Zbiórki publiczne bez zezwolenia

Sejmowe komisje zakończyły w środę prace nad rządowym projektem ustawy, który ma zliberalizować zasady prowadzenia zbiórek publicznych. Przewiduje on m.in. zastąpienie pozwolenia na zbiórkę zgłoszeniem w internecie, wprowadza też jednoznaczną definicję zbiórki.
Zbiórki publiczne bez zezwolenia

Z danych resortu administracji i cyfryzacji wynika, że średnio co roku przeprowadzanych jest około 3,5 tys. zbiórek. Ustawa, która reguluje tę działalność, ma ponad 80 lat i - jak podkreśla MAC - nie jest przystosowana do realiów nowoczesnego państwa.

Celem projektu jest ułatwienie obywatelom ofiarności przez redukcję biurokracji, przy jednoczesnym zwiększeniu przejrzystości. Nowe przepisy przewidują zniesienie obowiązku uzyskiwania pozwoleń na zbiórkę i zastąpienie ich zgłoszeniami na publicznie dostępnym portalu. Za jego prowadzenie odpowiadałoby MAC. Skrócona ma być procedura z obecnych 30 dni na uzyskanie pozwolenia do trzech dni, jakie będą przeznaczone na to, by umieścić zgłoszenie na portalu.

Czytaj też:  Zbiórki publiczne do konsultacji

Projekt doprecyzowuje pojęcie zbiórki publicznej - definiując ją jako "wszelkie zbieranie ofiar w gotówce lub w naturze w przestrzeni publicznej" na określony cel, pozostający w sferze zadań, o których mowa w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie. Chodzi o datki i rzeczy zbierane do puszek, skarbon, koszy - np. na ulicach czy chodzenie od domu do domu. Tu bowiem zbierający i darczyńca pozostają anonimowi, nie wiadomo, kto i ile wpłacił oraz ile zebrano. Dlatego ustawa będzie dotyczyć tylko tego rodzaju zbiórek, gdzie nie ma śladów przepływu środków.

Zbieranie na dobre cele przez przelewy na konto, gdzie przepływ pieniędzy jest rejestrowany, nie będzie wymagało zgłoszenia i nie będzie podlegało regulacji dotyczącej zbiórek. Według MAC ułatwi to rozwój crowdfundingu, czyli zbierania środków przez internet, gdyż nie będzie wątpliwości prawnych, czy taka forma podlega jakimś ograniczeniom.

Na mocy nowej ustawy zgłoszenia zbiórek i sprawozdania z nich będą dostępne online, w jednym miejscu, co ułatwi kontrolę społeczną. Wszyscy organizujący zbiórki publiczne, będą się publicznie rozliczać i od ich wiarygodności zależeć będzie, czy darczyńca zdecyduje się wesprzeć ich ponownie.

W środę podczas wspólnego posiedzenia komisje: administracji i cyfryzacji oraz innowacyjności i nowoczesnych technologii przyjęły sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej w tej sprawie. Komisje poparły kilkanaście poprawek do projektu.

Poparto także poprawkę, która nakłada na organizatora zbiórki obowiązek zapewnienia osobom prowadzącym zbiórkę, identyfikatorów nie tylko z imieniem i nazwiskiem wolontariusza, ale także z informacjami o nazwie, celu i organizatorze zbiórki.

Kolejna poprawka nakłada na organizatora obowiązek poinformowania MAC o wszelkich zmianach dotyczących zbiórki, w tym danych dotyczących organizatora. Informacje te mają być przechowywane przez 10 lat.

W myśl kolejnej zmiany zbiórka publiczna, która ma być przeprowadzona na obszarze, na którym wprowadzono stan wyjątkowy, może zostać przeprowadzona tylko wówczas, gdy przeprowadzenie jej "nie utrudni realizacji celów wprowadzenia stanu wyjątkowego".

Inna z popartych poprawek przesuwa część środków zaplanowanych na finansowanie systemu wraz z portalem umożliwiającym prowadzenie zbiórek. W 2014 roku ma być to 290 tys. zł, a w latach 2015-2023, każdego roku będzie to 40 tys. zł.

Wiceszef MAC Roman Dmowski podkreślił w środę, że projekt jest efektem ponadrocznych prac administracji i organizacji społecznych, był poddawany szerokim publicznym konsultacjom i cieszy się pozytywną opinią organizacji zajmujących się dobroczynnością.

Zastrzeżenia do projektu ma PiS, który jeszcze przed rozpoczęciem prac w komisji złożył wniosek o jego odrzucenie. Nie uzyskał on jednak poparcia pozostałych klubów.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE

PARTNER SERWISU