Zakaz klubowy jest nadużywany

Zakaz klubowy miał umożliwić walkę z chuliganami stadionowymi. Kluby zaczęły go nadużywać.
Zakaz klubowy jest nadużywany

Złapałeś piłkę na stadionie, która wpadła w trybuny? Lepiej ją oddaj - inaczej możesz pożegnać się z oglądaniem na żywo zmagań swojej ulubionej drużyny. Nawet bowiem za taką błahostkę, jak niezwrócenie piłki, klub może wydać kibicowi zakaz wstępu na trybuny. A od takiej decyzji nie można odwołać się do sądu - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Czytaj też: Nowe przepisy dotyczące imprez masowych

Prawnicy alarmują: ustawa o bezpieczeństwie imprez masowych, która reguluje te kwestie, jest niezgodna z prawem i łamie obywatelskie prawo do sądu.

O tym jak surowy potrafi być klub, działający w oparciu o jej zapisy, przekonał się pewien kibic Legii, który znalazł się w opisanej wyżej sytuacji. Jego radość ze zdobytego przypadkiem trofeum szybko zniknęła, gdy okazało się że zapłaci za nie zakazem wstępu na stadion. I taki zakaz zostałby niechybnie wydany, gdyby nie to, że kibic uiścił na konto klubu 429 zł za piłkę.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE