Zamieszanie z opłatą za izbę wytrzeźwień

Kluby RP, PiS, SLD skrytykowały w czwartek w Sejmie propozycję, by opłaty za pobyt w izbie wytrzeźwień mogły być pobierane z pieniędzy pozostawionych w depozycie przez osoby nietrzeźwe.
Zamieszanie z opłatą za izbę wytrzeźwień

Zakłada to senacki projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu trzeźwości. Senat przygotował projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który w kwietniu ubiegłego roku orzekł, że określenie w drodze rozporządzenia maksymalnej wysokości opłat związanych z pobytem w izbie wytrzeźwień jest niezgodny z konstytucją. Maksymalna opłata musi być określona w ustawie.

Czytaj też: Nocleg w izbie wytrzeźwień może być droższy

Zgodnie z senackim projektem będzie to 300 zł (w rozporządzeniu było 250 zł). Opłaty za pobyt w izbach wytrzeźwień będą określały samorządy, a nie minister zdrowia. Podczas czwartkowej debaty w Sejmie poseł sprawozdawca Rajmund Miller (PO) powiedział, że senacki projekt uwzględnia wszystkie zastrzeżenia TK.

Podkreślił też, że zgodnie z propozycją ministra zdrowia projekt noweli dotyczy też zasad doprowadzania, przyjmowania, zwalniania osób nietrzeźwych, organizacji izb wytrzeźwień, sprawowania opieki zdrowotnej nad osobami tam przetrzymywanymi oraz zasad stosowania środków przymusu bezpośredniego. Wszystkie te sprawy były do tej pory regulowane w rozporządzeniu.

Zaznaczył, że jedna z poprawek zgłoszonych do projektu już podczas prac w Sejmie zakłada, że maksymalna kwota za pobyt w izbie wytrzeźwień - 300 zł - będzie waloryzowana.

Poseł Ruchu Palikota Piotr Chmielowski powiedział, że jego klub chce skreślenia z projektu zapisu mówiącego, że izby wytrzeźwień ze środków pieniężnych przekazanych do depozytu mogą pobierać opłaty za pobyt w izbie.

„Bez nakazu sądu nie można zabrać mienia. To niedopuszczalne" - dodał. Chmielowski podkreślił, że poparcie noweli jego klub uzależnia od poparcia tej propozycji. Taką samą deklarację złożył też w imieniu klubu SLD Jacek Czerniak (SLD).

Także Anna Zalewska (PiS) skrytykowała zapis dotyczący depozytów. Podkreśliła, że w projekcie zapisano też, że inne przedmioty zatrzymane w depozycie będą mogły zostać zastawione „celem zabezpieczenia ich należności z tytułu opłaty związanej pobytem".

Dodała, że jej klub wstrzyma się od głosu podczas głosowania nad projektem nowelizacji. Oceniła, że nie do końca wypełnia on wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

W czwartek podczas debaty posłowie zgłosili kolejne poprawki, w związku z tym projekt ponownie trafił do sejmowych komisje: zdrowia oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. Komisje zebrały się po zakończeniu debaty.

Komisje zaakceptowały poprawkę zgłoszoną przez Janinę Okrągły (PO), która doprecyzowuje, że kontrola stanu zdrowia osoby, wobec której zastosowano przymus bezpośredni w formie unieruchomienia lub izolacji musi nastąpić niezwłocznie po zaprzestaniu stosowania przymusu bezpośredniego. Następnie stan zdrowia takiej osoby musi być sprawdzany co 15 minut.

Helsińska Fundacja Praw Człowieka apelowała wcześniej o usunięcie z projektu przepisów dotyczących środków przymusu bezpośredniego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU