Zarząd województwa podkarpackiego z absolutorium za wykonanie budżetu

Radni sejmiku udzielili absolutorium zarządowi województwa podkarpackiego z tytułu wykonania budżetu za rok 2016. Za głosowało 20 radnych, 10 było przeciw, nikt z radnych nie wstrzymał się od głosu.
Zarząd województwa podkarpackiego z absolutorium za wykonanie budżetu
Władysław Ortyl (fot.ortyl.senat.pl)

• Marszałek Ortyl, który podsumował dyskusję odniósł się m.in. do zarzutów o niewykorzystanie nadwyżki budżetowej.

• Podkreślił, że prawie wszystkie województwa przewidziały w swoim budżetach nadwyżki.

W trakcie długiej dyskusji przed głosowaniem marszałek woj. podkarpackiego Władysław Ortyl przyznał, że budżet na 2016 r. "nie był budżetem marzeń". "Ani nas, czyli rządzących, ani opozycji, która dawała temu wyraz w czasie dyskusji nad budżetem. Jednym z celów, jakie stawialiśmy przed tym budżetem była jednak kumulacja środków na nową perspektywę finansową UE" - powiedział.

Ortyl zaznaczył, że ubiegłoroczny budżet w zakresie dochodów został wykonany w kwocie ponad 783 mln zł, co stanowi 103 proc. planu (717 mln zł). W zakresie wydatków plan w wysokości ponad 683 mln zł został wykonany w kwocie ponad 614 mln zł, co stanowi 90 proc. planowanych wydatków.

"Niewykonanie 10 proc. zaplanowanych wydatków w łącznej kwocie 69 mln zł spowodowane jest głównie powstaniem oszczędności w trakcie realizacji zaplanowanych zadań" - tłumaczył Ortyl dodając, że nadwyżka budżetowa wyniosła 124 mln zł.

Marszałek wymienił, że wśród wydatków zapisanych w ubiegłorocznym budżecie na inwestycje drogowe przeznaczono 35 mln zł, z kolei na inwestycje melioracyjne 13,5 mln zł. Na służbę zdrowia przeznaczono 50 mln zł, z tej kwoty 24 mln zł wydatkowano na pokrycie strat szpitali za rok 2015.

Władysław Stępień, który przemawiał w imieniu klubu PSL stwierdził, że ubiegłoroczny budżet pokazuje, że "bez pieniędzy z budżetu UE Podkarpacie jest nędzne pod względem realizacji celów społecznych". "Bez pieniędzy unijnych nie jesteśmy w stanie spełnić marzeń mieszańców regionu" - dodał Stępień.

Przewodnicząca klubu PO w sejmiku Teresa Kubas-Hul zaznaczyła, że budżet nie został dobrze zrealizowany, szczególnie jeśli chodzi o niewykorzystanie wydatków.

Według niej nadwyżka budżetowa (124 mln zł) mogła być przeznaczona na wkład własny do inwestycji dofinansowywanych z budżetu UE. "Wartość tych inwestycji mogła wynieść ok. 880 mln zł, przy założeniu, że wkład własny wynosiłby 15 proc." - powiedziała Kubas-Hul.

Szefowa klubu PO zwróciła też uwagę, że koszty utrzymania urzędu wyniosły aż 74 mln zł, co - jak podkreśliła Kubas-Hul- jest kwotą znacznie większą niż tą, jaką przeznaczył zarząd np. na inwestycje drogowe.

Z kolei radna niezrzeszona Lidia Błądek mówiła, że nadwyżka świadczy o tym, że zarząd nie miał pomysłów jak te pieniądze zagospodarować. "Zarządowi brakuje wizji rozwoju województwa" - dodała.

Natomiast Jerzy Borcz z klubu PiS przekonywał, że budżet został dobrze wykonany. "Budżet został wykonany w 90 proc., to jest dobry wynik, na pewno jeden z lepszych w kraju. Jak go uchwalaliśmy znaliśmy jego założenia, one zostały zrealizowane" - zaznaczył.

Marszałek Ortyl, który podsumował dyskusję odniósł się m.in. do zarzutów o niewykorzystanie nadwyżki budżetowej. Podkreślił, że prawie wszystkie województwa przewidziały w swoim budżetach nadwyżki. "Właśnie po to, aby przygotować pieniądze na wkład własny, na inwestycje, które będą realizowane w nowej perspektywie UE" - dodał.

W 33-osobowym Sejmiku Podkarpackim 19 radnych należy do klubu PiS, 8 do klubu PSL, 4 do klubu PO i 2 radnych jest niezależnych. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

PARTNER SERWISU