Za rzadko żądają opłaty adiacenckiej

  • Przegląd prasy/PAP/Gazeta Wyborcza
  • 14-05-2013
  • drukuj
NIK sugeruje, że gminy tracą ogromne pieniądze zbyt rzadko stosując tzw. opłaty adiacenckie.
Za rzadko żądają opłaty adiacenckiej

Powinni je regulować właściciele nieruchomości, które drożeją na skutek komunalnych inwestycji - informuje „Gazeta Wyborcza".

Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, jeśli gmina uzna, że wybudowana przez nią infrastruktura podniosła wartość nieruchomości, może w ciągu trzech lat zażądać od ich właścicieli podzielenia się zyskiem.

Według NIK rezygnowanie z opłaty adiacenckiej jest przejawem niegospodarności. Gminy uważają, że mieszkańcy są zbyt biedni, by je ponosić.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Opłata adiacencka powinna być stosowana wyłącznie przy sprzedaży nieruchomości. Bo przecież samo jej posiadanie nie generuje zysku. Jeśli wybudowałem dom, który wcześniej miał szambo, a dzięki założeniu przez gminę kanalizacji mogłem go podłączyć i w ten sposób wartość nieruchomości wzrosła, to prze...cież ja i tak nic z tego nie mam, dopóki sam mieszkam w tym domu. A za korzystanie z kanalizacji przecież płacę, więc czemu mam płacić dodatkowo? Co innego, gdybym w ciągu - powiedzmy 3 lat - sprzedał dom, korzystając, że teraz jest więcej wart. Wtedy gmina mogłaby zażądać ode mnie jakiejś części zysku ze sprzedaży. rozwiń

krzyciel, 2013-05-14 15:32:51 odpowiedz

No własnie. Tylko kto potem zagłosuje na kacyka?

stapajacyboso, 2013-05-14 11:06:04 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE