Zapłacisz za wodę z ... rzeki

Czego, jak czego, ale pomysłów to naszym politykom nie brakuje. Rząd, po emeryturach, sześciolatkach, ulgach w podatkach za remont mieszkań, wziął się ostatnio za rzeki. Postanowił opodatkować płynąca tam wodę. Każdy kto ją zaczerpnie - zapłaci.
Zapłacisz za wodę z ... rzeki

Ministerstwo Środowiska zakończyło konsultacje nad założeniami nowego prawa wodnego. Resort nie wie jeszcze, w jaki sposób będzie uregulowana kwestia opłat za pobór wody z rzek przez branżę energetyczną i rolników. Wiadomo tylko, ż płacić będą musiały branże energetyczna, rolnicy, hodowców ryb.

Przedstawiciele resortu, w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria, zapowiadają, że ministerstwo będzie forsować proste rozwiązania, oparte o stawki za objętość pobranej wody. Mają one być uzależnione od miejsca poboru i celu. Najlepsze rozwiązanie to takie, które nie będzie powodować dodatkowych komplikacji.

Czytaj też: Zobacz kandydatki do tytułu Rzeka Roku 2013

- Spotykamy się  z przedstawicielami firm rybackich, które pobierają wodę na potrzeby hodowli ryb, do stawów. Podczas rozmów będziemy szukać takich rozwiązań, które z jednej strony wprowadzą tę zasadę, ale z drugiej strony, nie będą stanowić jakiegokolwiek nadzwyczajnego obciążenia w tym środowisku - zapewniał wiceminister środowiska.

Wiceminister wyjaśnił jednocześnie, że opłat nie unikną także rolnicy czy hodowcy ryb.

- Każdy kto chce podlewać swoje pole i bierze wodę np. z rzeki, będzie musiał za nią zapłacić - zauważył.  Poinformował, że opłaty zasilą budżety zarządów dorzecza Wisły i Odry, które mają powstać po wejściu ustawy w życie, oraz budżety Wojewódzkich Zarządów Melioracji i Urządzeń Wodnych. Instytucje te będą odpowiedzialne za utrzymanie infrastruktury hydrotechnicznej na ok 50 rzekach tzw. rządowych (głównych) i samorządowych (lokalnych).

W optymistycznym wariancie projekt ustawy trafi do Sejmu pod koniec 2013 roku lub na początku 2014 roku.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (6)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przecież już POkrętacze, "wymyślili" na Śląsku podatek, od padającego deszczu na dachy budynków mieszkalnych i użytkowych - oczywiście prywatnych. I co dalej z tym podatkiem ? Teraz będzie też trzeba, wzdłuż rzek, postawić strażników aby ktoś, kto napoi konia w rzece, od razu płacił. Ale k...to mu wyda paragon z kasy fiskalnej, jeżeli do siedziby gminy, będzie 11 kilometrów ? Pytam się więc POkrętaczy. Ile będzie kosztował podatek od bąka, którego sobie puszczę w spodnie ? rozwiń

puszczającybąki, 2015-06-23 12:09:32 odpowiedz

Do doradca: weź i pomyśl. A może to trudne?!!!

d.d, 2015-06-23 10:16:26 odpowiedz

Do aaa: Podczas wysokich temperatur woda wyparuje z pola i nie wróci do rzeki.

doradca, 2015-06-18 13:03:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


PARTNER SERWISU