Za hojność rządu dla nauczycieli płacą gminy

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 04-10-2010
  • drukuj
Samorządy mają dość dopłacania do podwyżek dla nauczycieli. Ostatecznie to właśnie one odpowiadają za wypłatę wyższych świadczeń dla pedagogów. A subwencja z budżetu państwa nie pokrywa wydatków.
Za hojność rządu dla nauczycieli płacą gminy

Gminy uporały się już z wrześniową 7-procentową podwyżką dla nauczycieli. W ślad za wzrostem wynagrodzeń zasadniczych gminy powinny też podnieść dodatki do pensji. Inaczej nie zapewnią pedagogom średnich płac zagwarantowanych w Karcie nauczyciela. Jak sprawdził „Dziennik Gazeta Prawna”, większość z nich ze względu na trudną sytuację finansową nie decyduje się jednak na bieżące zapewnianie średnich płac. Nie ma na to pieniędzy.

Oznacza to, że będą musiały wypłacać nauczycielom dodatki uzupełniające, które po raz pierwszy przyznawały w tym roku. To dla nich spore obciążenie. Za 2009 r. musiało to zrobić aż 77 proc. gmin. Wydały na to 250 mln zł. Samorządy zarzucają więc rządowi, że chwaląc się, iż przyznaje nauczycielom podwyżki, zaniża subwencję oświatową, która powinna im wystarczyć na ich realizację.

W przyszłym roku subwencja oświatowa przekazana samorządom ma wzrosnąć o 6,3 proc. (2,2 mld zł). Otrzymają z budżetu 37 mld zł na realizacje zadań związanych z prowadzeniem szkół. Ma to im m.in. wystarczyć na zapewnienie kolejnych podwyżek dla nauczycieli. Od września 2011 r. ich pensje znów mają wzrosnąć o 7 procent.

W tym roku wzrost średnioroczny wynagrodzenia nauczycieli zaplanowano na poziomie 2,33 proc., a więc skutki tegorocznej 7-procentowej podwyżki od września przechodzące na rok przyszły to 4,66 proc. Przez cały 2011 r. samorządy będą musiały wydać na pensje nauczycieli 4,66 proc. więcej niż w 2010. A od września 2011 – ponownie 7 proc., czyli średniorocznie 2,33 proc. Łącznie samorządy wydadzą na płace nauczycieli o 6,99 proc. więcej niż w tym roku.

Sytuacja z niewystarczającymi pieniędzmi dla gmin powtarza się co roku. Także rok temu posłowie i samorządy alarmowali, że wzrost subwencji nie pokryje podwyżki. Wtedy została ona zwiększona o 1,609 mld zł. Same podwyżki dla nauczycieli pochłonęły jednak 1,616 mld zł.

Subwencja to tylko kropla w morzu potrzeb samorządów. Na zadania oświatowe gmina musi przekazać od 40 do nawet 70 proc. z własnych środków. Dla przykładu w Koszalinie subwencja wynosi około 90 mln zł, a gmina dopłaca 50 mln zł. W Rybniku subwencja na ten rok wynosiła ponad 120 mln zł, a na oświatę wydano 190 mln zł .

Samorządy wciąż jednak mają nadzieją, że Trybunał Konstytucyjny zdejmie z nich ciężar wypłacania nauczycielom wyrównań. O rozstrzygnięcie zgodności art. 30a i 30b Karty nauczyciela z konstytucją wystąpił m.in. Urząd Miejski w Chrzanowie. Przekonuje m.in., że taki system wynagradzania powoduje, że podwyżki są wypłacane bez względu na jakość pracy – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

to co robi ten rząd to jest straszne , Tusk daj sobie spokój z tym rządzeniem, przerosło to was.

feniks, 2010-10-21 23:20:31 odpowiedz

Hojny Rząd okrada gminy. Podatki obywateli - WSZYSTKIE ! powinny najpierw znaleźć się w gminach, dając w ten sposób gminom władze i Narodowi zapisaną w konstytucji rozdział I. art.4. Tam gdzie są pieniądze tam jest władza zwierzchnia Narodu.Tej wladzy w żadnym wypadku nie mają partie polityczne. One... podstepnie zabieraja ją narodowi poprzez demokratyczne glosowanie na partyjnych polityków, bo innych praktycznie nie ma. Rząd jest od dobrego zarządzania, aby starczyło pieniędzy z podatków również dla rządu. Takie są zasady logiki. Władza oparta na okupacji rządów przez kolejne partie polityczne to narzędzie kryminalnego przekrętu biznesmenów sprzed ponad 150 lat w USA. "Adres gettysburski - krótka przemowa wygłoszona 19 listopada 1863 przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Abrahama Lincolna podczas uroczystości na cmentarzu poległych w bitwie pod Gettysburgiem w dniach 1-3 VII 1863 roku żołnierzy Unii.. .. i to my sprawimy, że rządy narodu, przez naród i dla narodu nie znikną wraz z nami z powierzchni ziemi. 14 kwietnia 1865 roku Lincoln został postrzelony w Teatrze Forda w Waszyngtonie przez aktora, Johna Wilkesa Bootha, swego zagorzałego wroga, fanatycznego zwolennika Południa. Kula przebiła prezydentowi mózg. Mimo to żył jeszcze około 10 godzin. Nie odzyskał jednak przytomności. Zmarł o godz. 7:22 dnia następnego. Jak się okazało, Booth był szpiegiem zatrudnionym przez Konfederatów."(wikipedia) rozwiń

justin231, 2010-10-04 14:04:41 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU