Zamówienia publiczne: Cena i jakość - nowe instrumenty, stare utrudnienia

• Nowe prawo zamówień publicznych, nad którego założeniami trwają prace ma odformalizować procedurę zamówień, skupiając się na ich dobrym efekcie – mówi prezes UZP Małgorzata Stręciwilk.
• Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz zwróca uwagę na nowy instrument w zamówieniach publicznych, jakim jest przedkomercyjne zamówienie publiczne.
• Z kolei przedstawiciele miast widzą w zamówieniach "naturalną barierę". - To nie jest ułatwienie, tylko konieczne utrudnienie - twierdzi Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic.
Zamówienia publiczne: Cena i jakość - nowe instrumenty, stare utrudnienia
Dla gospodarki istotna jest nie tylko wartość zamówień publicznych, ale także ich istota, czyli to, aby dzięki nim pozyskiwać dobre jakościowo, innowacyjne produkty (fot.pixabay)

Wiceminister rozwoju Jadwiga Emilewicz potwierdziła, że po przeprowadzonej w tym roku nowelizacji Prawa zamówień publicznych, ruszyły prace nad projektem nowej ustawy w tym zakresie.

Za dużo formalności

"Nowe prawo zamówień publicznych to jest kolejny co najmniej rok pracy" - oceniła wiceminister Emilewicz podczas Kongresu Samorządowego w Opolu, zapewniając jednak, że także wprowadzona w połowie tego roku nowelizacja wyeliminowała wiele bolączek, na które narzekały podmioty dokonujące zamówienia publiczne. Wartość polskiego rynku takich zamówień - tych objętych ustawą - przekroczyła w ub. roku 116 mld zł, z czego ok. 23 mld zł to zamówienia samorządów.

Prezes Urzędu Zamówień Publicznych Małgorzata Stręciwilk oceniła, że po przeszło 10 latach obowiązywania obecnego Prawa zamówień publicznych, mimo ostatniej nowelizacji, konieczne jest stworzenie nowego prawa.

Czytaj też: Zamówienia publiczne utrudniają wprowadzanie inteligentnych rozwiązań

"Prawa, które będzie przede wszystkim odformalizowywało procedurę, abyśmy nie skupiali się na stricte formalnej, szczegółowej, skomplikowanej procedurze zamówienia publicznego, ale byśmy myśleli o efekcie, który chcemy osiągnąć" - powiedziała prezes, wskazując na trzy elementy istotne w zamówieniach publicznych: ich projektowanie, przeprowadzenie postępowania o zamówienie publiczne oraz jego realizacja.

"Do tej pory skupialiśmy się wyłącznie na procedurze udzielenia zamówienia publicznego, a mniej na jego projektowaniu i na efekcie, czyli tym, jak zamówienie publiczne jest realizowane" - mówił Stręciwilk. Podkreśliła, że zamówienia publiczne stanowią bardzo istotny element rządowej Strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju.

"Nie było jeszcze w historii takiej sytuacji, ażeby zamówienia publiczne można było wykorzystywać jako istotny instrument stymulacji rozwoju gospodarczego kraju. Nie było do tej pory pomysłu na tak efektywne wykorzystanie zamówień publicznych, jak to jest przewidziane w strategii premiera Morawieckiego" - dodała prezes UZP.

Cena już nie najważniejsza

Jej zdaniem dla gospodarki istotna jest nie tylko wartość zamówień publicznych, ale także ich istota, czyli to, aby dzięki nim pozyskiwać dobre jakościowo, innowacyjne produkty. Temu ma sprzyjać - jak mówiła - tegoroczna nowelizacja ustawy, gdzie m.in. wyeliminowano najniższą cenę jako najistotniejsze kryterium w zamówieniach publicznych.

Czytaj też: Cena nie ma już decydującego znaczenia

 Wcześniej wprawdzie także istniały w przetargach kryteria jakościowe, ale ich waga dla decyzji o udzieleniu zamówienia była niewielka. Teraz Urząd chce zachęcać zamawiających, aby szerzej stosowali kryteria inne niż cena.

"Urząd Zamówień Publicznych pracuje nad dobrymi praktykami, które będziemy chcieli rozpropagować, by zachęcać zamawiających do stosowania kryteriów pozacenowych, ale rozsądnie, z głową - tak, żebyśmy rzeczywiście mieli do czynienia z dobrymi jakościowo zakupami" - powiedziała Stręciwilk.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE