Zaniedbano interesy miasta? Władze Warszawy o ubezpieczeniu Mostu Łazienkowskiego

Objęcie Mostu Łazienkowskiego ubezpieczeniem z limitem odszkodowania w wysokości 3 mln zł było podyktowane uzyskaniem optymalnej relacji między wysokością składki ubezpieczeniowej i ryzykiem wystąpienia szkody.

Na czwartkowej (26 marca) sesji rady miasta dyrektor stołecznego Biura Organizacji Urzędu Adam Grzegrzółka przedstawił informację prezydent Warszawy nt. warunków ubezpieczenia mienia Warszawy, w szczególności infrastruktury drogowej i mostowej. Radni zabiegali o tę informację po pożarze Mostu Łazienkowskiego, gdy okazało się, że most był objęty ubezpieczeniem w wysokości do 3 mln zł.

Grzegrzółka powiedział, że Most Łazienkowski jest jednym z elementów majątku miasta, który objęty jest tzw. klauzulą ogólną ubezpieczenia, w której limit wysokości odszkodowania wynosi 3 mln zł.

Wyjaśnił, że Warszawa od czterech lat ma ubezpieczenie zarówno majątku jak i odpowiedzialności cywilnej w ramach Warszawskiego Programu Ubezpieczeniowego. Ten program ma trzy filary: ubezpieczanie od odpowiedzialności cywilnej, ubezpieczenie majątkowe i ubezpieczenie komunikacyjne.

Czytaj: Jeszcze przed świętami wybiorą wykonawców Mostu Łazienkowskiego

Most Łazienkowski, wyjaśnił Grzegrzółka, jest jednym z tysięcy składników majątku miasta podlegających ubezpieczeniu. Jednostki zarządzające składnikami majątku zgłaszają je do programu ubezpieczeniowego podając ich wartość (np. dyrektor szkoły zgłasza budynek i jego szacunkową wartość). Są one ubezpieczone do poziomu tej wartości. Łączna wartość majątku objęta ubezpieczeniem to blisko 10 mld zł.

"Taka wartość wynika z szacunków na potrzeby programu, ale to wcale nie znaczy, że ta wartość nie jest większa, ponieważ nie wszystkie składniki majątku są w ten sposób zgłoszone" - powiedział dyrektor Biura.

Nie wynika to z niedbalstwa, ale ze świadomego działania, ponieważ wartość zgłaszanego majątku ma kluczowy wpływ na wysokość płaconej składki ubezpieczenia - przekonywał dyrektor Biura.

"Chodzi o to, żeby uzyskać racjonalną, optymalną relację miedzy wysokością opłacanych składek, a potencjalnym ryzykiem wystąpienia jakiejś szkody i wysokością potencjalnie wypłaconego odszkodowania. Dlatego część składników miasta nie ma zadeklarowanej wartości, ponieważ zawyżałoby to wysokość składki, a ryzyko, że wystąpi tam jakaś strata jest na tyle niewielkie, że nie miałoby to sensu" - powiedział Grzegrzółka. I właśnie w tej grupie jest Most Łazienkowski.

Jak podkreślił, takie składniki majątku i tak objęte są ubezpieczeniem, w ramach tzw. klauzul ogólnych. "Jedna z takich klauzul dotyczy infrastruktury drogowo-mostowej. Wszystkie składniki tej infrastruktury, nawet jeśli nie zostały wykazane enumeratywnie ze wskazaniem wartości są ubezpieczone, z tym że tutaj jest ten limit 3 mln zł" - powiedział Grzegrzółka.

Dyrektor Biura dodał, że wprowadzenie tych limitów jest powszechną praktyką rynkową i wiąże się z ograniczeniem kosztów ubezpieczającego. "Gdybyśmy wszytko chcieli ubezpieczać do pełnej wartości, składki ubezpieczeniowe byłyby gigantyczne" - przekonywał. Podkreślił, że kwota 3 mln zł wynika z doświadczeń ubiegłych lat, kiedy wypłaty z odszkodowań z tytułu uszkodzenia dróg i mostów z reguły nie przekraczały kilkuset tysięcy złotych. Dodał, że pożar mostu był zdarzeniem absolutnie wyjątkowym, a poprzedni zdarzył się kilkadziesiąt lat temu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.