Zakaz wyprowadzania psów w parku? Taką uchwałę można zaskarżyć

Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że mieszkańcy mogą zaskarżyć uchwałę rady gminy wprowadzającą ograniczenia w korzystaniu z parku i uchylił wcześniejszy wyrok lubelskiego sądu.
Zakaz wyprowadzania psów w parku? Taką uchwałę można zaskarżyć

• Mieszkańcy mogą zaskarżyć uchwałę rady gminy zakazującą wprowadzania psów na teren parku.

• Sprawa dotyczy uchwały radnych z Lublina, którzy zakazali wstępu z psami do Ogrodu Saskiego.

• Mieszkańcy miasta zaskarżyli uchwałę do sądu, ale ten ją oddalił. Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich - niesłusznie.

• Uchwała jest sprzeczna z ustawą o ochronie zwierząt- uznał NSA.  

NSA ogłosił 22 marca 2017 r. wyrok w sprawie, do której przystąpił Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, dotyczącej wprowadzenia przez władze Lublina zakazu wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego w Lublinie (II OSK 1747/15).

Początkowo rozpatrujący sprawę w pierwszej instancji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie (III SA/Lu 810/14) oddalił skargę mieszkańców z przyczyn formalnych, stwierdzając, że nie są oni uprawnieni do zaskarżenia wprowadzonego zakazu.

Rozpatrujący skargę kasacyjną od tego wyroku Naczelny Sąd Administracyjny uznał jednak, że mieszkańcy mogą zaskarżyć uchwałę rady gminy wprowadzającą ograniczenia w korzystaniu z parku i uchylił wyrok lubelskiego sądu. W ustnych motywach wydanego wyroku, sąd wskazał, że zasadny okazał się podniesiony w skardze kasacyjnej i poparty przez rzecznika zarzut naruszenia błędnego zastosowania przez sąd pierwszej instancji art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym.

Jak czytamy w komunikacie RPO, po sporządzeniu pisemnego uzasadnienia wydanego przez Naczelny Sąd Administracyjny wyroku, sprawa wróci do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie, który dokona oceny legalności wprowadzonego zakazu.

Psa można wprowadzić wszędzie tam, gdzie nie godzi to w zasady współżycia społecznego

Zakaz wprowadzania psów do Ogrodu Saskiego jest zapisany w regulaminie parku uchwalonym przez Radę Miasta w 2014 r. Zaskarżyło go do sądu dwóch mieszkańców Lublina.

– Sąd uznał, że skarżący nie wykazali związku pomiędzy zaskarżoną uchwałą a naruszeniem ich indywidualnej sytuacji prawnej – wskazano w uzasadnieniu wyroku z marca 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził wówczas, że obaj mieszkańcy Lublina nie mieli interesu prawnego w zaskarżeniu miejskiej uchwały.

Takiego stanowiska nie podzielił Rzecznik Praw Obywatelskich, który przyłączył się do sprawy i wniósł o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

– Okolicznością, którą sąd pierwszej instancji powinien był wziąć w szczególności pod uwagę było to, że skarżący są właścicielami psów – zaznaczył Adam Bodnar.

Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, zwierzę domowe jest zwierzęciem „tradycyjnie przebywającym wraz z człowiekiem w jego domu lub innym odpowiednim pomieszczeniu, utrzymywanym przez człowieka w charakterze jego towarzysza”.

Czytaj też: Piwo pod chmurką jest legalne. Ale bez znajomości ustawy lepiej nie ryzykować 

W ustawie podkreślono też, że zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Niemniej jednak zgodnie z art. 1 ust. 2 powołanej ustawy, w sprawach w niej nieuregulowanych, do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy, a zatem również regulacje Kodeksu cywilnego. Korzystanie ze zwierzęcia domowego w rozumieniu art. 140 Kodeksu cywilnego oznacza zatem uprawnienie do towarzystwa tego zwierzęcia.

– Właściciel zwierzęcia domowego, w tym psa, jest uprawniony do wstępu ze zwierzęciem wszędzie tam, gdzie nie zakazują mu tego zasady współżycia społecznego lub ustawy – podkreślił rzecznik.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU