można zaliczyć, co jest niezwykle trudne”.

- Przez wiele lat orzekałam w samorządowym kolegium odwoławczym i spotykałam się z takimi przypadkami, że roszczeniowo nastawieni ludzie przyjeżdżali – po zasiłek w wysokości 10-20 zł – samochodami, a na portalach społecznościowych chwalili się posiadanym majątkiem. Podobnie jest na uczelniach wyższych – studenci luksusowo ubrani wykazują dochody zerowe i korzystają z przywilejów socjalnych, a panie w dziekanacie, które przyjmują od nich wnioski, są o wiele skromniej i biedniej ubrane. U nas ci, którzy płacą wyższą, 32-proc. stawkę PIT, też wcale nie są najzamożniejsi. Mamy bowiem zjawisko wyprowadzania centrum interesów życiowych poza granice Polski i najbogatsi wcale nie płacą podatków w Polsce – mówiła Glumińska-Pawlic.

Jak dodała, w grupie „najzamożniejszych” osób płacących podatki w Polsce znajdują się twórcy oraz osoby ponadprzeciętnie aktywne zawodowo.

- Pamiętam, że kilka dobrych lat temu największym polskim podatnikiem PIT był, nieżyjący już kompozytor Wojciech Kilar. Akurat tak się złożyło, że w jednym roku wypłacono mu honoraria za skomponowanie muzyki do dwóch amerykańskich filmów. W USA przekonywano go, by zapłacił podatek tam, bo będzie to dla niego korzystniejsze, na co on odpowiedział, że jest Polakiem i podatki płaci w Polsce – zaznaczyła.

Trybunał uzasadniał, że „obowiązkiem państwa jest pozostawienie dochodu podatnikowi bez obciążania go podatkiem, w zakresie w jakim jest to niezbędne do stworzenia minimalnych warunków godnej egzystencji człowieka; dopiero dochód przekraczający tę kwotę powinien podlegać opodatkowaniu”.

Według TK uzasadnione jest oczekiwanie, że państwo zagwarantuje obywatelowi minimalny zasób środków umożliwiających zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych i uczestniczenie w życiu publicznym.

- Tak pojmowane minimum egzystencji ma rangę wartości konstytucyjnej. Nie powinno być opodatkowane to, co jest niezbędne do stworzenia warunków do godnej egzystencji – dodał sędzia.

Według Trybunału brak mechanizmu korygowania kwoty wolnej w odniesieniu do minimum egzystencji, utrzymywanie jej na niezmienionym poziomie niezależnie od sytuacji gospodarczej państwa oznacza, że prawo podatkowe jest wadliwe, co jest niezgodne z konstytucyjną zasadą państwa prawa.

 

 

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do sprawny samorząd 1.8: Gdyby to było takie proste, jak piszesz... Zdecydowanie można połączyć gminy miejskie o wielkości 20-30 tys. mieszkańców z często otaczającą ją gminą wiejską o tej samej nazwie, bo i tak w mieście znajduje się urząd gminy wiejskiej, a mieszkańcy w naturalny sposób do niego c...iążą. Wskazane byłoby zatrudnienie dyrektora urzędu gminy w charakterze wykonawcy zadań zleconych i własnych wg decyzji rady gminy; skończyłaby się era wójta wybieranego przez wdzięcznych pracowników i ich rodziny. Najgorzej wygląda sprawa łączenia gmin wiejskich na tzw. prowincji wg wskaźnika liczby mieszkańców; 20-25 tys. to często 5-6 gmin, o różnej wielkości obszarze - wydłuża się droga dzieci do przedszkoli i szkół, do urzędu i pomocy społecznej, co działa na niekorzyść dzieci i młodzieży oraz grup wykluczonych społecznie. Należałoby zupełnie inaczej zorganizować realizację tych zadań, a obawiam się, że przy panującym miastocentryźmie, szkodliwym dla obszarów wiejskich, potrzeby ich mieszkańców zostaną zapomniane. rozwiń

Alka, 2015-11-04 16:15:51 odpowiedz

Wreszcie oczy się otwierają. Wiele razy pisaliśmy tu w komentarzach o potrzebie radykalnej reformy funkcjonowania samorządów. Przez 25 lat funkcjonowania samorzadów nie dokonano podstawowego zwrotu w podejściu do obywatela czyli służby urzędników obywatelom. Nie może być tak, że sołtys zwany wójtem ...paru wsi zarabia więcej niz poseł RP a wiekszośc budżetu gminy to wydatki na płace. Gminy pozbyły sie zasobów mieszkaniowych bo dla nich to dodatkowy problem, usługi komunalne droższe niż w Niemczech a niesprawność organizacyjny wręcz porażąjąca. Na zapytanie ministerstwa w sprawie możliwości przyjęcia uchodźców na ponad dwa tysiące JST tylko garstka pomiotów samorządowych, z zastrzeżeniami, zgłosiło akces przyjęcia małej liczby osób.
W obliczu ograniczenia dochodów gmin z tytułu PIT ale również subwencji wyrównawczych ( wynikać to będzie z ograniczenie deficytu budżetowego państwa)oraz nałożeniu wymogu odpowiedzialności za zadania realizowane dla potrzeb społeczności lokalnej niezbędne staje się:
Likwidacja poprze połaczenie 1086 gmin wiejskich z 1564 obecnych, likwidacja około 698 gmin miejsko wiejskich i miast jak jednostek samorządowych poprzez połączenie ich w odpowiednio duże organizmy administracyjne.
Pozwoli to zredukować o 2/3 liczbę urzędników oraz 1/3 nauczycieli. Taka reforma pozwoli dać ponad 0,5 mln zł dodatkowych rak do pracy w przemyśle, często dobrze teoretycznie wykwalifikowanych pracowników oraz uwzględniając likwidację powiatowych i wojewódzkich samorządów ponad 35 mld zł oszczędności rocznie.
Niezbędne są w tym celu zmiany ustawodawcze polegające m.in. na ograniczeniu aktów prawnych generujące tzw. nie potrzebne usługi administracyjne, wprowadzenie profesjonalnego Dyrektora Urzędu. Ograniczenie liczby organów (rad , wójtów Burmistrzów Prezydentów) jest warunkiem poprawy efektywności funkcjonowania samorządów w Polsce. Jednostki gminna nie może być mniejsza niż 20-25 tys. mieszkańców.
Zatem reforma samorządowa już zostało wymuszona wyrokiem TK w sprawie wolnej kwoty od podatku oraz zmianami demograficznymi na rynku pracy. Dlatego wprowadzenie reformy da:
-0,5 mln nowych pracowników dla przemysłu,
-zredukuje koszty administracyjne samorządów lokalnych o 30-35 mld zł
oraz wielokrotnie zwiększy się efektywność i zadowolenie z usług publicznych wraz ze zmniejszeniem obciążeń administracyjnych obywateli,
- przywróci samorządność lokalną obywatelom.
rozwiń

sprawny samorząd 1.8, 2015-11-04 13:28:56 odpowiedz

Zlikwidować niepotrzebne administracyjnie szczeble samorządu! Podobno ju Peowskie i PSL-owskie świnie robią roszady przy korycie!

glewes, 2015-11-02 17:35:13 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE