Zamkną centra kilku miast w Polsce

Kapsch Telematic Services rozmawia z przedstawicielami kilku miast w sprawie wprowadzenia w nich nowoczesnych rozwiązań z zakresu inteligentnych systemów zarządzania ruchem (ITS). Jednym z nich jest jest wprowadzenie płatnego i monitorowanego elektronicznie wjazdu do centrów miast.
Zamkną centra kilku miast w Polsce
- Skupiamy się na rozwiązywaniu problemów z nadmiernym ruchem w centrach miast, których to nie można ograniczyć budując obwodnice, mosty lub tunele - mówi Marek Cywiński, dyrektor zarządzający, członek zarządu KTS. - Można próbować to zrobić poprzez ustanowienie zakazu wjazdu i bezpośrednie kontrole służb miejskich lub skuteczniej, nowymi metodami, tj. poprzez umożliwienie wjazdu do centrów miast, ale płatnego i monitorowanego w sposób elektroniczny.

Czytaj też: Polskie śródmieścia wolne od aut - na razie tylko marzenie

Podobnego typu rozwiązania wprowadziło w ciągu ostatnich dwóch lat wiele miast w Europie, które poprzednio nie mogły uporać się z problemem zakorkowanych ulic. Elektroniczne systemy monitoringu wjazdu do centrum mają m.in. Londyn, Sztokholm, Mediolan, Goeteborg.

Ich władze osiągnęły zakładany skutek, tj. ruch w centrach miast zmniejszył się o ok. 20 procent, a wraz z nim poziom hałasu, emisji spalin i cząstek stałych (według badań, te ostatnie zmalały o 56 proc.).

Są też korzyści pośrednie. Warto wspomnieć o Mediolanie, gdzie wbrew początkowym obawom lokalnych drobnych przedsiębiorców, obroty sklepikarzy i restauratorów wzrosły o 20 proc. Dodatkowo o jedną trzecią wzrosło wykorzystanie transportu miejskiego.

We wszystkich tych miastach inwestycja w rozwiązania ITS'owe zwróciła się po niecałych dwóch latach od wdrożenia.

System ITS pozwala identyfikować pojazd nie tylko w oparciu o zamontowane w nich urządzenia pokładowe (typu viaAUTO), lecz także poprzez automatyczne rozpoznawanie tablic rejestracyjnych, wykorzystując specjalne kamery. Dzięki temu możliwe jest np. wyłączenie z poboru opłat mieszkańców danego obszaru miasta lub osób prowadzących tam działalność gospodarczą.

Rozwiązania można konfigurować według potrzeb samorządu i z uwzględnieniem specyfiki danej społeczności lokalnej. Opłaty np. mogą być naliczane właścicielom samochodów ciężarowych, które nie zajmują się bezpośrednio dostawą towarów, czyli wobec tych pojazdów, które uciekają z płatnych odcinków dróg publicznych. Inne stawki mogą być naliczane dla samochodów osobowych o najmniejszych poziomach emisji spalin, inne - o wyższych. Stawki mogą być zróżnicowane w zależności od stref miasta, jak i godzin szczytu, itp.

- Nie należy obawiać się, że będzie to dodatkowe obciążenie dla mieszkańców miasta - argumentuje dyrektor Cywiński. - Rozwiązanie opiera się na założeniu, że wjazd do centrum dla osób, które tam nie mieszkają. jest przywilejem, za który trzeba ekstra płacić.

Według niego, rozwiązanie jest też... korzystne dla wielu grup właścicieli samochodów. Raz opłacony wjazd obowiązuje przez całą dobę, a co istotne - obejmuje również opłatę za parkowanie w danej strefie. Likwiduje więc konieczność ustawiania kolejnych automatów przy ulicy i zdejmuje z kierowców uciążliwość pilnowania okresu, za który został wniesiona opłata.

Głównym problemem może wydawać się koszt instalacji systemu. We wspominanych wyżej miastach, w zależności od rozmiarów i funkcji, wdrożenie kosztowało od 26,5 mln euro (Mediolan), do 300 mln (Londyn). Kapsch Telematic Services gotowy jest współfinansować pierwszy, wstępny etap realizacji projektu, co złagodzi barierę zadłużenia miast i dodatkowo przyspieszy, i tak już szybki, zwrot z inwestycji.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE